Snippety wszystkich utworów z 'A Thousand Suns'!
W sieci nareszcie pojawiły się fragmenty wszystkich piosenek z nowego albumu Linkin Park "A Thousand Suns". Znajdziecie je pod tym adresem.
Co o nich sądzicie? Zapraszam do dyskusji!
Credits: LPAssociation.com
Komentarze
Burning In The Skies - jak to usłyszałem na początku to skojarzyło mi się z Owl City xd
Burning In The Skies - Zacząłem sie smiać przy tym.
Album po tych 30 sekundowych snnipteach zapowiada się........DO DUPY!!!
......
Boże,ja się boję tej płyty! Aaaa! ;/
No tak,ale to wygląda masakrycznie no!!!
Gdzie jest Linkin Park? Kurde,nie czuję tego zespołu! Po prostu nawet ryczec mi się chce.. A tak dobrze się to wszystko zapowiadało...
3. burning in the skies - porażka...
co to za kpina jest? to juz przerasta wszystko... Ani cienia rocka tu nie ma. BA to nawet pop nie jest tylko jakieś eksperyment, ktory dla LP zakończy się jakąś klęską... albo odechce im się przeorientowania albo sie rozpadną... jakkolwiek sie nie stanie to te 2 opcje które napisałem mnie zadowolą, bo tylko psują niepotrzebnie dyskografię... Pomijając to że ta płyta to totalny zjazd ambicji to juz nawet lady gaga ma wiecej energii niż oni na tych snippetach. Jedyne co mi się w tym całym bajzlu podobało to partie wokalne w Messenger.
[*] Linkin Park 1996- 2010 [*]
idę się wieszać! to Linkin Park?
9. blackout - mordka się cieszy ^^
jestem w szoku :O ;)
snippety wywołały uśmiech na mej twarzy i przeniosły mnie do lat dzieciństwa, bo płyta kojarzy mi się z... albumem "Contact!" Eiffel 65;P
nie wiem czy to dobrze w przypadku LP;)
cóż, czekam na całość i wtedy album ocenię.
takie "klubowe balladki" jak to Ender opisywał.
ale jest jeden "killer" jak dla mnie - "The Messenger" - na taką balladę z gitarką akustyczną w tle i emocjonalnym wokalem Chestera czekałem od dawna.
to jakiś żart...myślałam że stać ich na coś lepszego...i gdzie ten rozwój,te zmiany...? takie coś może nagrać każda popowa gwiazdka... widzę że moimi ulubionymi kawałkami będą jedynie Blackout, WaK i TC :/ ale poczekam na cały album może jest iskierka nadziei, że całkiem tego albumu nie spiep**yli...
haa tak jak pisalem, po recenzjach nie mozna bylo spodziewac sie niczego innego, tylko recenzenci bali sie napisac ze to co slyszeli to Qpa. Nędznaa próba imitacji U2 połączonego z prawie fort minor. Generalnie przestałem wierzyć w LP po słowach Chestera, tych że nie lubił tej muzyki którą tworzyli wcześniej. Czyli dlaczego ją tworzyli ? Dla KASY. Aczkolwiek nie rozumiem dlaczego gra naprawdę fajne kawałki w Club Tatoo i super mu to wychodzi, pasuje do tego stylu, to nawet swoją solową płytę wydał w stylu POP/prawieRock... Nędza
15. messenger - z Chestera głosem tego kawałka nie widzę live...
ogólnie to jestem przerażony tymi snippetami :(
1 - yhym, 2 - yhym, 3BitS - HAHAHAHAHAHAHAHA! 4 - o cały kawałek puścili, 5 - ok, zobaczymy co z tym będzie ale AAaaaAAA brzmi kiepsko, 6 - CO TO URA JEST!? 7 - Żął miszel żar? 8 - Lalalala lalala - ZAMKNIJ RYJ!, 9 - wierze w ten kawałek - kojaży mi się z remixe by myself - chyba jedyny dobry na płycie. 10 W&K - dalej proszę, 11 Calli? Riff Raff? a nie, inne gó*no, 12 A idź pan w..., 13 Kombii robi takie efekty w swoich piosenkach, 14 - dalej proszę, 15 Keli Family czy jakoś tak..
Nie będę oceniać płyty po 30sekundowych snippetach, ale muszę przyznać, że trochę straciłam dotychczasowy (czyli po TC, i szczególnie wielki po W&K) entuzjazm.
Gdybym nie zamówiła płytki już wcześniej, to nie wiem czy odważyłabym się ją zamówić po tych snippetach :P
Zawsze jest nadzieja, że wybrali te nie najlepsze momenty (no, urywek Requeiem za wiele nie pokazuje. Chyba, że taki jest cały czas...).
Choć na przykład pianino w Wisdom, Justice and Love mi się podoba :)
Gdybym nie słyszał pełnych wersji The Catalyst i Wretches And Kings to mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nawet po tych 30 sekundach uznałbym, że są to dwie najlepsze piosenki z płyty. Co do reszty snippetów to nie jest źle, ale nie jest też zajebiście, a właśnie tak myślałem, że będzie, ale nie będę oceniał całego albumu po 30 sekundowych fragmentach. Jedno jest pewne... Empty Spaces znamy całe ^^
Nie jest tak bardzo źle, za dobrze też nie jest. Ocenię po premierze
Miałam tę płytę kupic,ale chyba się wstrzymam,co najmniej do premiery,jeżeli tak to będzie wyglądało... Tutaj są jakieś 3 dobre kawałki,reszta to dnooo...!
Ktoś powiedział, że takie mieliśmy odczucia po snippetach z MTM, nie ja wtedy miałem 1000% nadzieje, że będzie o wiele lepiej, a było już tylko gorzej, i tak do dziś. wystawili już działa, zremiksowali je, w meteorze dodali koktajle mołotowa w MTM poddali się a teraz mają kupę na patyku.
chesterlp - fan zespołu ma w ciemno brać chłam, jaki zespół zapodaje?
