Linkin Park = rock'owy
Kiedyś oglądam sobie na kanale MTV polska program "select", jedna z prezenterek przeczytała w tym programie list, który mnie po prostu wkurzył... Otóż pewien "wielki fan zespołu KoRn" napisał w swoim liście cytuję -
"Linkin Park jest takim rock`owym boysband`em, a Papa Roach ciągle nawija o cierpieniu, tymczasem korn przerobił ten temat już na swojej pierwszej płycie". Normalnie jak to usłyszałem to myślałem, że jak tego kolesia dopadnę to mu zrobię krzywdę! --' Mam coś na ten temat do powiedzenia, a więc: Linkin Park = rock`owy boysband?
Hmm to tak jakby porównać LP z jakimś (moim zdaniem) badziewnym backstreet boys albo `n sync, a to już po prostu uznaję za obelgę! Po 1wsze, jeżeli owy fan nazwał LP boysband`em tylko dlatego, że w jego skład wchodzą tylko faceci to analogicznie KoRn też jest boysband`em... A może chodzi o to, że w piosenkach LP nie przeklinają?
Cóż szkoda, że ten "fan" jedyne co docenia w muzyce to bluzgi :( A jeśli chodzi o Papa Roach to ten koleś albo w ogóle nie słuchał ich piosenek albo nie rozumie zawartego w nich przekazu. Papa Roach nawija TYLKO o cierpieniu tak? Dobra gdzie w utworze "Between Angels and Insects" jest mowa o cierpieniu? Moim zdaniem piosenka mowi o tym, że pieniądze wcale nie są najważniejsze na świecie. Albo w "She loves me not" - tutaj bardziej chodzi o kłótnie między chłopakiem, a dziewczyną oraz tym, że inaczej miał wyglądać ich związek, ale można się jakoś dogadać i wszystko naprawić. O cierpieniu mowy tam raczej nie ma... No, a teraz KoRn... Pomimo, że lubię ten zespół to jednak nie jest on moim numerem jeden. Zauważyłem, że ich muzyka zrobiła się lżejsza niż w poprzednich albumach. Twierdzę tak nie tylko ja, ale i wielu innych fanów korna, których znam. Oczywiście takiemu młotkowi się tego nie przetłumaczy bo on mówi, że KoRn rulez, reszta sux, tak jest i koniec! Jak już raz napisałem nie musicie lubić innych zespołów (i ich fanów), ale po co od razu je bluzgać? :/