Wywiad ze Scottem Koziolem

Serwis LPAmerican wszedł w posiadanie bardzo ciekawego materiału. Mianowicie, redakcja tej strony przeprowadziła wywiad z byłym basistą Linkin Park, Scottem Koziolem, który zastępował Phoenixa w trakcie jego nieobecności. To jego partie basowe znajdują się w albumowej wersji One Step Closer.
Wszystkich zainteresowanych zapraszam do zapoznania się z polską wersją tego artykułu. Kliknijcie na "więcej".
LPAmerican: Jak możesz opisać swoje doświadczenia z Linkin Park?
Scott Koziol: Dana mi było unikalna szansa współpracy z członkami Linkin Park. Są innowacyjnymi artystami, muzykami i organizatorami. Byłem w LA dopiero od 6 miesięcy kiedy poznałem zespół. Pokazali mi miasto, przedstawili kilku artystom i pchnęli w nowych kierunkach. Bardzo ciężko pracują aby osiągnąć perfekcję muzycznie, wizualnie i artystycznie, co spotyka się z olbrzymim szacunkiem fanów. Jakość ponad ilość. To było doświadczenie, które zmieniło moje życie i znacząco na nie wpłynęło.
LPAmerican: Jak się czujesz z myślą, że występujesz w jednym z teledysków (One Step Closer), które ukazały światu Linkin Park?
Scott Koziol: To wspaniały kawałek i świetny klip... Cieszę się, że tak wiele osób go zauważyło i tym samym zespołowi ukazały się nowe możliwości.
LPAmerican: Jak poznałeś zespół i wstąpiłeś do niego?
Scott Koziol: Zostałem polecony przez niesławnego Barry'ego Squira, który prowadzi biuro polecające muzyków w LA. Zadzwonił do mnie Rob Bourdon, gadaliśmy chwilę i przesłał mi płytę z paroma kawałkami do nauczenia. Byłem na kilku przesłuchaniach z zespołem, następnie zaczęliśmy próby w Hollywood, które trwały 6 dni w tygodniu po 8 godzin aby przygotować się do występów na żywo i nagrania Hybrid Theory.
LPAmerican: Po opuszczeniu zespołu brałeś udział w innych muzycznych projektach?
Scott Koziol: Uczestniczyłem w występach na żywo, w sesjach improwizacyjnych i nagraniowych dla kilku wokalistów-autorów i artystów z dużych wytwórni.
LPAmerican: Aktualnie tworzysz jeszcze muzykę, czy poszedłeś inną ścieżką?
Scott Koziol: Pracowałem dla Apple od października 2004 do października 2008. Korzystałem ze swoich artystycznych zdolności i grałem praktycznie codziennie ale mój grafik był bardzo zapchany, więc w tamtym czasie musiałem zrezygnować z wielu imprez. Odwiedzałem kampusy studenckie żeby uczyć studentów, wykładowców, kadrę i administrację o firmie Apple. Organizowałem warsztaty, prezentacje i publiczne odczyty na temat współpracy, muzyki, cyfrowej komunikacji i poszerzania produktywności poprzez efektywne wykorzystywanie technologii. Wiele się nauczyłem podczas tych szkoleń, podczas pracy z ludźmi z firmy i różnych szkół. Teraz pełnię na Stanowej Politechnice Kalifornii (w San Luis Obispo) funkcję Doradcy Prasowego, więc od czasu do czasu odwiedzam kampus żeby współpracować z działem Prasowo-Graficznym. Jestem też członkiem kapituły nagród Grammy i biorę udział w wielu przedsięwzięciach tej organizacji.
Zakończyłem pracę w Apple parę miesięcy temu i od tego roku ponownie zacząłem brać udział w imprezach jako basista. Aktualnie współpracuję z artystą z Waszyngtonu ze strony esession.com, niezależnym artystą z Pensylwanii i jeszcze jednym z Cleveland, który jeszcze nie ma kontraktu. Wielu artystów, z którymi przez te parę lat pracowałem, było spoza miasta, więc nagrywałem partie basu u siebie i mailowałem z nimi.
LPAmerican: Grasz na innym instrumencie poza basem?
Scott Koziol: Tak... Na kilku... Sam rytm uzyskuję w programach takich jak GarageBand czy Logic Pro a potem gram na wszystkim co mi wpadnie w ręce, od tradycyjnych instrumentów po sprzęt domowy, a nawet psie zabawki. Sporo grałem na gitarze i wydobywałem różne śmieszne dźwięki z keyboardów, vihueli, guitarronu i niekonwencjonalnych instrumentów perkusyjnych.
LPAmerican: Jaki jest twój ulubiony rodzaj muzyki?
Scott Koziol: Słucham różnej muzyki, pełny przekrój stylistyczny. Ostatnio słuchałem Deftones, Daughters of Mara, Nine Inch Nails, Anthrax, MIA, A.R. Rahmana, Johna Zorna, Billy'ego Holidaya, Roberta Planta z Alison Krauss, Led Zeppelin, Thelonious Monk, Kings of Leon, The White Stripes i Boba Marley'a żeby wymienić tylko kilku... Niedawno słuchałem EP-ki Linkin Park, która nadal brzmi zabójczo i pozostaje jedną z moich ulubionych.
Kiedy gram na basie, uwielbiam grać w stylu zespołów metalowych lub modern rockowych, które mają niesamowite brzmienia i wokale. Lubię akompaniować do ballad śpiewanych przez kobiety i pracować z wokalistami-autorami, którzy jeszcze nie "wypłynęli". Uwielbiam zbierać muzyków w "zespoły jamowe" i improwizować z nimi funk, hip hop, jazz i muzykę latynowską.
Wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że powiedzie wam się ze stroną... Scott Koziol.