A ja nie umiem się doczekać albumu - co najważniejsze, będzie z pewnością ciekawy. To zdecydowanie dobry krok, a z pewnością lepszy od kolejnego klona HT i kolejnego albumu na którym udają że są rockowi. Blackout rządzi, szalony utwór. When They Come For Me też jest cholernie obiecujące. Messenger - przecudny wokal. Balladki przeżyję, o ile nie będą nudne i tępe, tak jak SotD czy LOATR. Przerywniki będą nieźle budować nastrój. Jak dla mnie bomba. Czekam na (wyciek) album(u).
na szczęście Disturbed wydał płytę Iron Maiden też, Serj wydaje, Cold i Adema się ponownie połączyły (cold już nawet dwa kawałki wydał) APC nagrywa nową płytę, będzie dobrze, no i dema od LP.
insane, proszę się odprowadzic od Króla Lwa :P Najlepsza bajka jaką znam xP
DeMz, ale, że w sensie powstrzymujesz się od przesłuchania snippetów?;> Bo ja po prostu nie tykam tylko przecieku (całych utworów - WaK było wyjątkiem, bo zanim pomyślałam to już leciało xD) bo chce przesłuchać sama, z oryginalnej płytki :)
Ale mogę wesprzeć, jeśli poczujesz się lepiej ;P
Wytrzymam do premiery, wytrzymam do premiery, wytrzymam!
chesterlp, żal mi Cię fanatyczku.
tak już na poważnie, albo chłopcy wezmą się do roboty i za rok dwa wydadzą sensowną płytę albo to będzie koniec LP, i nawet LPUX nic nie pomoże już LPU8 było lepsze i to o wiele
Jestem ciekaw gdzie są ci wszyscy, którzy twierdzili że "ewolucja" LP to coś dobrego,odkrywanie nowości dobrze im zrobi, bo znudziło im się już słuchanie tych samych dźwięków. Proszę bardzo, wyszedł placek i 100 procentowy pop. Poza kilkoma utworami i dźwiękami wyjdzie całkiem ciekawy boys band ;p Z drugiej strony ciekawe ilu fanów miało by LP gdyby kolejność ich płyt odwrócić do góry nogami(MTM było by pierwsze,HT ostatnie). Pewnie nastolatki doznały by szoku gdyby usłyszały chociażby Fainta :D
a mi na limpa bilety wykupili :/ współczuje tym którzy kupili oryginał i wydali ciężko zarobione w Polsce pieniądze. Druga sprawa jest taka, że jak wiadomo jest kryzys, ciężko jest utrzymać kapele której 2 ostatnie płyty będą miały małą publikę, a i gaża za Pop Festiwale też mniejsza niż za np RaR. Dlatego Mike, Joe, i Chester kombinują jakby tu się pozbyć gitarzystów, przecież Joe sobie poradzi, puści coś z laptopa. A jak się uda to i perkusistę zwolnią =D Chociaż sami mogą się poczuć niepotrzebni po tej płycie i odejdą i trio Mike, Chester i Joe będą żyli razem długo i szczęśliwie takie ich troje (nawet muzykę podobną zaczęli tworzyć) =D
no, powiem jeszcze jedno, W KOŃCU! nie jestem jedynym malkontentem na LPZ!
"1 - yhym, 2 - yhym, 3BitS - HAHAHAHAHAHAHAHA! 4 - o cały kawałek puścili, 5 - ok, zobaczymy co z tym będzie ale AAaaaAAA brzmi kiepsko, 6 - CO TO URA JEST!? 7 - Żął miszel żar? 8 - Lalalala lalala - ZAMKNIJ RYJ!, 9 - wierze w ten kawałek - kojaży mi się z remixe by myself - chyba jedyny dobry na płycie. 10 W&K - dalej proszę, 11 Calli? Riff Raff? a nie, inne gó*no, 12 A idź pan w..., 13 Kombii robi takie efekty w swoich piosenkach, 14 - dalej proszę, 15 Keli Family czy jakoś tak.." dobra recenzja po 30 sekundowych snippetach zgadzam sie w 100% a nawet i w 200% :D ja pie*dole co to jest?? a maiało być tak pięknie....
@rocky5 po co im Chester - przecie Shinoda "umie" śpiewać.
No nie chcę słuchać nawet snippetów przed oficjalną premierą płyty. Kiedyś tak słuchałem The Rising Tied, Minutes to Midnight, Out Of Ashes. Wtedy oczekiwanie jest nie do zniesienia, bo już chcesz usłyszeć full kawałki. A nie chcę sobie popsuć tego czekania, jesli te snippety serio są tak kiepskie, jak to teraz większość pisze. Wytrzymam. Znam TC, WaK i snippet Waiting For The End, czy jak to tam leci. Damy radę, damy radę. :D Do premiery został tydzień. Czy przesłucham przeciek to nie wiem, ja moją płytę zamówiłem już dawno na fan.pl, jeśli ma mi dojść 20 września to nie chcę czekać i najpewniej przesłucham utworów z przecieku.
Trochę ch**owo krótko mówiąc, ale zarówno Catalyst i WaK lepiej brzmią w całości niż na snipetach, więc lepiej się wstrzymać z komentowaniem. Pozatym ktoś wspominał coś że album trzeba słuchać jako całość.
PS. Co się tak spinacie o ten brak gitar? I tak linkini nigdy nie byli mocni od strony instrumentalnej :(
rocky5 -> mi nie współczuj. ja nie żałuje, że zamówiłem płytę! choćby dla tych 5 kawałków które wymieniłem, a na pewno jakieś jeszcze podpadną mi do gustu po usłyszeniu w całości. a ich troje się nie czepiaj - posłuchaj sobie Walizka, Błędne Wojenne Rozkazy, Prawo, Ci Wielcy - to jest lepszy rock od LP w tym momencie xD
czemu nie nagraja jak KoRn naprawde dobrej plyty :/ zalamka
nie jest tak źle... tematyka płyty mi się podoba ;)
Tylko proszę nie piszcie jakiś RIPów ani nie mówcie, że to nie LP, że umarli , bo to nie Wy ustalacie kim Linkini będą, jak brzmią. To cały czas oni tylko trochę ... inni
I ciekawi mnie ilu fanów przetrzyma ATS i wytrwa do następnej płyty. ( może Mike nauczy się screamować i zrobią jakąś metalową płytę ;P)
rozjebac orginalne plyty przed studiem !!!1
wiencej SZATANA !!!
