MTV (Chester, Mike)

Przebywasz tutaj: Prasa / Wywiady

MTV: porozmawiajmy o waszym sukcesie, sprzedaliście ponad milion płyt...

Mike: Sprzedaliśmy milion płyt???

Chester: serio??

MTV: a nie?

Mike: wow...

Chester: yeah.. będziemy mieli platynę

MTV: jak to jest zaistnieć tak szybko i z takim rezultatem?

Chester: To jest męczące

Mike: tak, to jest męczące. Gdyby płyta "upadła" -bylibyśmy skończeni, więc o tym myślimy i to nas sprowadza na ziemię-co by było, gdybyśmy ją wydali a nikt by jej nie kupił?

Chester: Nie tylko to, my nawet nie myślimy jak duża jest sprzedaż naszej płyty. Skupiamy się jedynie na naszych koncertach i fanach. Tak to się nakręca. Gramy koncerty dla fanów a potem schodzimy ze sceny i gadamy z nimi tak długo jak się tylko da, porozmawiamy z tyloma, ilu zdążymy ogarnąć. Myślę, że to właśnie klucz do sukcesu, który osiągnęliśmy tak szybko. To fakt, że mam z nimi jakiś kontakt. Mamy najlepszych fanów na świecie. Nie traktujcie ich niepoważnie.

MTV: widzicie jak wasza publika przybiera na liczbie, ciągle i ciągle..

Mike: i to jest bardzo fajne, tym bardziej, że mamy teraz niezły wybór- gramy spore koncerty w wielkich halach-gramy w jakiś mniejszych miejscach. Ale są korzyści z obu, lubimy grać te wielkie koncerty, ponieważ widzisz wszystkie te dzieciaki i to jest naprawdę energetyzujące, i lubimy grać w małych klubach, bo możesz być blisko tłumu i widzisz swoich fanów twarz w twarz.

Chester: Gramy również z wieloma świetnymi kapelami, większość z nich po prostu podziwiamy. Teraz na przykład mamy szanse pojechać z Deftones na trasę po Europie i to jest....mam na myśli to, że w ten sposób korzystamy z tej sławy.

MTV: porozmawiajmy o sukcesie "One step closer". Kiedy gracie ten kawałek przez tłumem jestem pewny, że wtedy świrują...

Mike: Yeah... "One step closer" jest bardzo fajne ponieważ jest krótkie..

Chester: taaaaaak.... "One step closer" jest krótkie i zabawne..

Mike: jest to świetny koniec występu i świetna szansa dla dzieciaków-

Chester: żeby się pobić...

Mike: i uwolnić całą energię, która się w nich gromadzi

Chester: oni naprawdę eksplodują przy tej piosence, ponieważ ją oczywiście wszyscy słyszeli, ale wiele dzieciaków zna na pamięć całą płytę, to sprawia wrażenie jednej wielkiej rodziny, każdy oddzielnie i wszyscy razem każdą piosenkę , to są właśnie momenty, które obezwładniają kapelę. Czasami przestajemy grać i dajemy im śpiewać wystawiając mikrofony w stronę tłumu...
[Mike demonstruje] - właśnie tak - dzięki Mike, a oni już robią swoje, zawsze jest niezła zabawa.

Mike: to właściwie po to mamy 2 wokalistów, możemy sobie robić takie rzeczy. Jak nawijam to Chester wystawia mic`a do ludzi [Chester demonstruje]. Widzisz? Tak to działa, jesteśmy w tym dobrzy.

Chester: jesteśmy zespołem, wow, czasami mi się zdaje, że jesteśmy jedna osobą.

MTV: powiedz mi cos na temat waszego klipu do "One step closer".

Mike: proszę, nie pytaj o czym on jest.

Chester: nie ma w nim fabuły.

Mike: My nie wiemy o czym on jest, Joe [Hahn], nasz DJ, jest jedyną osobą, która wie o co w klipie chodzi, a on nam nie powie.

Chester: Tak przy okazji, to on jest kosmitą.

