Chester o nowej płycie

19 kwi 2006
więcej | komentarze (0) 19.04.2006 - 08:08 - napisał corell

Tym razem Bennington potraktował fanów jak najbardziej serio i w najnowszym newsletterze LP opisał postęp prac nad albumem. Poniżej znajdziecie tłumaczenie.

Jak wygląda proces pisania?
To niezła zabawa. Wszyscy dostaliśmy szansę aby współpracować twórczo i bez skrępowania. Rick Rubin, producent naszej nowej płyty, ustalił dla nas tryb pracy, z którym jeszcze nie mieliśmy do czynienia, więc jest to dla nas coś zupełnie innego. Każdy z osobna wychodzi z pomysłami, a następnie spotykamy się i pracujemy nad nimi jako zespół. Razem decydujemy w jakim kierunku ma pójść dany utwór... ale siłą napędową tego albumu, większą niż na reszcie z nich, będzie wokal. Jak zwykle, Mike i ja piszemy teksty, a reszta chłopaków dopisuje do tego swoje partie. Brad jest naprawdę świetny w składaniu piosenek w całość. To oczywiście dużo pracy, ale kocham ją, więc sprawia nam dużo zabawy.

Czy ty i Mike piszecie razem?
Razem piszemy utwory i melodie, i każdy z nas ma swoje osobiste tematy, które opowiada. Więc niektóre kawałki zaczynają w dwóch różnych miejscach, następnie składamy je w całość i razem nad nimi pracujemy. Ale obaj mamy też utwory, które napisaliśmy sami. Zwykle jest tak, że nawzajem korzystamy ze swoich prac i wychodzimy z tego punktu.

Czy jest jedna osoba, która określa warstwę tekstową?
Nie, jest nas dwóch. Ja i Mike. Ale Mike jest naprawdę dobry w płynnym składaniu tektów, więc to on dopracowuje większość tego, co razem robimy.

Czy cały zespół spotyka się razem?
Co tydzień. Nadal jesteśmy we wczesnej fazie, kiedy opracowujemy nasze własne partie. Każdy z nas pisze swoje, na własny instrument. Ale spotykamy się raz na tydzień i wspólnie pracujemy nad tym, co zrobiliśmy. Zbieramy się w studiu i słuchamy swoich materiałów. Następnie decydujemy co zachować, a co zmienić i pomagamy sobie nazwajem.

A reszta pracuje nad produkcją?
Każdy się tym zajmuje. Ale jeśli zapytasz mnie, czy każdy pracuje ze swoimi własnymi partiami, to odpowiem: tak. Pomagamy sobie, kiedy trzeba. Jesteśmy zespołem, więc nikt tu nie pracuje solo.

Czy teksty mają odbicie w twoim życiu?
Wiele się zmieniło od Meteory. Poślubiłem Talindę, mamy trzech synów, więc chyba dorastam i starzeję się, tak samo muzyka. Nie możesz powtarzać w życiu tych samych rzeczy i niczego się nie nauczyć. Tak samo jest u mnie z muzyką.

Czy warstwa tekstowa będzie podobna do jakichkolwiek wcześniejszych waszych dokonań, czy mamy oczekiwać czegoś ZUPEŁNIE innego?
I to, i to. Nadal jesteśmy Linkin Park i usłyszycie to. Ale mamy też dużo zupełnie nowego materiału, którego jeszcze u nas nie słyszeliście. Rick Rubin produkuje płytę, a on pracował przy wielu różnych typach albumów. Chcieliśmy zrobić coś nowego, ale nadal w naszym stylu.

Czy jesteś także autorem w bardziej tradycyjnym sensie, np. opowiadania, fabuły itd.?
Tak. Uwielbiam pisać opowiadania i wiersze. Ostatnio udzieliłem wywiadu, który ma się znaleźć w książce. Będzie to historia mojego dzieciństwa i tego, co sprawiło że zacząłem grać muzykę. Skończyło się na jakichś 6 stronach.

Traktujesz pisanie jako formę oczyszczenia, pseudoterapii?
Tak. Daje mi to szansę twórczego wyrażenia siebie i uzewnętrznienia swoich uczuć. Niektórzy pracują, inni malują, a ja piszę i śpiewam. Pomaga mi to dać upust agresji i dzielić się myślami z fanami i przyjaciółmi.

Nie możemy się doczekać, kiedy usłyszycie nową muzykę. Dzięki wszystkim za wsparcie, fani są dla nas wszystkim i jesteśmy bardzo podekscytowani myślą, że spotkamy się z wami w tym roku.

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodawanie dalszych komentarzy zostało zablokowane.