WIĘCEJ *
radq - nikt przecież nie pyta o całą płytę ale możesz powiedzieć czy masz OBECNIE jakieś odczucia odnośnie tego co usłyszałeś.
prorok, przetrwałem MTM, byłem na zionie, przeżyłem różnych moderatorów i wiele kłótni, pamietam czasy shoutboxa na lpz, tą płytę też pewnie przetrwam... ale już nie kupię.
ja nie wiem, możemy tylko liczyć chyba na to, że dali takie a nie inne urywki, żebyśmy potem się cieszyli, że jednak kurde nie, patrzcie, ten kawałek jest jednak zajebisty i płyta jednak da radę, ale jak to usłyszałem to się zdziwiłem mocno. to jest tylko 7min 30 sek z całego albumu, poczekajmy na te pozostałe nieco ponad 40min
ogór-i tu masz stuprocentową rację! Ta nowa płyta KoRn wcale nie jest jakaś naprawdę dobra...
A co do LP jeszcze... To tak: (*)....
o widze ze ktos na LB sie wybiera :D
Tak tylko Korn nawala płytki wiecej niż jedną na dwa lata, a nie każe czekać 3-4 lata na coś co ludzie oceniają "raczej średnio/źle"
i ogolnie KoRn ma wiecej studyjnych albumow nie pierdol sie z jakimis remixami czy nagrywa z jakims czarnuchem
@Alkor - wybacz nam, emocje, to się zdarza przy każdej płycie
Dajcie spokój. wycieknie cały album, albo se go kupicie, i zmienicie zdanie jeszcze 50 razy. Nie mam pojęcia co Was tak strasznie odrzuciło po tych snippetach, przecież od dawna wiadomo było że m/w tak to będzie wyglądać. Ja sam nie chcę mówić 'hop' i stwierdzić że album będzie mi się na 100% podobał, ale pomyślcie, album ma być wartościowy jako całość. Ma nas zabrać w podróż. Wy załamujecie się po usłyszeniu cząstki tego albumu. Wcześniejsze recenzje podkreślały, że utwory będą miały skomplikowane konstrukcje, motywy będą się zmieniać. Poczekajcie więc może do usłyszenia całości z 'załamkami'.
@chester1992 nie obrażaj reanimation bo przyjdzie corell i Cię zbanuje - z tego co pamiętam to jego ulubiona.
TEN ostatni kawalek dobry fajny glos cheza ale reszta to ladne gowno aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Off - ogor -- widze ze jestes znawca hahaha untitled lepsze od II chyba sobie kpisz , jezeli bardziej ci sie podoba to i ATS powinno ci odpowiadac :) // ghost - dokladnie masz z czego wybierac , LP niestety za zadko wydaje albumy
Ehh... trochę spalili z wydaniem tych urywków przed premierą... Zapomnieli, że ludzie lubią oceniać płyty po okładce, a jak da się im jeszcze tylną stronę z małym bonusikiem od razu bawią się w Cezara, spuszczają kciuk w dół i wypuszczają lwy...
Ja zdania nie zmieniam, dalej zamierzam kupic tę płytę. Po usłyszeniu snippetów szczególnie czekam na "The Messenger" i "Waiting for the End" (to już jutro?)
a moze Brad juz nie ma pomyslów na nowe riffy xD i wrzucaja bity
Szelon
Nie prawda, było wiele takich osób, ktore negatywnie podchodzily do ATS od samego początku. Jedynym typowym fanatykiem był/jest chesterlp. Fajnie, że przynajmniej znalazły sie DWIE osoby ktorym sie podoba, bo Lostka nie licze, sam nie wie czy mu sie podoba czy nie :D
Szelon, skoro już masz zamiar mi odpowiadać, to nie wyciągaj tych samych argumentów które ja poniekąd skrytykowałem, tylko skontruj mnie jakoś porządnie. Widać że chcesz być fajny tutaj z tym Twoim hejtingiem, no cóż - ja myślę że 'puki co' Ci nie wychodzi. Rozwijając moją myśl - chodzi mi o to, że jeśli widzisz w tych SNIPPETACH nudę czy tam jogę, to nie musi koniecznie znaczyć że zobaczysz to na albumie jako na całości. Fakt faktem może Cię to wystraszyć i po prostu się nie podobać, ale jeśli zespół nie trafił w Twój gust, to nie oznacza jego upadku.
mastachaz87 -> KoRn już wracał do korzeni na płycie "Take A Look In The Mirror" a i tak nie ustrzegł się grania, bardziej "czystego" i "profesjonalnego" niż na dwóch pierwszych płytkach. Nie da się wrócic w 100% do korzeni jeśli gra się przez te ponad 15 lat, wiadomo, że umiejętności rosną. JD też ma inną barwę głosu niż przed Unto. "Remember Who You Are" jest płytą dobrą moim zdaniem, ale nic poza tym. Na początku byłem nią zjarany bo była nowa, świeża.. ale z czasem mi przeszła, czasem sobie zarzucę do playlisty "Pop a pill" albo "Holding all these lies", ale nie wracam do niej. Wszyscy moi znajomi zgodnie stwierdzili, że płyta grana na jedno kopyta, da się słuchać ale bez rewelacji. Offtop off.
ogór a let the guilt go ci sie nie podoba moim zdanie najlepsza piosenka xD
fajny komentarz przeczytałem na LPA tak w tłumaczeniu "ten album nie będzie dla kochających rap i gitary fanów LP".. zaczyna mi się wydawać, że pomyliłem kiedyś nazwy zespołów albo ktoś mnie wrobił na jakimś emulu...
666!!!
Kade -> a co do "hejtingu". To uwierz nie zależy mi na tym żeby jakaś tam Kade czy ktokolwiek inny cokolwiek o mnie myślał... po prostu chcę jakoś wyrazić swoje zażenowanie , a komentarze na zionie to chyba lepszy sposób niż bieganie po empikach i palenie płyt ATS...
Po głębszym przesłuchaniu 30 sekund, tych wszystkich piosenek zmieniłem trochę zdanie i czekam na full...
lostek815 obawiam się, że Twoja recenzja zginie w natłoku zionowskich spec-recenzji typu moja sprzed około 120 postów.
