Zaraz się załamię
Zaraz się załamię
Zaraz się załamię
Już dłużej tego nie zniosę
Wciąż się powtarzam
Wszystkie te słowa nie mają sensu
Odnajduję rozkosz w ignorancji
Im mniej usłyszę, tym mniej będziesz mówić
Sam to w końcu odkryjesz
Wiem, że odpowiedzi nie są tak jasne
chciałbym znaleźć sposób by zniknąć
Wszystkie te myśli nie mają sensu
Odnajduję rozkosz w ignorancji
Nic nie zdaje się przemijać
Znowu i znowu
(Znowu i znowu)
(Znowu i znowu)
(Znowu i znowu)
(Znowu i znowu)
Tak jak przedtem...
(W tle)
Przedtem
Przedtem
Przedtem
Wszystko co do mnie mówisz
I zaraz się załamię
Potrzebuję trochę miejsca by oddychać
I zaraz się załamię
Potrzebuję trochę miejsca by oddychać
I zaraz się Z-A-Ł-A-M-I-Ę
(w tle)
Zaraz się załamię
Zaraz się
Załamię
Zaraz się
Załamię
ZAMKNIJ SIĘ GDY DO CIEBIE MÓWIĘ
ZAMKNIJ SIĘ
ZAMKNIJ SIĘ
ZAMKNIJ SIĘ
ZAMKNIJ SIĘ GDY DO CIEBIE MÓWIĘ
ZAMKNIJ SIĘ
ZAMKNIJ SIĘ
ZAMKNIJ SIĘ
ZAMKNIJ SIĘ
Zaraz się załamię
Wszystko co do mnie mówisz
Zaraz się załamię
Potrzebuję trochę miejsca by oddychać
Zaraz się załamię
Wszystko co do mnie mówisz
Zaraz się załamię
Potrzebuję trochę miejsca by oddychać
Zaraz się-
Bo jestem o krok bliżej do krawędzi i zaraz się załamię
Bo jestem o krok bliżej do krawędzi i zaraz się załamię
Bo jestem o krok bliżej do krawędzi i zaraz się załamię
Bo jestem o krok bliżej do krawędzi i zaraz się załamię
Wszystko co do mnie mówisz-
Zbliża mnie o krok do krawędzi i zaraz się załamię
Potrzebuję trochę miejsca by oddychać-
Bo jestem o krok bliżej do krawędzi i zaraz się załamię
Wszystko co do mnie mówisz-
Zbliża mnie o krok do krawędzi i zaraz się załamię
Potrzebuję trochę miejsca by oddychać-
Bo jestem o krok bliżej do krawędzi i zaraz się załamię
Z-A-Ł-A-M-I-Ę