Co inspirowało LP podczas tworzenia ATS?
NME opublikowało artykuł, w którym Mike opowiadał skąd zespół czerpał wpływy i inspiracje do pisania nowych utworów na album "A Thousand Suns". Wraz z Linką_91 przygotowałem dla Was tłumaczenie:
Linkin Park przyznał, że zespół Public Enemy miał silny wpływ na ich nadchodzący album 'A Thousand Suns'.
Współproducent i wokalista Mike Shinoda, który pierwszy w życiu występ wykonywał wspólnie z weteranami rapu i zespołem Anthrax na tym samym parkiecie, powiedział NME, że chciał aby czwarty album jego zespołu był "trój-wymiarowy", podobnie jak jego idole rapu.
"Odniosłem się do nich w utworze 'Wretches And Kings', piosenka jest hołdem dla [głównego rapera] Chucka D", powiedział. "To prawdopodobnie najbardziej hip-hopowa piosenka na płycie i jedna z najbardziej agresywnych, ale sprawia wrażenie, że nie brzmi jak coś, co wcześniej już słyszałem."
"Public Enemy byli bardzo trójwymiarowi mając na myśli ich albumy, bo mimo że wydawały się polityczne, to działo się na nich wiele innych rzeczy. To dało mi do zrozumienia, w jakim stopniu chciałbym, by nasz album był trój-wymiarowy, nie naśladując ich oczywiście, i by pokazać na jakim etapie twórczości byliśmy."
Podobnie jak ich idole rapu, za pomocą różnych sampli Linkin Park również w subtelny sposób podrzucili własne polityczne przesłanie w tym oraz innych utworach.
"(W tym kawałku) wykorzystaliśmy nagranie słynnego wystąpienia działacza walczącego o prawa robotników Mario Savio, który wypowiadał się za ludzi, którzy byli prześladowani przez swoich pracodawców w latach '60", powiedział.Po czym dodał: "Ponadto w utworze 'Burning In The Skies' pojawiła się przemowa Roberta Oppenheimera, który w czasie trwania II wojny światowej był 'ojcem bomby atomowej' oraz wystąpienie Martina Luthera Kinga Jr. w 'Iridescent', gdzie ten mówił o związku pomiędzy jego odczuciami dot. Wietnamu a afro-amerykańskim Ruchem Praw Obywatelskich."
"Po prostu poczułem we wszystkich trzech przypadkach, że kiedy teraz słyszysz te przemowy, to współbrzmią w sposób bardzo odmienny od tego, kiedy zostały wygłoszone po raz pierwszy. Ale mają one związek z rzeczami, które dzieją się obecnie."
Co więcej, album pokazał zespół, który ponownie zjednoczył się z legendarnym producentem Rickiem Rubinem, co ukazuje ich jako tonujących własne agresywne korzenie.
"Te piosenki nie będą kopać cię w zęby" argumentował Shinoda. "Gdy zrobiliśmy coś, co brzmiało jak materiał, który zrobiliśmy wcześniej, poczuliśmy lenistwo i skończyło się to w pewnym rodzaju wagarowaniem. W końcu chcieliśmy zrobić coś, co pozwoli zbadać dla nas inną przestrzeń. Mamy nadzieję, że to zaskoczy ludzi."
Wokalista wyjawił także jeden z kluczowych elementów ich eksperymentatorskiego procesu, co jest zasługą Rubina, który namówił ich do oddania się zasadzie "automatycznego pisania".
"Mieliśmy mnóstwo problemów z wokalem i tekstem w utworze 'Blackout', więc poprosiliśmy Ricka o jego radę", wyjaśnił Shinoda.
Dodał: "Zasugerował użycie tej techniki, którą zastosował w przypadku Johnny'ego Casha i Neil Young, co w zasadzie oznaczało, że stajesz przed mikrofonem i pozwalasz słowom po prostu płynąć. Dojście do tego, a tak naprawdę zastosowanie się do tego, było z początku przerażające, jednak potem słowa po prostu zaczęły pojawiać się znikąd, a to było naprawdę surrealistyczne. Niejako dodało to albumowi duszę, a moim zdaniem byłby bez tego bardzo surowy i cyfrowy."
Credits: LPAssociation.com
Komentarze
Racja jeśli chodzi o to co napisał magic22.
W&K jest dobre ale boje się, że cały album pójdzie w stronę którą obrali Hey i Chylińska na swoich ostatnich płytach.
Mało już zostało więc wstrzymajmy się jeszcze trochę.
Z 2 strony ciekawie ich Rick pokierował jeśli chodzi o Blackout :)
jakoś nie czuje się nazbyt podekscytowany, że słowa do piosenki ułożyli bez jakiegoś starania się o to albo ich przemyślenia, trochę mnie to martwi, ale dobra.
Jonathan Davis też w taki sposób nagrywał wokale m.in. do piosenki "Here To Stay", co można zobaczyć w filmiku o tworzeniu przez KoRn albumu "Untouchables", także podczas Woodstocku '99 gdy grali "Falling Away From Me" Jonathan improwizował z tekstem, bo mieli wtedy tylko muzykę gotową;)
Więc raczej nikogo nie powinno to martwić, bo czasem na prawdę dobrze to wychodzi.
ogór - trochę mnie uspokoiłeś, teraz nie podoba mi się ilość tych przemówień - nie dość, że przerywników... ze 4 albo 5 (z intrem liczę) to jeszcze zamiast muzyki mamy przemówienia. (miałem pisać o tym, że dali je chyba po to żeby można się było domyśleć o czym jest piosenka, ale pewnie mieli jakiś swój cel) ale chodzi mi o to, że razem z przerywnikami to te przemówienia nie separują trochę całości? i nie robi się z tego taka trochę hipertrofia comy?
Akurat jak kończyli TC w NRD miałem telefon z zastrzeżonym numerem, już miałem tętno 200 uderzeń/sek na myśl o mozliwości wygrania singielka... a to tylko pomyłka :/
Jak ja bym chciał, żeby ATS juz wyciekło... (na premierze w Polsce nie bedzie mnie w kraju, a do października chyba zniosę jajko...)
Wielkie dzięki Alone :)
No w sumie to była największa okazja dla nas Fanów ze Zionu to co dzisiaj i przez cały tydzień będą robić na Esce :)
Ale mi się udało, że bywam i tutaj i tak sobie zagłosowałem.
A czekałem na wypłatę, żeby sobie zamówić i singiel i płytkę :)