To tylko potwierdza moje przypuszczenia co do tego, że "recenzenci" zostali solidnie wynagrodzeni przez Warner Bros.
Co prawda LP już nie słucham (jest to jeden z tych zespołów z których się wyrasta), ale byłem ciekaw mimo wszystko co nowego szykują, jaki tym razem to będzie styl. Byłem pewien, że to nie będzie nic wielkiego, ale nie spodziewałem się aż takiego gówna.
ogor - to dla ciebie , ja nie jestem fanatykiem ale plytka naprawde mi sie podoba stad najpierw sciagnolem przesluchalem kupilem :) co do wczesniejszego masz racje , w kazdym razie podoba mi sie to co nagrali a nie experemyntuja jak na 2 poprzednich , LP pewnie tez tak kiedys zrobi // co do LP to moge powiedziec ze calkiem mi sie to podoba , jest to inne ale cos ciekawego napewno :D
Najlepsze utwory z płyty:
1. Requiem 2. Radiance 4. Empty Spaces 6. Robot Boy 7. Jornada Del Muerto 8. Waiting for the end 9. Blackout 11. Wisdom, justice and love 13 Fallout 15. Messenger.
Da się je słuchać gdy patrzy się na tą muzykę jako na chociażby dorobek zespołu Mum. Jest to zupełnie nowy kierunek podróży muzycznej. Szkoda, że brakuje im konsekwencji i przy tak wielu eksperymentach znalazły się naprawdę chamskie popowe utwory. Ale na pewno takiej płyty się nikt nie spodziewał ! o.O
Tak swoją drogą to uważam że Empty Spaces będzie singlem na tej płycie - kawalek ma w sobie taką jakąś głębie tempo narasta przez kolejne sekundy aż do samego końca, zabiera nas na koniec świata i z powrotem, daje do myślenia przez cały okres trwania, trzeba się skupić (żeby go np nie przegapić), no i nie jest tak kretyńsko przeciągniety do 5min. da się go wysłuchać w trakcie reklam np.
@northerr, na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że jestem niezmiennie rozczarowany od usłyszenia WID i przez lata jestem konsekwentny w swoich komentarzach.
dobre LP skonczylo sie na QWERTY
Jestem tylko ciekawy jak ta płyta zostanie przyjęta... Moje rokowania są takie że ta płyta przejdzie z czasem niezauważona (i mam taką nadzieję, bo aż wstyd przed znajomymi że słucham LP, słuchając snippetów ATS) i LP będą musieli ponownie zmienić kierunek, no chyba że chcą siedzieć z gitarą klasyczną na deptaku zbierając 4 $ na dzień lub po prostu chcą zginąć z rąk jakiegoś psychofana który nie może się z tym syfem pogodzić.
Piękny byłby powrót do korzeni. W końcu to nawet King Crimson potrafili się ośmieszać podobnymi wypadkami...
nie no, tak słuchał tych kawałków to dochodzę do wniosku że idiotyzmem to MTM nie przebili.
@35au1 rubin spuścił ich tylko ze smyczy, tak sądzę.
chesterlp
sadze, ze bedziesz tez zachwycony ta plyta
a z wypowiedzi wynika, ze jestes bardzo ograniczony na muzyke, to jest fanatyzm na ten zespol
pozdrawiam i zycze orgii podczas sluchania
Ja chcialem tylko wspomniec o pierwszym wywiadzie Chaza z Zane'm przy premierze TC. Wspominal o tym ze mike bedzie duzo bardziej widoczny, wiec albo sklamal w zywe ucho albo jeszcze nie znamy calosci i nie mamy pojecia czego sie po niej spodziewac. Ja strzelam w to 2. Jak narazie wszystko co mowili bylo prawda. A mowili tez ze gdy slucha sie muzyki mozna jakos przewidziec co bedzie za chwile, i tego chca uniknac. Stad w TC "techno" i w Blackout *to cos*. Miejmy nadzieje ze kazda pozycja cos nam ciekawego pokaze. Niechaj spokojne Lift Me Up bedzie screamem w Burning In The Skies
mimo ze wiedzialam ze na płycie za dużo gitar nie będzie, catalyst mnie nie zachwyciło, wretches and kings całkiem fajne ale szału nie ma to miałam pozytywne nastawienie do tego albumu ale teraz... jestem załamana! Burning In The skies - WTF!!??! Waiting For The End po pierwszym fragmencie mi sie podobało ale teraz juz zmienilam zdanie , Chester brzmi jak członek boysbandu a nie LP! Na całą płytę jak na razie podobają mi się (ale tez nie zachwycają) tylko 4 piosenki.... The Catalyst, Wretches and Kings, Blackout, Messenger... Poczekam na całośc ale czarno to widzę!
Blackout to się nie czepiajcie, mi się podoba.
patrząc na komentarze postanowiłem jednak przesłuchać snippety i mogę powiedzieć, że spodobały mi się: "Waiting For The End", "Wretches and Kings","Blackout","Messenger", ale szczególnie zainteresował mnie urywek "When They Come For Me". ten kawałek zapowiada się nieźle. na temat reszty wolę się na razie nie wypowiadać.
Szkoda, że LP nie znają polskiego, bo po angielsku na LPA ludzie wręcz puszczają bąki z zachwytu.
Zobaczymy jaka będzie całość. Jednak Chester mógł mieć rację, że po wysłuchaniu tego albumu będziemy się czuć jak na prochach... po tych snippetach tak się właśnie czuję. Mimo wszystko album kupię, bo trudno oceniać po 30 sek. urywkach np. TC okazał się w całości świetny, a w snippecie mi nie podchodził.
@cheez oczywiście, mówię tylko, że gdyby znali poznali by też spojrzenie krytyczne - gotowi pomyśleć, że każdemu się ATS spodobało.
@Kicaj ja słucham tych snippetów któryś tam raz i nic nie czuje, w sensie przelatują sobie bezemocjonalnie - budzę się tylko na blackout.
