Nowy album = HT + MTM?
Chester pisze na Twitterze:
(...)Obiecuję, że nowy [album] LP jest kurewsko szalony. Kompleksowy. Ciężki bez metalu. Mocny hiphopowo. Mieszanka HT i M2M. Melodyjny
Wypowiedź Benningtona oznacza wszystko, a zarazem nic. Czy była pisana serio? Myślę, że na razie lepiej potraktować ją z lekkim przymrużeniem oka. Co myślicie?
Komentarze
Najbardziej cieszy mnie to, że będzie "kurewsko szalony" :D
mam nadzieje, ze Czesiu wiedział co pisze. ludzie mu nie wybaczą (zwłaszcza tutaj ;D) braku tych dwóch literek na nowej płycie. nawet jeśli nie blefował to teraz kwestia proporcji. tak czy inaczej, jeśli faktycznie takie kombo miałoby nastąpić, to jestem na "tak".
"Ciężki bez metalu." why?
Czyli jeden kawałek jak In The End a reszta jak Walentynki?? ;]
Jedyne połączenie które mogłoby dać takiego kopa jak kiedys to HT+Meteora z domieszką Reanimacji...
Nie wierzę już w ani jedno ich słowo, bo ogłupieć idzie. Mike swoje, Chaz swoje... ''Cieżki bez metalu??'' to moze również głośny bez perkusji?? ;(
Ciężki bez metalu, czyli lekki technicznie, acz ciężki klimatem. Przynajmniej ja to tak rozumiem, i takie coś chętnie bym usłyszał w wykonaniu LP.
Zresztą, IMO to niemal PEWNE że Chester się nabrzdyngolił i leje co mu pęcherz na mocz przyniesie, więc mam opory przed angażowaniem swojej głowy w rozkminianie jego ćwierku.
Qba - jak zrobią to w stylu DBS to koniec. DBS nie ma zdefiniowanego stylu i gra odtwórcze i już dawno słyszane kawałki. Wole już drugie Mtm na którym są 2 czy 3 perełki, niż drugi Out of Ashes na, którym jest gówno i tylko Walking In Circles się jakoś broni.
Chester aj low ju
