Google Trends, a sprawa polska
Na pewno często zastanawialiście dlaczego Linkin Park jeszcze nie zaglądnął do naszego pokręconego, ale jednak pięknego kraju. Najczęściej padają takie argumenty - "bo piractwo", "kto by tam chciał grać dla takiego zaścianku" i kolejne w tym stylu. Nie da się ukryć, że Polska nie jest najważniejszym punktem na mapie Europy, mimo że leży dokładnie w jej środku. A do tego należy dodać, że sprzedaż płyt rzeczywiście przekłada się na... nazwijmy to "odwiedzalność", bo tylko tak "ci, którzy stoją na górze" mogą się dowiedzieć jakim zainteresowaniem cieszy się zespół (w tym wypadku ten konkretny, LP oczywiście).

Na pewno pomocne byłoby w tym przypadku kolejne sieciowe narzędzie firmy Google - Trends. Jest to serwis przedstawiający popularność szukanych słów w danym regionie - kraju, mieście i wg języka (definiowany na podstawie strony domowej Google, z jakiej nastąpiło zapytanie). Dane zebrane są z ostatnich trzech lat, także są w miarę wiarygodne, a czytelny wykres pokazuje tendencję, jaką przyjmowało dane słowo w badanym okresie. Postanowiłem zobaczyć jak tu wygląda Polska i cóż... sami zobaczcie. Po wpisaniu w pole wyszukiwania "linkin park" strona oświadcza, że Katowice są na czwartym miejscu na całym świecie! Kraków też nie odstaje, bo zajmuje miejsce 10. Jeśli chodzi o kraj, to nie załapaliśmy się do czołówki, ale już wyniki wg języka Google pokazują, że 8. miejsce umieszcza nas, fanów z Polski, bardzo wysoko.
Polska to trzeci świat, co? To co robi przed nami Chile, Wenezuela i Peru? Jak widać nie należy niedoceniać takich niepozornych krajów; ja to wiem, Wy to wiecie, to może teraz czas na nich... Zobaczymy co ten rok przyniesie, bo dużo znaków na ziemi i niebie mówi, że Europa będzie wręcz oblegana przez Linkin Park, no to może by nam zrobili oblężenie Częstochowy? Katowice też jakoś przeżyjemy...
PS Nie byłbym sobą, gdybym nie sprawdził hasła "corell"... Ja wiem, że mam rodzinę w Poznaniu, ale chyba można zadzwonić, a nie używać Google :P