"next" tyle powiem...spodziewalem sie czegos lepszego...poczekam az dostane plyte ale ehhh szkoda gadac..tak jakby nie mieli o czym spiewac..chcieliby ludziom dac do zrozumienia: "odchodzimy na emeryture, dajcie jeszcze nam zarobic na tym crapie" :/ tyle ode mnie...az sam sie dziwie..szczerze to nie spodziewalem sie az takiej ballady w ich wykonaniu :O
czekam na kolejny album z nadzieją
czekam na kolejny album z nadzieją
Chyba jestem dziwny, bo nawet mi się podoba... Balladki zapowiadają się bardzo obiecująco. Już nie moge się doczekać na "Messanger", "Iridescent", "Waiting For The And", "Robot Boy", "Burning In The Sky", czuję, że będą to moje ulubione kawałki LP :D Snippet "Blackout" zaczyna się fajnie, tylko potem ta elektronika troche przeraza. W "Joanda Del Muerta" jeśli to gitara, to brzmi pięknie :) Tylko to przeklęte "The Catalyst" zaburza mi troche obraz albumu, ale i tak chce juz płytę!
@ghost of zayl - chodziło mi o to, że moje rozczarowanie jest tak wielkie, że czuję się jak naćpany. Po prostu mnie zamuliło. Coś mi się wydaje, że płyta nie będzie warta tych 3 lat czekania i 70 zł. Obym się mylił...więc poczekam na końcowy efekt, żeby to tylko nie było A Thousand Shits...
@Kicaj - zazdroszczę Ci, ja czekam 7 lat coś dobrego... (Qwerty nie liczę)
jak dla mnie to najgorsze co mogli zrobić, na płycie może to jeszcze będzie jakoś brzmiało, może nawet wpadnie w ucho, ale na koncertach sobie nie wyobrażam praktycznie żadnego z tych numerów, chyba że Rob na perce elektrycznej, Brad i Phoenix na gitarkach z Guitar Hero, a reszta będzie kombinować jak koń pod górę... mam tylko cichą nadzieję że te fragmenty nie zawierają tego co najlepsze na albumie
NeW DiviDe 100 razy lepsze :D
kurde, żebym ja był przerażony tym negatywnym odbiorem na zionie tego co zrobili to takich czasów dawno nie było...
jak chcą tworzyć ambientowe ciekawe utwory to ok, miło się słucha.
Ale po co na taki koncepcyjny album pchać gniot pokroju Burning in the skies? Chcieli upiec 2 pieczenie na jednym ogniu i wyszło jak z MTM, brak konsekwencji w jaki gatunek zmierzamy. 1 2 4 6 7 8 9 11 13 15 - to sa utwory dla mnie, które do siebie pasują i prezentują w snippetach jakiś pomysł i konkretny zgodny ze sobą styl (prócz 15).
Chwila powagi, 35au1, obawiam się, że najgorsze w tych piosenkach mogą być przejścia pomiędzy nimi - zrobione tylko po to aby album skleić w całość, już nie jedna osoba wysłuchawszy albumu mówiła np o zupełnie niepasującej końcówce Blackout, zamiast więc naturalnego przejścia otrzymamy jakieś dziwne twory. - widać po to jest też na płycie mnóstwo przerywników.
POWIEM TAK, najlepsza wydaje się piosenka kompletnie nie pasująca do całego albumu czyli The Mesenger. Widzę, że większość międzynarodowej społęczności się podoba. Do kurfki nędzy, tylko ona jest w stanie poruszyć 30 sekundowym urywkiem, to już bardzo, bardzo wiele.
Po co te wszystkie koncepcje i burzenie, oni zapomnieli, że w muzyce liczy się to coś, co wywołuje proste uczucie i skojarzenie, co nie pozwala przez te kilka chwil myśleć o czymkolwiek innym. To jest tylkow tym kawałku
tak, każdy znajdzie po jednym kawałku dla siebie na płycie. hehe.
3. burning in the skies - TURLAM SIE PO PODŁODZE xD
nie, ja podziękuję za tą płytę.
Waiting for the End brzmiało bosko, a teraz okazało się żałosne. Po mocnym Wretches and Kings i średnim The Catalyst, liczyłem na więcej tego typu kawałków. Nie kołysankę dla głuchych niemowlaków :/ z tego wszystkiego podobają mi się intra. Liczyłem na When they come for me, ale też jest słabe. I nie wierzę że to tylko źle wybrane snippety... Oni się zrobili melancholijni.
messenger <3
do tych wyżej co chcą Rubina wieszać, dźgać nożem, czy Bóg wie co tam - ten facet wyprodukował najlepszą rockowo-funkową płytę w '91, więc bez zbędnych wyroków proszę. Ponadto, pewnie w 90% album został wyprodukowany, przez Shinodę, i tylko szkoda że jest tak mało oldschoolowego rapu.
Myślę, że gdyby Pink Floyd dalej istniało, moglibyśmy po troszę porównać te fragmenty to właśnie takiego nowoczesnego rocka progresywnego. Ufff, dajcie lata 90.
Już wiem, czemu na LPA jest tak miło, tam można bana dostać za powiedzenie czegoś złego o LP... może nie do końca ale tylko "powiesz coś złego to jesteś troll należy Cię zbanować co zaraz uczynimy"
Przepraszam za dosadność... ale rzygać się chce od czytania tego. Do dwóch rzeczy się ustosunkuję:
@Szelon "totalny zjazd ambicji to juz nawet lady gaga ma wiecej energii niż oni na tych snippetach" - istotnie, nagranie HT+Met v2.0 - to by była ambitna płyta!
@Sminoda "i gdzie ten rozwój,te zmiany...?" - nie widzisz zmian? Hardkor...
Od jak dawna LP tłukli Wam do głów, że nie nagrają drugiego debiutu? I że nie wrócą do poprzedniego stylu? I skąd w ogóle w Was tyle nadziei na "genialną płytę"? LP nie są genialnym zespołem... są za to dobrzy w tym co robią, robią to z pasją, nie boją się zmian i nie grają pod publiczkę. I właśnie za to zawsze ich szanowałam i lubiłam. Nie za rapującego Shinodę, wrzeszczącego Cześka i mocne gitary, bo sorry,
Ghost, jak sam widzisz większość utworów jest w dość popowej atmosferze. Dla mnie to właśnie przejścia stanowią sedno albumu i otoczone są kilkoma słabymi komercyjnymi popowymi utworami jak Burning the skies. A widać to dobrze np. po utworze Robot Boy, który jest całkiem niezły muzycznie. To, że różnimy się w zdaniu oznacza, że są niekonsekwentni! Albo robią elektroniczno-popowe utwory i rezygnują z utworów pokroju WaK i Catalist, albo robią bardziej eLPiastą płytę.
