Linkin Park - DitchRapRock
Serwis LPAssociation.com udostępnił wywiad przeprowadzony przez magazyn 'Rolling Stone'. Chłopcy opowiedzieli kilka ciekawostek na temat nowego albumu, nowego podejścia do tego, co tworzą i nowego (być może singlowego) kawałka. Poniżej (klikać na 'więcej') kompletne tłumaczenie artykułu.
Po ponad roku pisania i nagrywania, sześciu członków Linkin Park i ich współproducent Rick Rubin, wyłuskali z około 120 dem 17 najmocniejszych kawałków, które zespół nagrywa w Los Angeles na swój trzeci album spodziewany na 2007 rok. "To była najlepsza zabawa, jaką miałem podczas nagrywania płyty", mówi Chester Bennington. "Wszyscy byliśmy naprawdę podekscytowani i wyluzowani."
Proces nagrywania albumu był zdecydowanie inny dla Linkin Park. Rubin nakłonił zespół do zrezygnowania z metody prób i błędów przy tworzeniu epickich i wykrzyczanych refrenów, oldschoolowych hip-hopowych zwrotek i klasyczno-rockowych riffów, które przyniosły multiplatynę poprzednim wydawnictwom - Hybrid Theory (2000) i Meteorze (2003).
"Proces nagrywania był tym razem bardziej 'otwarty' niż dotychczas i widzę w tym zasługę Rubina", mówi gitarzysta Brad Delson. "Przekonał nas do nie ograniczania się w żaden sposób." Wcześniej zespół pracował nad wokalami tylko wtedy, gdy były już stworzone pełne podkłady. "Wyglądało to prawie jak produkcja hip-hopowego kawałka," mówi Delson. "Ale Rick namówił nas do nie rozwijania tych pomysłów od razu, do tworzenia wstępnego zarysu kawałka i podłożenia wokali na początku, aby można było ocenić piosenkę jako całość. Jakby prosto to nie brzmiało, to naprawdę świetny pomysł, który bardzo trudno było nam pojąć."
Proces nagrywania pozwolił na lepsze zgranie się niż kiedykolwiek. "Wychodziłem z pomysłem na partię gitarową, albo Rob [Bourdon, perkusista] nanosił klawisze i bębny na piosenkę, którą napisał, lub Mike [Shinoda, wokalista] tworzył bit," mówi Delson. "Każdy kawałek ewoluował na swój własny sposób." Zawężanie ilości dem do odpowiedniej liczby odbywało się w niemal demokratyczny sposób. "Siadamy razem, najczęściej z Rickiem i oceniamy każdą piosenkę", mówi Bennington. "Jeśli mamy coś warte singla albo albumu, oceniamy to na 4 lub 5. Jeśli jest coś, co możemy użyć później, dajemy mu 3. Jeśli coś nam się naprawdę nie podoba, 2. Powiedziałbym, że to bardzo drobiazgowy proces." Planują umieścić na wciąż nie zatytułowanej płycie więcej kawałków niż na poprzednich wydawnictwach i znów zamierzają umieścić swoje utwory na soundtrackach do filmów i gier.
Jako, że nowy materiał wymyka się jakiejkolwiek klasyfikacji, członkowie LP mają nadzieję pozbyć się new-metalowej etykietki. Opisując jeden z kawałków, którego roboczy tytuł to 'Accident' (rozpoczyna się chaotyczną grą Delsona), Shinoda mówi, "Gitara brzmi jak AC/DC, bit jak Motown i rytm w stylu Stones'ów. Ale ma także rap i wokal w stylu Clash - więc jeśli nie jest to wystarczająco popierdolone dla ludzi określających nas jako rap rock, to nie wiem co jeszcze można robić." Bennington dodaje, "Kompozycje są lepsze, aranżacje są lepsze i jakość piosenek jest lepsza." Członkowie Linkin Park nadal nie są pewni jak fani zareagują na nowy kierunek, jaki obrali. "To jest tak inne, iż myślę, że skłoni to ludzi do stwierdzenia 'Nie mogę uwierzyć, że to ten sam zespół,'" mówi Shinoda. "Ale mam nadzieję, że ich kolejnym stwierdzeniem będzie 'Zajebiste.'"
za pomoc w tłumaczeniu wielka buzia dla corella :* D:
za info podziękowanie dla MerBorGe
dziękuję też mojej rodzinie, psu i Akademii.
