Przebywasz tutaj: Teksty / Albumy / Hybrid Theory
Przeczytaj tekst oryginalny Długość utworu: 3 min. 14 sek.

Z góry do dołu
Z dołu do góry zatrzymuje się
Przed rdzeniem o którym zapomniałem
Pośrodku moich myśli
Zabrany daleko od mojego bezpieczeństwa
Zdjęcie tam jest
Wspomnienia mi nie uciekną
Ale dlaczego miałoby mnie to obchodzić

Jest miejsce tak ciemne że nie zobaczysz jego końca
(niebo cofa się) i uderzenie przed którym nie da się obronić
Deszcz wtedy zsyła krople zakwaszonych pytań
Potęguje moc sugestii
Wtedy z oczyma mocno zamkniętymi patrząc przez rdzę i zgniły pył
Plama światła zalewa podłogę
I wyłania się ponad zardzewiały świat udawania
Oczy otwierają się i znów jest ciemno

W pamięci mnie znajdziesz
Rozpalone oczy
Ciemność trzyma mnie mocno
Dopóki nie wstanie słońce

Ruszając się dokoła / Krzycząc o wzlotach i upadkach
Zanieczyszczenie manifestowane w niekończącym się dźwięku
Koła się kręcą a wschód słońca wymija
Uliczne lampy, złączenia łańcuchów i konkretów
Mały kawałek papieru z narysowanym obrazkiem
Leci w dół ulicą póki nie zniknie wiatr
Wspomnienie teraz jest takie jak obrazek był wtedy
Gdy papier jest pognieciony już nigdy nie będzie doskonały

Teraz złapałeś mnie na gorącym uczynku
Przywracasz myśli
Mówię ci to
Widzę to w twoim wnętrzu

Pobierz teksty (.pdf)

Teksty z płyty Hybrid Theory