Nie wierzę. Ale w sumie to by się zgadzało. Wszyscy moi idole już dawno mnie zawiedli, zawiódł i Shinoda i ukochany Linkin Park... Podoba mi się tylko Wisdom, Justice, And Love. :( I Messenger. Zaskoczenie? OGROMNE. Tylko nie na ich korzyść. Miało być dużo gatunków, a wyszło disco polo. To nie jest nawet elektronika, typu Daft Punk czy Justice. Ostry Rap mike'a który miał zastapić fanom Fort Minor? Oczywiście, w wersji "lite" w Wretches and Kings. Nie, to koniec... ale są przynajmniej świadomi jaki syf wydali i pewnie niedługo postarają się to naprawić. Komercha czy nie, zrobili co zrobili i to nic dobrego nie jest...
Tzn mieli pomysł zrobić album w koncepcji elektronicznej i na siłę wrzucili tam rap mike`a i parę singlowych utworów jak BtS, Catalist. A wyszło tak, że to te najbardziej singlowe utwory będą puszczane w radiu podczas gdy takie perełki jak Robot Boy traktowane będą jako przerywniki. Chcieli dobrze, wyszło jak zawsze..
requiem /radiance /iridescent- jakis shit
burning in the skies - to juz wogole jest porazka
when they come for me - mysle ze to bedzie fajne :D refrenik fajny :D " aaaaaAAAAaaa" ;-)
waiting for the end - wpada w ucho :)
blackout - wydaje sie byc piekne ale ten mix ...
messenger - a to widze dla fajnów Grey Daze - ale fajne
tak jak bym to widzial to czego nie opisalem , nie zasluguje na uwage :)
ja ze ściągnięciem ze ściany plakatu poczekam jeszcze chwileczkę, do premiery albumu, chwilowo idę się z tym przespać, wmówię sobie to co ludzie na LPA - tu nie ma gitar, ostrych momentów i perkusji bo to tylko 30 sekundowe kawałki i dalej będzie inaczej.
dodam jeszcze ze HT jest dla mnie juz nudne , przesluchane :) dawno temu i nie wracam wogole do niego od kilku lat
Lp na scianie ? uffff , :)laske sobie jakas powies a nie
when they come for me - ja chce wyciek tego i bede zadowolony :D
Dobrze... ochłonąłem po tym i teraz coś od siebie dodam. Mogą mówić że od MTM dorośli i nagrywają tylko super ekstra płyty. Warner może dalej "smarować" przedpremierowym recenzentom za dobre opinie. Ja jako szary zwykły człowiek, potrafię docenić jednak dobrą płytę. Z całym szacunkiem moi mili, ale to ani nie jest dobry rock, ani dobry pop. Wyszedł z tego po prostu przekombinowany, nijaki placek. Czekam na pierwsze recenzje, bo że będą tragiczne to raczej pewne, ciekaw jestem tylko czy wezmą sobie je do serca i zrozumieją że idąc dalej tą drogą, niczego dobrego nie nagrają.
miala byc ewolucja a wg mnie goscie sie w rozwoju cofneli bo to co nam serwuja teraz spokojnie mozna nazwac "reanimation 2". i jesli aranzacje starych piosenek na koncertach "zreanimuja" aby pasowaly do nowego stylu to chyba sie ze smiechu pochlastam;p pozostaje miec nadzieje ze wydza plyte z remiksami z ATS ktore beda brzmiec tak jak powinny;D bo przeciez w wydawaniu nonstop tych samych rzeczy panowie z LP sa mistrzami:D
Radex - wezma sobie do serca jak sie plyta sprzeda zle a tak nie bedzie za duzo fanatykow maja takich 13/14 lat
Az chce sie smiac ; D
Ja glupi myslalem, ze nie da sie nagrac bardziej mizernej plyty niz mtm, przepraszam za to.
WTCFM, W&K, Blackout i Catalyst, mogli wypuscic to na ep, a nie tyle sciemniac. Wstyd porpostu, wtyd!
Tak to tylko snippety, ale ja watpie by cos sie zmienilo.
Przesuchałem jeszcze raz rano i chyba wciąż mam nadzieje. po tym 25 sekundowym fragmencie TC też by wszyscy srali, a kawałek jest dobry
35au1, nie używaj słowa 'wszyscy' tak swobodnie. Mi nawet fragment Burning in the skies po czasie się spodobał. Jedyne czego się trochę boję to Robot Boy, i oczywiście Waiting For The End - jestem tolerancyjny jak cholera, ale nie wiem czy zniosę szonpałlowy rap Mike'a. Reszta jest jak dla mnie ok, klimatyczne przerywniki, i świetny motyw w intro. Co jak co ale KLIMAT to to będzie miało. No i treść którą trzeba zrozumieć. I chyba właśnie w ten sposób LP chce się z niektórymi osobami pożegnać. Dobry ruch, jeśli spytać mnie..
ja tu czegoś naprawde nie rozumiem...Nie słyszeliście nawet 1/3 albumu, a juz gadacie ze to gówno, syf, fekalia, whateva... ja narazie wstrzymam sie z oceną do 13.09, choc jeżeli miałbym oceniać, to powiem tylko tyle ze to juz napewno lepsze rozwiązanie, niz jakby mieli parodiowac samych siebie i nagrywac kolejna HT...
@Kade - łatwiej byłoby powiedzieć "spie********e"
Co do sprzedaży płyty - płyta sprzeda się świetnie, jak zwykle, nie ma co liczyć na to, że ludzie z niej zrezygnują, recki też myślę będą świetne - WB o to zadba.
nie no,to i Muse? i jeszcze BHaR? nie mylmy sacrum z profanum. po prostu kiepsko się tego słucha niestety, miałem podobne odczucia po snippetach MTM i po premierze płyty było tylko gorzej.