Mike: On nam nie powie, dlatego że tego nie zrozumiemy. Mr.Hahn napisał oryginalny scenariusz do niego, wysłał do kilku reżyserów i na szczęście oni to poczuli. Przyszli do nas z bardzo podobnymi scenariuszami.

Chester: podali nam po prostu bardziej wydajną wersje.

Mike: Były naprawdę bardzo podobne, i tak Joe dostał szanse na współprace przy robieniu tego teledysku razem z naszym reżyserem, Gregory`m Dark. I tak to powstało, myślę, że pracowali razem bardzo dobrze. Zaprzyjaźnili się.

Chester: Sądzę, że oni się bardzo lubią.

Mike: tak, oni są dla siebie tacy słodziutcy....

Chester: A my lubimy, ninja, ciemne tunele i ogień.

Mike: i gości, uczesanych jakby byli wilkołakami...

Chester: Grr! Arr!

MTV: Jak wam szło robienie tego klipu?

Chester: było zabawnie ale i męcząco. Jest to jedno z tych psychicznych wyzwań, ponieważ nie wchodzisz tam tylko na twoja małą rólkę, tylko siedzisz tam po 20 godzin dziennie. Pracowaliśmy tam przez cały czas trwania kręcenia, ponieważ nie było wiele czasu na powtórki.

Mike: Jedną z takich dziwnych rzeczy było to podziemie, bardzo, bardzo głęboko pod ziemią, było tam strasznie brudno i pełno kurzu.

Chester: i nie było tam tlenu, tylko kurz i pleśń.

Mike: o tak, pełno kurzu. Kiedy graliśmy tę piosenkę setki razy, wdychaliśmy ten brud, nie powietrze.

Chester: nie ma nic lepszego niż wrzeszczenie "Shut up!" przez 7 godzin- do góry nogami. To była kolejna rzecz-kiedy mnie zawiesili, cała krew z całego ciała spłynęła mi do głowy. Straszne uczucie, myślałem że zaraz eksploduje.

MTV: Czy wiecie, jak będzie kolejny singiel?

Mike: co to będzie? Myślałem, że to ty nam powiesz.

Chester: taaaaaak... co to powinno według ciebie być?

MTV: "Points of Authority"?

Mike: to dziwne, czemu akurat ta?

Chester: nie wiem.

Mike: Lubisz tę piosenkę? To dobry kawałek?

MTV: Yeah.

Mike: OK. Dzięki.

MTV: Chłopaki, wy naprawdę nie wiecie nic o następnym singlu?

Chester: nie mamy żadnego pomysłu.

Mike: Dobra robota Chester, dobry piesek...

MTV: którą piosenkę, chcielibyście wydać?

Mike: nie możemy nic wymyślić, serio.

Chester: Musiałem się tłumaczyć z piątej ("Crawling" przyp. Madzix)

MTV: Żaden problem, to znaczy, że nie będzie video do nowego singla?

Mike: Klip jest już zaplanowany, nie wiemy po prostu do której piosenki.

Chester: Yeah, mamy już koncepcję, znaleźliśmy też miejsce i -

Mike: właściwie to już zaczęliśmy kręcić.

Chester: Scenariusz jest już napisany, zaczynamy nagrywać, tylko jeszcze nie wiemy do jakiej piosenki będzie to klip.

Mike: nagramy ten klip do każdej piosenki według kolejności a potem zobaczymy do której najbardziej pasuje, to będzie bardzo niedrogie.

Chester: to będzie "Wersja 1", "Wersja 2".

MTV: wracając do tej przyjaźni Joe i Gregorey`ego, czy jest możliwe, aby to oni znowu reżyserowali video?

Mike: Sądzę, że Joe jest w bardzo dobrych stosunkach z wieloma ludźmi z branży filmowej. Szczególnie od momentu jego pracy, jeszcze przed zaistnieniem grupy. Pracował nad efektami specjalnymi w filmach, i tak to się składa, że jak kręciliśmy (klip) wszyscy, którzy tam się przewinęli, chcieli z nim w jakiś sposób współpracować.

