Historia - 1996-2001

Największym nieporozumieniem o nas jest odbieranie nas jako wyłącznie rockowej kapeli. Sądzimy, że nasza muzyka leży pośrodku wielu rodzajów - jest hybrydą tego, na czym nasza szóstka dorastała.
Brad Delson

Od lewej: Mike Shinoda, Rob Bourdon, Phoenix, Joe Hahn, Brad Delson, Chester Bennington

Tytuł ich debiutanckiego albumu, a zarazem oryginalna nazwa zespołu, Hybrid Theory, opisuje zarówno artystyczne cele tej szóstki, jak i ich podejście do tworzenia muzyki. Brzmienie Linkin Park - stop ciężkiego, alternatywnego rocka, hip-hopu i naleciałości elektronicznych - pozostaje w każdym calu ich własnym osiągnięciem, wzmocnionym nadzwyczajnie żywymi i energicznymi kompozycjami. Lecz w przypadku Linkin Park wszystko pozostaje niewymuszone, wliczając w to ich południowo-kalifornijskie korzenie.

Początki

Zespół widział swój początek w małym, sypialnianym studiu nagraniowym MC/wokalisty, Mike'a Shinody, gdzie on i Delson w 1996r. nagrali pierwszy materiał kapeli. Uczęszczali do tej samej szkoły ponadpodstawowej, w której poznali także perkusistę zespołu, Roba Bourdona. Shinoda zakumplował się z DJ'em Joseph'em Hahn'em podczas studiowania ilustracji na Art Center College w Pasadenie. W tym samym czasie, w trakcie studiów na UCLA, Delson dzielił apartament z basistą, Phoenixem, który opuścił zespół po koledżu i powrócił następnego roku. Ostatnią częścią układanki był pochodzący z Arizony wokalista Chester Bennington, który już w wieku 16 lat zaczął nagrywać płyty.

Album

Kombinacja bogatego, mamuciego stylu wokalnego Benningtona z szybkim rymowaniem Shinody pomaga zdefiniować brzmienie Linkin Park. Mimo łączenia wpływów tak rozmaitych jak Deftones, Nine Inch Nails, Aphex Twin aż po The Roots w jedną całość, Linkin Park, jak tłumaczy Shinoda, pragnie, aby wszystko współgrało ze sobą bez poczucia wymuszenia. "W ramach procesu pisania [utworów] nagrywam każdego bezpośrednio do komputera, aby jak najlepiej zintegrować elementy cyfrowe, jak i te z gry na żywo. Spędzamy niezliczone godziny na miksowaniu i dopasowywaniu części dopóty, dopóki nie uzyskamy odpowiedniej kombinacji i kompozycji."

Zespół był pochłonięty procesem pisania aż do wiosny 2000 roku, kiedy to trafił pod skrzydła Warner Bros. Records i natychmiastowo udał się do studia nagraniowego. By pomóc nagrać swoją pracę wybrali na producenta Don`a Gilmore (Pearl Jam, Apex Theory, Sugar Ray). "Spotkaliśmy się z wieloma ludźmi i mieliśmy trudne zadanie z wybaniem producenta," mówi Bennington. "Ale Don, pominąwszy to, że sprawił by rzeczy brzmiały dobrze, wyglądał na kogoś kto mógłby naprawdę zmusić nas do cięższej pracy przy pisaniu tekstów piosenek." Końcowym wynikiem jest album, który jest nie tylko melodyjny i sprawnie nagrany, lecz także konfrontujący i z silnym przekazem. "Chester i ja piszemy o uniwersalnych emocjach, zarówno o poczuciu bycia nieistotnym, optymistycznym nastroju jak i frustracji" opisuje Shinoda. "Piszemy o życiu codziennym, ponieważ czasem dobrze mieć świadomość tego, że istnieją także inni ludzie, którzy przechodzą przez to samo, co ty." Teksty te, obok zróżnicowanej instrumentacji, w której są zagnieżdżone, zaowocowały silnym, muzycznym przekazem: debiutowym albumem Linkin Park, Hybrid Theory.

Linkin Park w 2000 roku

Koncertowanie

Po sfinalizowaniu Hybrid Theory i powrocie Phoenixa, zespół grał bezustannie, przedstawiając swoje wybuchowe występy publicznościom na całym świecie. "Zawsze chciałem, aby nasze show było energiczne" mówi Hahn. "Używamy drum padów, samplerów i gramofonów z oryginalnym płytami winylowymi, aby wszystkie sample odegrać także na scenie, co, jak myślę, wprowadza ekscytującą wyjątkowość do utworów." Energia i ścisłość występów, tak na trasach z Deftones, P.O.D i Papa Roach, jak i tych samodzielnych, zapewniły Linkin Park trwały fundament w postaci oddanych fanów na całym świecie i pomogły nakręcić sprzedaż płyt zespołu w okolice milionów sprzedanych sztuk.

Spytany o sekret stojący za nagłym sukcesem Linkin Park, Bourdon odpowiada: "Już od samego początku zawsze staraliśmy się utrzymywać dobry kontakt z naszymi fanami. Począwszy na mocno z nami związanym street-team'ie, poprzez teledyski, projektowanie gadżetów, aż po naszą działalność na stronie internetowej http://www.linkinpark.com, jesteśmy w tym [wszystkim] zaangażowani, aby naszych fanów stawiać na pierwszym miejscu." Ich renomę bycia zespołem pro-fanowskim najlepiej uwydatnia ich poświęcenie dla interakcji ze słuchaczami na występach: zespół wręcz nałogowo podpisuje setki autografów na każdym koncercie. Spytany o ten fenomen, Shinoda wyjaśnia: "To tylko sposób odpłacania. Nasi fani pomogli nam zrealizować marzenie, o którym nie sądziliśmy, że jest możliwe do spełnienia." Linkin Park potrzebował 5 lat aby ostatecznie z dnia na dzień osiągnąć sukces. W trakcie tego procesu udowodnili, że świeża kombinacja talentu, niespętane poświęcenie dla rzemiosła i klarowna wizja artystyczna może, jak opisuje Benningon, "pomóc ci przejść przez wszystko i zrealizować swoje marzenia".