Metal Hammer (Chester)
Tytuł Waszej debiutanckiej płyty to ni mniej ni więcej tylko poprzednia nazwa zespołu...
Tak. Pierwotnie zespól nazywał się właśnie Hybrid Theory. Okazało się jednak, ze gdzieś tam pogrywa już kapela o takiej nazwie, tak wiec zostaliśmy zmuszeni do tej zmiany. Nie ukrywam jednak, ze zżyliśmy się z Hybrid Theory i nie chcieliśmy jej od tak po prostu oddać. W ten sposób pierwszy album Linkin Park to właśnie "Hybrid Theory".
Jakąkolwiek gracie muzykę elektroniczną, wypełnia ją spora dawka melodii. Skąd czerpiecie inspiracje?
Wiesz, naprawdę mógłbym wymienić tu wiele różnorodnych zespołów. W zasadzie każdy z nas ma własnych idoli. Na upartego wymieniłbym formacje takie jak Deftones, N.I.N., The Roots itd. Natomiast jeśli chodzi o moją osobę jestem wielkim fanem punk rocka, ale również lubię Depeche Mode.
Rozumiem, ale skąd w takim razie, wywodzi się ta melodia ? W żadnym z wymienionych przez ciebie zespołów nie uświadczysz czegoś podobnego.
Dziękuje! Naprawde miło mi, że tak to widzisz! Wiesz może wywodzi się to stąd, że pięć lat temu, tj. wtedy kiedy zaczynaliśmy grać, zespołów z gatunku crossover było naprawdę jak na lekarstwo. Był rock, był rap, był hip hop itd. W tym okresie znanymi mieszankami były kolaze typu Aerosmith i Run DMC, ale jak powiedziałem, były to śladowe ilości. Dla nas wszystko zaczęło się od koncertu, na którym tę samą scenę dzielili Anthrax i Public Enemy. Jednym z kłębiących się pod nią ludzi był nasz drugi wokalista - Mike Shinoda, którego to wydarzenie ruszyło do tego stopnia, iż postanowił założyć kapele grającą właśnie taką muzykę. Jednak od tego momentu minęło już trochę czasu, w którym udało nam się ewoluować jako zespół, tworząc coś, co chyba mogę nazwać własnym stylem.
Interesuje mnie jeszcze jak doszło do podpisania kontraktu z Warnerem.
Najpierw podpisaliśmy z mała firmą promocyjną. To było dobre posunięcie, gdyż dzięki niemu mogliśmy pozwolić sobie na nagranie przyzwoitej demówki. Którą następnie poczęliśmy rozsyłać po różnych większych wytwórniach. Stało się tak, że finalnie zaczęliśmy otrzymywać coraz większe liczby telefonów od ludzi przejawiających zainteresowanie materiałem i pewnego dnia zadzwonił do nas gość z Warnera. Spotkaliśmy się, zaproponowano nam kontrakt, i po krótkich negocjacjach doszło do jego sfinalizowania.
Jesteście zadowoleni ze współpracy z tą wytwórnią?
Odpowiadam tak: mieliśmy możliwość odejścia od Warner i podpisania kontraktu z innymi firmami, jednak zdecydowaliśmy pozostać przy boku Warner Bros. Są to to naprawdę świetni profesjonaliści, i przede wszystkim ludzie, którzy wkładają dużo pracy i serca we wszystko co robią. A co najważniejsze podoba im się nasza muzyka!
Czy do "Hybrid Theory" będą realizowane jakieś teledyski?
Nakręciliśmy już dwa, do utworów "One Step Closer" i "Crawling:". Teledysk do tego pierwszego to zakręcony materiał, wypełniony pokazami wschodnich sztuk walki. Teledysk ten krąży już od jakiegoś czasu po amerykanskiej MTV i skądinąd wiem, że radzi sobie tam całkiem nieźle.
