Nowy album Linkin Park w połowie roku?
Podczas minionego festiwalu filmowego Sundance, Mike udzielił wywiadu serwisowi Hitfix.com. Rozmowa dotyczyła głównie ścieżki muzycznej do filmu "The Raid", jednak Shinoda nie omieszkał się wspomnieć o nowym albumie Linkin Park. Według niego album powinien ukazać się w okolicach połowy tego roku. Nagranie wideo z wywiadu do obejrzenia poniżej:
Co sądzicie? Czy połowa obecnego roku to prawdopodobny termin do wydania nowej płyty LP? Zapraszam do dyskusji!
Komentarze
Heh, co chwilę podają inne informacje. Jeśli nowy album wyjdzie w 2012 to stawiam że będzie to pod koniec roku, a nie w połowie. Wielokrotnie mówili że robią postępy w pracy nad albumem, ale jeszcze wiele przed nimi. Uzbrójmy się w cierpliwość i nie wierzmy w każdą przesłankę o szybszym wydaniu albumu :).
P.S Pozdrawiam Elżbietę II :D.
Oni w takich zapowiedziach mają oczywiście pewien zysk, bo ich popularność i oczekiwanie na nowy album rośnie, co skutkuje oczywiście większą ilością sprzedanych płyt. Im bardziej się będziemy zbliżać do tego momentu tym więcej będzie informacji, również bardzo sprzecznych i kłócących się ze sobą. Mogę się założyć, że pojawią się również info o wielkich problemach zespołu i przez to wydanie płyty musi zostać odroczone. No cóż... to normalne :P.
a ja myślę, że będzie tak jak Shinoda gada! whhhooou nie mogę się doczekać nowych piosenek LP ;) aczkolwiek co raz bardziej się waham nad czekaniem na płytę w sklepie tzn. nie odsłuchanie ich najpierw w internecie aby się przekonać czy nowe kawałki mi się spodobają ^^
I tak szybko im to idzie bo przecież od premiery ATS nie minęły jeszcze nawet 2 lata . Zazwyczaj czekaliśmy 3 lata bądź jak w przypadku MTM 4 więc wydaje mi się że nie mamy prawa narzekać na zbyt długie oczekiwanie . Co do jakości albumu to przekonamy się mam nadzieję niedługo
bla bla bla bla, sra ta ta ta... ;) Nie ma znaczenia czy robią album rok,2 czy 5 lat- tu chodzi o ich wenę, jak mają wenę to zrobią więcej muzy w krótszym czasie, jeżeli czują, ze etap na którym są im nie odpowiada, to tworzą dalej/dłużej muzykę, i zmieniają pierwowzory.
Dokładnie też tak uważam. Nie ma znaczenia ile pracują nad albumem. To tak samo jakby powiedzieć, że jak ktoś malował jeden obraz na miesiąc, a teraz będzie malował jeden na tydzień to będą gorsze, a wcale nie - to zależy od wielu czynników. Ja np. w jednym miesiącu czasami zrobię dużo dobrych fotografii, a w innym jedną lub wcale.
Albo taka Metallica... przykładowo między albumem Metallica, a Load było 5 lat przerwy, a później? Load - 1996, Reload - 1997, Garage, Inc. - 1998 - płyty wychodziły co roku.
