Rob Matthews (Mike)
RM: moje pierwsze pytanie dotyczyć będzie wychodzącego niedługo albumu z remixami. Jak bardzo zostaną zmienione piosenki? Czy tylko dla zabawy? Jacy inni artyści będą pracować nad płyta oraz jakiego brzmienia możemy się spodziewać?
MS: Zawsze lubiłem piosenki remixowe. Chcieliśmy to zrobić odkąd wydaliśmy album. Chcieliśmy gruntownie przerobić piosenki. Pokazać je w świetle całkiem innym niż były wydane. Więc pozbieraliśmy przyjaciół oraz ludzi, którzy chcieli z nami współpracować i obecnie mamy solidna ekipę. Są z różnych kręgów muzycznych. Są to ludzie jak Jay Gordon; T-Ray; Alchemist; Evidence; Crystal Method, no i oczywiście ja i Mr. Hahn
RM: Macie studio nagraniowe w busie, który jeździ z wami na trasy. Tak się zastanawiam, czy wywieracie na siebie nacisk dotyczący nagrania nowej płyty czy jedynie powiększacie horyzonty i wyrażacie swoje idee czy opinie?
MS: Mam zadatki na pracoholika. Mam jakieś pomysły codziennie, więc próbuje to wcisnąć do komputera. W ten sposób pozostajemy ze świeżymi pomysłami ciągle podekscytowani. Jestem pewny, że wszyscy jesteśmy fachowcami w dziedzinie pisania piosenek, więc coś się skombinuje na nowy album.
RM: Gracie te same kawałki na całej trasie przez ostatni rok, czy są takie, które straciły na wartości czy może są takie które zyskały twoja większą sympatię?
MS: Zaskakująco, nie. Zdecydowanie tak jest lepiej dla nas. Zaczynałem wprawdzie odczuwać pewne odczucie, że moja ekspresja zmieniła się w tych piosenkach. Jednak muzyka jest dla mnie takim miejscem, gdzie mogę to kontrolować.
RM: Czy zawsze byliście tak mocno związani z fanami? Niedawno wystartowało LPUNDERGROUND. Jakie to uczucie być z tymi ludźmi tak blisko?
MS: LPU było stworzone jak organizacja dla wszystkich hard-rockowych fanów LP. Dzięki niej maja oni do nas częstszy dostęp, a także o wszystkim co się wokół nas dzieje, dowiadują się pierwsi. Mam nadzieje, że "przypadkowych" fanów tam nie znajdziemy. Chcę to utrzymać tak, żeby uwaga skupiona została na muzyce, ale także na dokładnych informacjach dotyczących nas. Właśnie ta druga część jest dla mnie bardzo ważna: Jesteśmy w punkcie, gdzie możesz nas zobaczyć w telewizji czy usłyszeć w radiu, chcą być cały czas z nami ale nie zawsze dostają to, co chcą. Nie mają z nami dziesiątek doświadczeń - tak jak nasi fani mają. Dlatego widziałem różne typy nacisków przez prasę, przekręcali wszystko tak, że nie byliśmy pokazywani w dobrym świetle przed naszymi fanami. Wiele zawirowań w głowach fanów tworzą media. Wyobraź sobie: reporter, który totalnie nic o nas nie wie, szuka sobie informacji w Internecie (bardzo pobieżnych) przez jakąś godzinę, (a nawet krócej) potem przeprowadza z nami trzydziesto minutowy wywiad (może nawet krótszy), i pisze artykuł, który 15000 ludzi przeczyta i stwierdzi, że każde słowo jest prawdą. Brzmi strasznie nie? Nawet teraz kopie nas zaszczyt odpowiadania na pytania typu: "skąd wzięła się wasza nazwa?" czy "Kim jest szósty koleś, który gra z wami na scenie?". Dodaj do tego paplanie przypadkowych ludzi, "fanów", którzy tak naprawdę nie próbują nawet zrozumieć kapeli. No i masz zawirowanie i pomyłkę. Więc zaczęliśmy LPUNDERGROUND. Utworzyliśmy lpunderground.com żeby nareszcie skupić uwagę na informacje wypływające od nas samych, bez przekrętów, dla naszych prawdziwych fanów.
