30.07.10
Mike na Digg.com

Mike poinformował na swoim blogu, że założył konto w serwisie Digg.com. Jeśli z niego korzystacie, możecie wejść pod ten adres i dodać Shinodę do znajomych.

29.07.10
ATS w Japonii

Dzięki witrynie Warner Music Japan dowiedzieliśmy się, że japońska wersja ATS będzie zawierać jeden bonusowy utwór. Niestety nie będzie to żaden studyjny kawałek, lecz "New Divide" w wersji live.

28.07.10
Kolejny koncert LP w Niemczech

Zespół potwierdził kolejny koncert. Występ zaplanowany jest na 26 października w Dortmundzie w Westfalenhalle. Bilety w sprzedaży od 31, a dla członków LPU od 29 lipca.

 
 
 
 

[ Albumy | Single | DVD | Składanki | Współpraca | Soundtracks | Stare | Inne | LPU ]
 

Utwory:

01. Dirt Off Your Shoulder / Lying from You
02. Big Pimpin' / Papercut    
03. Jigga What / Faint 04. Numb/Encore
05. Izzo / In the End
06. Points of Authority / 99 Problems/One Step Closer

DVD

01. Intro
02. In the Studio    
03. Jay-Z Arrives 
04. Rehearsal
05. Sound Check    
06. Dirt Off Your Shoulder / Lying from You [Live]
07. Big Pimpin'/ Papercut [Live]  
08. Jigga What / Faint [Live] 
09. Numb / Encore
[Live]
10. Izzo / In the End [Live]
11. Points of Authority / 99 Problems / One Step Closer [Live]    
12. End Credits
13. MTV Ultimate Mash-Ups

 

Album - Collision Course

Wydany: 29.11.2004
Przez kogo: Warner Bros.
Producent: Mike Shinoda, Jay-Z
Ile piosenek: 19
Czas trwania: ok. 50 min audio
Ilość CD: 1 + DVD
Ocena: 3/6
Do kupienia?: tak
Bonusy: tak

Opis:

Jeszcze chyba nie miałem okazji opisywać produktu bardziej kontrowersyjnego niż płyta pt. 'Collision Course'. Współpraca między Linkin Park, a Jay'em-Z wywiązała się wręcz z nikąd. Była tak spontaniczna, że chyba można pokusić się o stwierdzenie, iż była nieprzemyślana.

Za inicjatora projektu można uznać autora strony al-b3.com na której to został umieszczony mash up 'One Step Closer' Linkin Park z '99 Problems' Jay-Z. Ten właśnie utwór trafił w ręce MTV. Stwierdzili, że kawałek pasuje na tyle, że warto zrobić z tym coś więcej. I rzeczywiście, wystarczyło kilka telefonów by umówić obu wykonawców na wspólny koncert. Wbrew wszelkim wcześniejszym plotkom, jak widać, ani Jay-Z nie wyszedł z tym pomysłem, ani nie był to Linkin Park. Wracając do kwestii kawałka Alb3 - mimo iż jego mash-up tych dwóch hitów zyskał spory rozgłos na antenie radia 'KRock' i został on również zaproszony do studia podczas nagrywania 'Collision Course', tym się jednak skończyło.

Sam album, składający się z tzw. digipack'a, czyli płyty cd oraz dvd z materiałami video, zawiera nagrane w studiu 'mash-upy' (o tym zaraz) znanych hitów obu wykonawców oraz ich odpowiedniki wykonane na żywo w Hollywoodzkim klubie 'Roxy' 18 lipca 2004.

Koncepcja mash-up była dość popularna w undergroundowych scenach gatunków muzycznych. Była, bo w momencie gdy MTV wypuściło na antenę ich program 'MTV Mash-Up', zjawisko to stało się również elementem zainteresowania "zwykłych śmiertelników". Na taką skalę, że w/w wykonawcy jako pierwsi bodajże, pokusili się o wydanie własnych "mash-up'owanych" utworów, na zupełnie odrębnym CD. Nie budzi wątpliwości dlaczego zostały zmieszane najpopularniejsze utwory jeżeli spojrzymy na cenę ...

Album niestety nie oferuje zbyt wielu nowych doznań muzycznych, a już zwłaszcza po blisko 2 latach od premiery "Meteory" Linkin Park. Odnosi się wrażenie, jakoby zespół chciał się utrzymać w miarę ciepłym i nie tracił na popularności nawet w okresie artystycznego zastoju. Nie jest to wina połączenia takich, a nie innych gatunków muzycznych, tylko po prostu piosenki zmieszane, niekoniecznie do siebie pasują jak powinny, co powoduje wrażenie jakoby były ściskane ze sobą na siłę.

Wszystko powyższe weryfikuje stosunkową niską ocenę jaką wystawiłem tej płycie. Jednocześnie nie jest to najgorsza z możliwych ocen, bowiem załączone DVD oferuje ciekawy materiał backstage i ze studia, przy którym można spędzić trochę miłego czasu. Nie brakuje także momentów śmiechu.

Chciałoby się rzecz, że z niecierpliwością czekamy na przyszły, "prawdziwy" album i wiemy, że on będzie on wspaniały. Ale tylko chciałoby się, gdyż czas już nieraz pokazał nam, że wybryków ze strony zespołu spodziewać należy się zawsze i wszędzie.

Nasze opinie:

01. Alkor
- Powyższa opiso-recenzja jest mojego autorstwa, tym samym nie trudno domyślić się, co o tej kolaboracji myślę. Wolę zostawić sam album bez komentarza. Chciałbym natomiast życzyć sobie i wszystkim innym, by przyszłe płyty Linkin Park oferowały trochę ambitniejszy pokaz muzyczny.

  do góry