@bubel61 - niestety ten zespół ma tak, że prędzej ich obrazi, doświadczony jestem już po MTM.
Nie wiem czemu płaczecie. Widać nie czytacie w ogóle wywiadów z zespołem. Mike ciągle podkreślał, że ten album to bardziej eksperyment, niż pełnowymiarowa płyta. Jeszcze nie zmienili stylu na taki, jaki sobie wyobrażają. Pocieszcie się - Uwe Boll zamierza nakręcić film "Auschwitz" więc nie wiem co jest większą tragedią w tym momencie. ;)
DeMz, ja jestem prostym człowiekiem, ja jak wkładam CD do odtwarzacza to nie zastanawiam się nad tym czy to miało być tak czy inaczej, nie czytam w trakcie wywiadu tylko (o zgrozo) słucham i decyduję czy mi się podoba. To mogłoby być największe wg nich ich dzieło i musieliby sobie przy tym powyrywać ręce i przeszczepić zamiast nóg żeby móc tak to zagrać ale jeśli wg mnie będzie kiepskie to nie zmienię zdania tylko dlatego, że oni uważają tak a nie inaczej.
Nie jestem zachwycona albumem po przesłuchaniu tych 30 sekundowych snippetów. Jedynie Catalyst i Blackout zasługują na uwagę.
Mają talent do robienia rzeczy mocnych, bez schematów ale jak widzę teraz pchają się bez sensu w rejony na których nic nie wychodzi(myślę, że to zrozumieją w końcu). Jako zespół się zmienili i to niestety na gorsze, jest taka zasada, że rób to co robisz dobrze wiec nie wiem po jakiego hu*a robią takie gówno? Wiedza dobrze jaka muzykę pokochali ich fani a oni wyskakują z popowo elektrycznymi kawałkami, które śmiało mógłbym zaśpiewać dziecku na dobranoc albo pobujać się przy nich na dyskotece... Linkin Park zacząłem słuchać dlatego, ze mieli w sobie to "coś" ta jakby złość i energie w piosenkach, a właśnie przez takie pseudo ballady niszczą tylko to co już osiągnęli
To raczej co niektórzy powinni zrozumieć w końcu, że LP robią co chcą. To wszystko kwestia podejścia. W tym roku wyszły już co najmniej 3 albumy które kultywują te 'zjawisko' nu-metalu. Niektóre bardziej, niektóre mniej. Mój nastoletni głód w stosunku do tego typu muzyki został zaspokojony; może to dlatego nie wymagam aby LP zrobili to samo po raz n-ty, wolę usłyszeć coś spokojniejszego i pięknego, spójnego, przesłuchać i wyciągnąć jakieś wnioski, posłuchać ich albumu i dołożyć wszelkich starań aby go zrozumieć - czyli zrobić to o co LP zresztą sami prosili. Szkoda że jestem w mniejszości.
Tak jak mówi Kade też chciałbym usłyszeć LP w nieco bardziej spokojnych, pięknych piosenkach ale z jakimkolwiek pazurem, zacięciem bo jak słyszę te snippy to aż mi się niestety płakać chce bo wiem, że stać tych chłopaków na o wiele, wiele więcej. Mimo wszystko liczę na pewne utwory na płycie jak messenger bo to może być coś co uratuje ten album, mam też nadzieję że blackout mnie zaskoczy ale też kilka z tych "musowskich" wyjdzie na +
lol/ niezłe dyskoteki będą zamiast koncertów. Zobaczycie w radiu SS'ka zrobią karierę. Powiem jeszcze że ten album będzie robił furorę wśród nie fanów.
-Iridescent - połączenie U2 z Never Ending Story
-burning in the skies - panicz Bieber by się nie powstydził.
-Robot Boy - coś pokroju tych niebieskich ludzików z końca XXw.
Co ciekawe najbardziej podobają mi się przerywniki, mają dobry klimat. Niestety. Spodziewałem się czegoś bardziej w stylu DM a wyszło MUSE+Radio POP.
Pozdrawia Bezrobotny na zasiłku.
Hahahaha, gdzie Wy tam słyszycie Muse? I btw, nie obrażajcie tym Muse - u nich jest porządna fajna gitara przynajmniej!
a co Wy mówicie o niechęci do wtórności? Disturbed właśnie zrobił Ten Thousand Fists 3 i jak dla mnie wymiata, rozmiata, pozamiata i tyle. tej płyty będę słuchać. (już czekam na "to idz i słuchaj, NIE JESTEŚ PRAWDZIWYM FANEM LP, więc powinni Cię zbanować!")