RM: Jesteś naprawdę zaangażowany w robienie linkinpark.com, znajdujesz czas na posty, na czytanie ich na message board`ach, wiem również że często uczestniczysz w czatach. Czy kiedykolwiek próbowałeś namówić Chestera, żeby chociaż dotknął komputera i wstąpił na wasz czat?
MS: Używaliśmy komputerów w pracy jeszcze przed kapelą, jego praca bardzo go zniechęciła. Ale sądzę, że gdyby więcej fanów ładnie by go poprosiło, na pewno by przyszedł.
RM: Czytałem o tym, że pomagasz jakiejś kapeli dostać kontrakt z Warner Bros. I zastanawiałem się jak teraz to odczuwasz oraz co myślisz o wschodzących zespołach.
MS: Nie mam jeszcze dla nikogo kontraktu ale zaczynamy tworzyć, można to nazwać, własną wytwórnię, wydającą płyty przez Warner Bros [coś takiego jak Shady Records Eminema wydające przez Interscope- przyp. Madzix]. Jesteśmy wybiórczy pod względem muzyki, więc zespół który będzie wydawał przez naszą wytwórnie będzie dużego kalibru.
RM: Jaka jest twoja ulubiona część na dvd i czy jest tam coś sekretnego o czym powinniśmy wiedzieć?
MS: Jeszcze nie mam ulubionych fragmentów. Jedynymi sekretami na dvd, są sekrety, w specjalnym dziale, o którym już na pewno słyszeliście. Będziemy do nich podawali kody w styczniu. Mogę wam zapewnić, że większość kodów możecie złamać, ale po więcej detali odsyłam w styczniu na linkinpark.com. Jeśli jesteście zapisani do LPU, dostaniecie je wcześniej.
RM: Project: Revolution, co mi możesz o tym powiedzieć?
MS: Adema, Cypress Hill i Linkin Park. Prowadzone przez DJ-Z Trip. To będzie wspaniała trasa. Jedziemy do większych miejsc, chcemy zagrać we wszystkich większych miastach USA, w których jeszcze w tym roku nie byliśmy. Specjalną częścią Project Revolution jest to, że urządzamy lokalne bitwy DJ- na żywo, po każdym występie. Polega to na tym, że dwóch lokalnych DJ`ów pokazuje co potrafią, a zwycięzca dostanie nagrodę fundowaną przez vestax (czołowej firmy produkującej wyposażenie DJ`i).
RM: Ulubione wspomnienie z 2001?
MS: Jest ich zbyt dużo do nazwania. Byliśmy w wielu fantastycznych miejscach jak Japonia czy Australia. Mieliśmy trasę po Europie z Deftones. Zaprzyjaźniliśmy się z wieloma fajnymi ludźmi, jak X-eciutoners i mamy mnóstwo wspomnień z wieloma ludźmi z różnych tras jak Ozzfest czy Family Values. Nie mógł bym wybrać jednego przodującego z tych wszystkich.
RM: Na co z niecierpliwością czekasz w 2002?
MS: Pewien czas będziemy w domach, pisać i nagrywać kawałki na nową płytę. Jesteśmy perfekcjonistami. Nowy album zajmie nam rok. Ale mamy tony materiałów i praca nad nimi będzie ekscytującym przeżyciem.
RM: Chcesz coś wspomnieć na zakończenie?
MS: Muszę podziękować J. Proszę w imieniu naszych fanów o akceptacje naszych podziękowań dla nich, że mogliśmy tyle osiągnąć. O Nas wszystkich usłyszano w tym roku, skupmy się na tym, żeby to kontynuować i poszerzać ludziom horyzonty. Spróbujemy to zrobić.
