Przebywasz tutaj: Teksty / Inne

Jedź z tym, w górę
Puść to na ulicy, lepiej zamknij tego dzieciaka gdzieś
Gęba się szczerzy, gdy zbiera ślinę
Płynąc po bicie jak bestia
Trzęsąc blokiem na repecie
Mowa tych cięć jest jak napływ krwi
Co plami czerwienią rękawy tych których kochasz
Ułóż chorych na ziemi, a zadzwonią dzwony
Połóż monety na ich oczach***, niech rozlegnie się trupów śpiew

Drżę, przemieniając ciepło w chłód*
Jestem sam, zdany tylko na siebie
Z każdym błędem drążę tę dziurę
Poprzez własną skórę i kości.

Ciężej zacząć od nowa
Niż już nigdy się nie zmienić

Wśród kosów śledzących mnie
Kopię sobie własny grób
Zbliżają się, pochłaniając mnie
Ten ból, on przychodzi falami
Dostaję z powrotem to co dałem

Wraz z nadejściem nocy słabnę
Wyciskając z siebie siódme poty
Jestem więźniem błędów, które popełniłem
To cena jaką za to płacę

Ciężej zacząć od nowa
Niż już nigdy się nie zmienić

Wśród kosów śledzących mnie
Kopię sobie własny grób
Zbliżają się, pochłaniając mnie
Ten ból, on przychodzi falami
Dostaję z powrotem to co dałem

Padam na podłogę tak jak to było wcześniej
Przestań już patrzeć, kaszlę, więcej nie mogę
To czego chce i to czego potrzebuję są w stanie ciągłej wojny
Niczym studnia pełnia trucizny, przegnity rdzeń
Krwawię coraz bardziej, gorączka parzy
Porzucam piekło własnych przyzwyczajeń
Ułóż chorych na ziemi, a zadzwonią dzwony
Połóż monety na ich oczach, niech rozlegnie się trupów śpiew

* - przyznaję, że wers zagiął mnie kompletnie. Nie miałem pojęcia czy polecieć w stronę "shake and shiver" czy też "shake the air". Jako że pierwsza opcja wydawała mi się bardziej bezsensowna, to zostałem przy drugiej. Przy czym ciężko mi było znaleźć jakiś znośny polski odpowiednik, dlatego wygląda to jak wygląda.
** - tytułowe kosy to w mitologii greckiej symbol zniszczenia lub nieszczęścia.
*** - kolejny odnośnik do mitologii greckiej, tym razem chodzi o rodzaj zapłaty dla Charona - mitycznego przewoźnika martwych dusz przez rzekę styks.