off- evan nie zrobil nic fajnego i oni ciagle powielaja swoje plytki i sa jak LP jedna plyta na kilka lat , smieszne :)
chcecie dobrego rocka to sobie posluchajcie nowego albumu Stone Sour - albo nowego Korna ale to juz moim zdaniem dla fanów album :)
Disturbed byl fajny na pierwszych 2 albumach , slyszalem ta nowa tragedia , ten sam styl kopia poprostu :) , za to taki Stone Sour daje kawałek przyjemnego Rocka :) Lp juz pewnie nigdy nie nagra nic w tym stylu bo oni maja wieksze ambicje :D hahaha
Sorry za off
ghost of zayl dokładnie :) głupota niektórych mnie bardziej straszy niż nowy album, bo jak można powiedzieć, że nie jesteś prawdziwym fanem?:> Nic nie trzeba udowadniać, to co się kocha ma się w sercu i zawsze tam będzie a, że akurat to co kochamy odpier**** przysłowiową "maniane" to już nie nasza wina. A ludzie którzy wychodzą z założenia " O dobra słaba płyta ale będę jej słuchał cały czas bo jestem prawdziwym fanem" to głupota
toż to czysty punk jest - powiedziałbym street punk - wpisałbym w podobne zespoły "TPN 25"
Bennington still has the adenoidal whine of the most ineffective emo singers, while rapper Mike Shinoda continues to sound like Vanilla Ice - without the street cred. HAHAHAHA
Czyli pierwsza raczej negatywna recenzja do przeczytania na LPA
pc00 - no nie dobijaj mnie, że Queen ma popowe kawałki, bo zapluję klawiaturę ze śmiechu! xD
Jak dla mnie to nowe Disturbed jest największym zawodem tego roku. I wątpię żeby ATS zdjęło Asylum tę koronę :P pc00, kule na mole, LP popełnili błąd bo Tobie się nie podoba (mały fragment) ATS? Widzę że rzeczywistość co niektórym jest tu obca :) Po takim LPA widać, że feedback najprawdopodobniej będzie dobry. Nikt się Tobą nie będzie przejmował jak Ci się nie będzie podobać. Mną też się nikt nie przejmował jak psioczyłem na MTM :) Rzucasz jakimiś pseudo-inteligentnymi teoriami, ale chyba zapomniałeś, że ani Ty ani nikt stąd nie słuchał jeszcze albumu w całości. :P
z 15 minut albumu to nie taki znowu mały kawałek (liczę z pełnymi TC i WAK)
na LPA chcą zabić za to, że o LP się źle powiedziało... znam kogoś z zionu kto by się tam odnalazł ;>
najlepsze koncerty gra slipknot:D disturbed zawiodlo bo 3 raz to samo, nowe stone sour jest bardzo dobre jeszcze na uwage zasluguje avenged sevenfold nowy. bedzie sino... na LP sie zawiodlem bo uwazam ze MTM pomimo tego ze bylo inne to poniekad najlepsza rzecz jaka kiedykolwiek nagraliD: szkoda mi ich, i nie jestem w stanie pojac czym sie kierowali tworzac te utwory. bo nie mysle zeby single byly jakies mega szczegolne co najwyzej przecietne, ani tez nie uwazam ze jest to cos co oni chcieli osiagnac. mysle ze mysla przewodnia podczas tworzenia ATS bylo "panowie udziwniajmy wszystko jak sie da zeby nie posadzali nas o schematycznosc" i to wyszlo im swietnie, szkoda...
@ghost of zayl: Napisałem, że dla mnie są podobne, chodzi tu o elektronikę. Jeżeli dla Ciebie profanum są 30 - sekundowe snippet'y, to wg mnie trochę dziwne, bo nie słyszeliśmy jeszcze całości. Skąd wiesz, co jest w dalszej części piosenek ?
Poza tym, część wypowiedzi jest trochę - bez urazy - na poziomie gimnazjum. Czy ktoś obiecywał, że ta płyta będzie świetna ? Przecież Shinoda mówił, że to swoisty eksperyment.
Kochani Zionowicze, jesteście bezcenni! Od wczoraj czytam komentarze i uśmiałam się po pachy - dziękuje za Wasz sarkazm :)
Co do snippetów to oczywiście jestem zawiedziona. Jedynie Blackout i W&K mnie zadowala. Ciekawie zapowiada się jeszcze WTCFM i to wszystko jak dla mnie. Słuchając tych 30s kawałków przed oczami ukazuje mi się scena jak naćpany Chester lata a la nudysta po łące i śpiewa se :lalalalalalalalalalaaaaallaaa!!
Jak dla mnie, nawet M2M którego nie lubię jest o NIEBO lepsze od tego kawałka ATS i wydaje mi się, że po premierze całości zdania nie zmienię. Krążka NIE kupię, wolę wesprzeć finansowo wspomniane wyżej Avenged Sevenfold.
dRagin - nie obrażam się, zawsze lubię jak mi ludzie trochę lat odejmują, czuje się taki... świeży.
radq - niestety, z tego co czytam sytuacja ma się ku fanatyzmowi - akcja gdzie za złe zdanie o LP fani będa blokować skrzynke e-mail, telefon i atak na forum stacji radiowej i jej linie telefoniczne... ech...
kinqa no dokładnie Avenged Sevenfold kopie dupę już od kilku ładnych lat a i tak nie popadli w rutynę i ciągle robią coś nowego. Jeśli już Linkin Park chciało jakoś urozmaicić swój repertuar nowymi pomysłami to mogli zrobić to w dobrym tonie bo zmienianie wszystkiego po prostu nie ma sensu. Zwycięskiego stylu się nie zmienia a już jeśli tak bardzo chcieli to kosmetyczne zmiany i powolne próbowanie czegoś nowego w utworach wyszłoby zapewne na dobre a tak to mamy coś nijakiego do czego LP nas nie przyzwyczaiło
Przykładem klepania tego samego do porzygania jest Iron Maiden i ich ostatnio wydana płyta (bełt) Disturbed natomiast chciało urozmaicić swoja muzykę a po prostu przekombinowali. Te niepotrzebne riffy i monotonne dźwięki jak i niestety średni wokal pokazały Disturbed swoje miejsce w szeregu
W tej chwili mam ochote sobie palnąć w leb,że kupiłam bilet na koncert.... -___- nie wierze, nie wierze.....
pc00:
zagdzam się. w sumie mozna byłoby taki "rozwój" usprawiedliwić gdyby pomiedzy Meteorą a MTM były ze dwie płyty pomiędzy, a między MTM a ATS ze cztery.
poza tym zanosi się na to, że większość mainstreamowego rocka wydaje w tym roku. Korn wydał obraz nędzy i rozpaczy, Disturbed piąty raz jedzie na tym samym wózku, a ww. A7X jest takie jak tytuł ich płyty :P cała nadzieja w LB.
Co do A7X to zapomniałam dopisać, że mogę ich w ciemno wesprzeć, bo [z najświeższego krążka słyszałam tylko Nightmare xD] znam ich wszystkie płyty i lubię ich muzykę pomimo, że np. Sounding The Seventh Trumpet tak na prawdę jest trochę męczące jak dla mnie. Ogólnie to co tworzą mnie urzekło, a poznałam ich przez Almost Easy i ich selftitled jest moim ulubieńcem :) Ja jestem zdania, że gdyby LP zostali we współpracy z panem Gilmorem to robiliby w dalszym ciągu dobrą muzę, na ten przykład przytoczę płytkę Good Charlotte nagraną z tym gościem, która jak dla mnie była b dobra :)
Jax> no stare albumy beda ich jedynym ratunkiem w takiej sytuacji. Już niech nawet M2M grają [Boże,nie wierze ze to napisałam..] ale niech mi nie piorą mózgu tym "czymś" xD Powodzenia im normalnie zycze-bo na pewno bedzie im potrzebne.;]