Chester: Joe chciałby współpracować z wszystkimi, to trochę irytujące.

Mike: z mojego punkty widzenia, to wszystko może iść w drugą stronę, sam nie wiem, musisz się jego spytać.

MTV: wspomnijmy coś o tym jak kapela się utworzyła i po co macie 2 wokalistów.

Chester: właściwie to jestem laboratoryjnym eksperymentem. Zostałem stworzony biochemicznym centrum UCLA.

Mike: a my go polubiliśmy, trzymamy i hodujemy go przy sobie.

Chester: a ja urosłem.

Mike: nie zamierzasz nam chyba zadać kolejnego pytania, na razie skupmy się na tym.

Chester: jemu chyba chodzi o prawdziwą odpowiedź.

MTV: tak. 2 frontmenów, to nie jest coś pospolitego.

Chester: moim zdaniem to podbudowa tego, że chcieliśmy zmixować różne style w muzyce naszej kapeli, szczególnie hip-hop i rock. Jest jeden koleś, który potrafi rymować ale nie jest zbyt dobrym wokalistą. I na odwrót: drugi jest dobrym wokalistą ale niespecjalnie uzdolniony w rymowaniu. Nie martwiliśmy się o to, że ta idea nie wypali. Mamy naprawdę dobrego rapera.

Mike: i mamy naprawdę dobrego wokalistę. Z mojego punktu widzenia, to co, widzieliśmy w Chesterze, to, to że jest to osoba, która śpiewała przez całe życie, a ja jestem osobą, która rymowała przez całe życie, więc to wszystko przychodzi naturalnie. Spędzamy mnóstwo czasu nad pracą, co robimy.

Chester: w pewnym sensie to my się lubimy.

Mike: on mnie lubi a ja go nie mogę znieść.

Chester: a więc to tak.....

MTV: jak dużo macie stron www robionych przez fanów?

Chester: Mieliśmy taki konkurs dla fanów z własnymi stronami internetowymi, wkładają w to wiele czasu i zaangażowania. Pomyśleliśmy, że zrobimy coś takiego. To bardzo zbliża, przyglądaliśmy się wszystkim stronom zgłoszonym do konkursu, było ich całe mnóstwo. 5 najlepszych, miało być nagrodzone darmowymi wejściówkami na koncert i za kulisy, w pobliżu jego miejsca zamieszkania. Ale jak zwykle nie mogliśmy się zdecydować i zamiast 5 wygrało 8. Coś świetnego, bo wiąże nas bliżej fanów. Trzymamy się ich blisko, pokazujemy jak bardzo są dla nas ważni. Jest to sposób wzajemnego oddziaływania i to wymaga zaangażowania.

Mike: I talentu, niektóre strony były po prostu fenomenalne.

Chester: tak, to nas trzyma na poziomie i strasznie raduje, bo widzisz jakie jest zaangażowanie. To niesamowite ile oni czasu tracą na nas, do końca życia się z tego nie otrząśniemy. To śmieszne, jak patrzysz na ludzi, którzy maja to samo. Siedzą i się otrząsają.

MTV: Co teraz będziecie robić?

Mike: w marcu gramy z Deftones w całej Europie. (A MY TO CO? AZJA?- Madzix)

Chester: to niezwykłe przeżycie, na naszej biografii na oficjalnej stronie umieściliśmy Deftones jako naszych idoli, a teraz tak zwyczajnie jedziemy z nimi na trasę koncertową. W życiu bym się tego nie spodziewał. To taki w swym rodzaju szok, bo jest to kapela, którą podziwiamy od dawna. Kiedy zaprosili nas na trasę, poczuliśmy się naprawdę wyróżnieni.

MTV: Będzie trudno przejść z tamtej trasy na tą?

Chester: nieee... będzie łatwo, bo Taproot jedzie z nami, oni też kiedyś występowali z Deftones. Więc to raczej będzie taka rodzinna przejażdżka, to będzie jak Naturalnie Satyryczna Trasa po Europie, o tym mówię.