Trasa, której nie było...

Czasami z nieoficjalnych wypowiedzi muzyków można dowiedzieć się więcej niż z niejednego kontrolowanego komunikatu prasowego, czy wywiadu. Na stronie TheArmpit.net (serwis fanów Limp Bizkit) ukazał się news, który tłumaczy niechęć jakiej nabrał do Freda Dursta wokalista Korna, Jonathan Davis. Oto część, która najbardziej zainteresuje fanów LP:
(Jon) zapytany dlaczego go (Freda) znienawidził odpowiedział, że Korn i Limp Bizkit zgodzili się zabrać ze sobą w trasę Linkin Park (umowa ta miała miejsce podczas nagrywania płyty 'Chocolate Starfish...'), ale specjaliści od marketingu zdali sobie sprawę, że ten album uczynił LB tak popularnymi, że mogą koncertować sami i zebrać więcej kasy; zrezygnowali oni więc ze wspólnej trasy Korn/LP.
Nie wiadomo dokładnie o jaki okres koncertowania chodzi, ale mniejsza o to. W tamtych czasach (2000/2001) właściwie na każdym koncercie dochodziło do wspólnego śpiewania One Step Closer (i nie tylko) z członkami innych zespołów. Osobiście chciałbym usłyszeć OSC feat. Fred Durst...
Komentarze
Głupie Limp bizkit =x
uqi, limp bizkit nie takie glupie! ech, chetnie tez bym zobaczyl OSC z fredem...
A Limp Bizkit najwidoczniej doświadczył kary boskiej bo po wydaniu 'Result May Vary' to się zdecydowanoe stoczyli :) To tak na marginesie.
I nie narzekajcie na LB jako zespół. W ogóle dziwi mnie wypowiedź Davisa... przecież członkowie zespołów nie mają zbyt wiele do gadania, gdy mają podpisane kontrakty z wytwórniami i agencjami muzycznymi - więc skąd te pretensje do Dursta? Conajmniej dziwne...
Nic z tego nie rozumiem, ale spoko ;)
niestety to co zostało napisane w newsie to prawda.niezbitym dowodem na to jest chociażby fakt, że po sukcesie 'Chocolate Starfish...' i tej właśnie trasie z szeregów Limp Bizkit odszedł gitarzysta Wes Borland, ponieważ stwierdził że zespół stał się zbyt komercyjny... Kolejna płyta (Results May Very) była nagrywana bez niego. Co do pretensji Jonathana do Freda, to ma rację, ponieważ to nikt inny,jak właśnie Korn wypromował Limp Bizkit, a Fred i tak się odwdzięczył...
To się troche LB przeliczyło wtedy :D Bo teraz LP wydało M2M i oni są na topie ;p (ehh)
Korn/Linkin park/limp bizkit- fajna trasa by była....:/:/ Limp Bizkit zrypało sprawe..:/
Gdyby chester nie wyglądał jak pedał i ogólnie nie grali pop-rocka , to trasa byłaby fajna ;p Ale tak to wole na samego Korna pojechac ;p Byłem w chorzowie, niczego ciekawego nie zobaczyłem , teraz jade na korna w lutym i mysle że bedzie o wiele lepiej, ale zobaczymy ;D
johnny15 >> koncert w Chorzowie wydał się być grany na szybko. byli w końcu "TYLKO" supportem. nawet pełnej setlisty nie zagrali, z publicznością mało co gadali... mam takie pytanie: czemu tu wchodzisz, skoro nie lubisz LP? ja np. nie wchodzę na stronę Korna i nie piszę, że Edek wygląda jak słoń, bo i po co? jaki w tym sens... fanów nie zrazisz, więc szkoda tylko marnować swoją klawiaturę na te durne posty.
widze, ze całe tłumy rzuciły sie na mojego starocia, a tu taka cisza ;P
co do tematu, to nie ma co gdybac. Dursta to chyba teraz chyba nikt nie lubi, zarowno ludzie szołbiznesu tudziez ci z ktorymi wspołpracowal w przeszlosci jak i fani. zreszta nawet tym ostatnim trudno sie dziwic. jesli kiedykolwiek wyjdzie TUT2 to chyba tylko jako OST do gry Duke Nukem Forever :P
A Davisa i KoRna przestalem szanowac po SYOTOS. Takiej żenady w wykonaniu tego zespołu nie slyszałem juz dawno. I tyle w tym temacie. Nie zmienia to faktu, ze Davis ma troche racji. Taka trasa wtedy bylaby marzeniem. Dzis Kornowi należy sie emerytura, LB ludzkie pożegnanie z fanami, a LP nagranie porządnej płyty (niekoniecznie w starym stylu ;))
->DeMz
Wchodze zprzywyczajenia , przed M2M byłem wielkim fanem LP nawet na M&G sie załapałem, ale to co teraz oni robia to jest zdecydowanie większą żenada niż SYOTOS nawet.A korn ma jakies ambicje jeszcze i na żywo przynajmniej wymiata, a o płytki nie martwcie sie ;p Jeszcze powrócą w 5 osobowym oryginalnym skłądzie (marzenia) XD
Ty Cegiełko xd - a wg mnie powinieneś najpierw poprosić mamusię, by dała ci pozwolenie na wyrażanie kufno wartych opinii publicznie ;O
i szanuje decyzje Freda..trudno-a mogla byc taka fajna trasa:/ ciekawe czy byla by to trasa po stanach czy europie..:)
ooo to by byla trasa
same dobre zespoly
e tam. trasa LP + Korn była w ramach Projekt Revolution 2004, a Limp Bizkit sprawiało (w czasie przeszłym, bo ten zespół już chyba nie istnieje) wrażenie chęci zrobienia sensacji pod publiczkę, za pomocą durnych wypowiedzi Freda. ale LP z LB też trasowało w ramach Summer Sanitarium.
Nook- Niezły ten kawałek
A jeśli chodzi o Linkin Park , Limp Bizkit i Korn to gdyby taka trasa powstała to LP grałoby góra 45 minut a potem Korn bądź LB.
Jonny 15 - Zeszłoroczny koncert Korn na RIP niczym mnie nie przyciągnął a nawet z niego wyszłam, zresztą co się dziwić był tam tylko Davis i bodajże basista i jakieś inne ludki których nie znam.