Nowy album w przyszłym roku ?

Mike będąc gościem na antenie "Pulse of Radio" zabrał głos w sprawie nowego albumu:
Zorganizowałem sobie kilka studyjnych sesji, kiedy byliśmy w trasie, co dla mnie było zupełnie nowym doświadczeniem. Nagrywałem demówki w Niemczech, Pradze i sporo w Nowym Jorku. Innymi słowy, zakasaliśmy rękawy i mamy nadzieję wydać album w przyszłym roku.
My również mamy taką nadzieję...
źródło: onet.pl
Komentarze
gdyby wydali album w przyszlym roku to byloby to wydarzenie na miare 'cudu' (okreslenie moze dla niektorych przesadzone, ale kazdy wie ile trzeba czekac na ich nowy album... jak dla mnie to tylko 'obiecanki')
W końcu mijają czasy, gdy LP każe czekać fanom trzy lata na kolejny nowy album
Pejta147 => nadzieja matka glupich co nie przeszkadza byc jej urocza kochanka...
ja bym na miejscu chłopaków wybłagał na kolanach, żeby za produkcje zabrał się timbaland, tylko on może uratować zatrute tanią muzyką mózgi członków LP
ścierpła mi noga >> co innego ci jeszcze ścierpło? timbaland? weeeź... czekam na ten jeden kawałek, ale to w ramach jednorazowej przygody. timbaland i LP to dwie różne bajki.
ucieszyłabym się strasznie, gdyby wydali płytę w przyszłym roku, ale jeśli będą pracować nad nią dłużej to grzecznie poczekam :) pozostaje tylko pytanie: co z płytą Czesia???
Timbaland? wszystkie jego kawałki są nudne i we wszystkie musi wcisnąć jakieś swoje jęki (przykład - jego okrzyki w tle w piosence One Republic)..
Co do stylu, nie wrócą co starego, to pewne, zamknęli tamten rozdział. Ale fajnie by było gdyby swoje teraźniejsze brzmienie pokierowali bardziej w klimaty No More Sorrow czy Given Up :)
Bunny, a skąd wiesz, że "to pewne"? wcale nie jest pewne. nie powiedzieli, że już nigdy więcej, tylko że na MTM chcą zrobić coś innego. i ja bym takiego amen na stylu HT nie kładła ;) nie twierdzę, że na kolejnej płycie, ale coś mi mówi, że jeszcze kiedyś coś w ten deseń usłyszymy ;)
a jeśli chodzi o nową płytę, czy to będzie styl stary, nowy czy może jeszcze coś innego, jakości jestem pewna :)
Jeśli chodzi o Timbalanda to byłbym przeciw. Nie wyobrażam sobie dobrze muzy LP z dodatkiem typu "Ooo, yyych, aaaa, yyyyn...", czy innymi dźwiękami wydawanymi przez Timbalanda (Mógłby zarapować - tak, ale nie wiem czy by się to akurat do ich muzy). A co do wyjścia albumu - byłoby fajnie, ale i tak spodziewam się 2010.
Taaaa, w przyszłym roku... Prawdę mówiąc, nie wydaje mi się, że wyjdzie tak szybko... Wystarczy popatrzyć, jak ślizgało się wydanie MtM...
Bunny -> Ja też myślę, że nie wrócą do starego stylu. To by było jakby po wydaniu MtM i zebraniu batów od dużej grupy fanów stwierdzili "Ok, nie przyjęło się, kładziemy uszy po sobie i dawaj nagrywać płytę podobną do HT albo Meteory" - to nie w ich stylu... A mnie osobiście bardzo by się to nie podobało. Lepiej niech idą do przodu, rozwijają się, zobaczymy, a nuż coś fajnego z tego wyjdzie;)
Timbalandowi mówię stanowczo NIE!
Nie ja was nie rozumiem co z was ZA Fani ja słucham LP od 5 lat i
jescze nigdy nie zdarzyło mi się o nich mówić w ten sposób wiadomo raz jest lepsza płyta raz gorsza ale gadac takie głupoty naprawdę wstyd a następna płyta jaka by nie była to i tak zawsze będzie zrobiona przez LP i to mi wystarczy....
Następny album będzie nazywał się 'Minutes to Reanimation' a utwory będą znacznie dojrzalsze niż dotychczas, co można wywnioskować po nazwach remiksów: 'Fuckin Wake', 'Leave Out All The Fuckin Rest', 'Bleed It Fuckin Out' 'What The Fuck I've Done', 'Motherfuckin Shadow of The Fuckin Day', 'In Fuckin Pieces' :P
A przynajmniej po ostatnich obiecankach na szybkie wydanie nowego 'dojrzalszego' albumu dostaliśmy Pop Rock i to po 4(5?) latach. A cała dojrzałość polegała na dopieprzeniu paru przekleństw ;q
a to ci argument ;]
nie obraziłbym sie na nowy krążek, ale ja już znam te informacje... "powiemy im, że wydamy za rok, a poczekamy 3 lata"
no cóż, lepiej niech weźmie się za nich najlepszy producent świata, niż jeden z najgorszym jak przy MTM. Timbaland, pomagał wielu rockowym artystom i jakoś jęków w ich płytach nie stwierdziłem. Mało wiecie na temat tego gościa, pozatym, producencko jego ostatnie dokonania to mistrzostwo świata, a to, że są to produkcje popowe, to tylko specyfika zespołów/wokalistów z którymi współpracował. Zmysł producencki, samplowanie, elektronika, bity tego gościa w połączeniu ze stylem dawnego lp, dało by świetną płytę, w klimatach reanimation i taką płytę chciałbym usłyszeć, bo to był styl niedopodrobienia, to było to, czego od LP oczekuje, a nie rockowej papki dla 15 latków
coś w stylu Reanimation?! Ale dobra każdy ma swoje zdanie... w stylu Meteory & HT to ma być...
ludzie AŻ TAK się nie zmieniają, a pamiętam jak od wszystkich wręcz wypływał entuzjazm kiedy wyszło QWERTY. to nie ludzie stali się zrzędliwi, po prostu muzyka przestała im odpowiadać (a raczej zespół nie spełnił zbyt wygórowanych wymagań). nie tępi się tu przecież zwolenników MTM (ja tego nie robię przynajmniej), ale jak widać - przeciwników jest więcej. i po raz kolejny - nie bierze się to przecież z powietrza. a, z resztą, długo by tak jeszcze można. racja, jak dupa...
Kończąc wypowiedź corella --> ..każdy ma swoją ^^ Moje zdanie jest takie, że właśnie przez QWERTY, które zachwyciło dużą część słuchaczy LP, MTM okazała się rozczarowaniem. Bo przecież po wyjściu QWERTY ludzie myśleli, że właśnie w takim stylu będzie nowy album. Niestety czar ten prysnął po premierze MTM...
cheez > tak MTM, nazywam papką, poprzednie płyty cały czas są na mojej playliście im więcej mieszanki styli w kawałku tym częściej słuchane. Słuchałem LP od pierwszego singla, aż do tego pierwszego z MTM, nawet już nie bardzo pamiętam jak się nazywał pierwszy singiel z tej płyty, bo jej już niemam i jest to jedyny orginał LP jakiego nie posiadam. Mnie nie interesują zespoły których brzmienie mogę znaleść w 1000 innych, a w 500 z pośród nich jest to lepiej zrobione, mnie interesuje orginalność, a taką swego czasu LP mi dostarczało.
