Ciężka praca Linkin Park nad nowym albumem
Billboard.com opublikował bardzo ciekawy artykuł zawierający nowe wypowiedzi Mike'a na temat powstającej czwartej płyty studyjnej i ostatniej przygody z New Divide. Poniżej znajdziecie tłumaczenie artykułu, które przygotowała Baśka. LP Crew. Warto poczytać!
Poza zaangażowaniem w ścieżkę dźwiękową do nowego filmu "Transformers" i kilku solowych projektach członków, Linkin Park ciężko pracuje nad swoim czwartym albumem, który według wokalisty Mike'a Shinody ukaże się prawdopodobnie w 2010 roku.
"Posuwa się do przodu", mówi Shinoda Billboard.com. "Czuję jakbyśmy naprawdę sporo pisali. Powiedziałbym, że mamy stworzone połowę muzyki, choć nie powinienem, bo kto wie jak długo zajmie następna partia piosenek. Ale materiał zaczyna tworzyć całość, co tydzień spotykamy się aby ocenić sytuację, a na resztę tygodnia po prostu pracujemy nad tym co uważamy za ekscytujące."
Shinoda twierdzi, że grupa zdecydowała się już na producenta, ale nie ujawnia go jeszcze. Oczekuje "interesującej przemiany" w stosunku do Minutes to Midnight z 2007 roku, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że nadchodzący solowy projekt wokalisty Chestera Benningtona, "Dead By Sunrise", który ma wyjść jesienią, "jest w większości albumem rockowym". To pozostawia otwarte drzwi dla Linkin Park, który będzie chciał wypróbować inne podejścia.
"To nie będzie Hybrid Theory", ujawnia Shinoda. "To nie będzie Minutes to Midnight. A jeśli zrobimy to dobrze, będzie to twór przebojowy sam w sobie, odseparowany od wszystkiego co powstało do tej pory." Przyznaje, że elementy rapu, kóre nie stanowiły dużej części Minutes to Midnight będą tym razem bardziej widoczne. "Myślę, że mam w sobie energię Fort Minor (jego solowego projektu), która pragnie ze mnie wyjść, więc pewnie usłyszycie więcej rapu", dodaje Shinoda. "Nie wiem czy będzie go mało, czy dużo, ale wiem że trochę nad tym siedziałem i powstało sporo wersów, więc jest większa szansa na ich pojawienie się."
Na razie jednak Linkin Park podarował fanom "New Divide", główny temat filmu "Transformers: Zemsta Upadłych". Jako grupa zadeklarowanych fanów zabawek i kreskówek, jako zespół - jak mówi Shinoda - "stworzyliśmy ten utwór bo czuliśmy, że pasuje do ducha filmu i jego postaci oraz jest zgodny z duchem samego zespołu." Kompozytor Hans Zimmer zastosował urywki "New Divide" w ścieżce dźwiękowej do filmu, a nad drugą częścią muzyki zespół pracował z Zimmerem i Stevem Jablonskym.
"To było niesamowite", mówi Shinoda. "Nigdy nie próbowałem pisać muzyki do obrazu. To typ pracy, który jest dla ns nowy i była to świetna zabawa."
Shinoda oprócz projektów Linkin Park zaprojektował swój trzeci model butów tenisowych dla DC Remix Series, z których wpływy zasilą fundusz stypendialny fundacji Michaela K. Shinody w Art Center College of Design w Kalifornii. Przygotowuje się również do nowej wystawy artystycznej "Glorious Excess (Dies)", drugiej części zeszłorocznej wystawy "Glorious Excess Born", która rozpoczyna się w sierpniu w Japanese American National Museum w Los Angeles.
Komentarze
cos czuje ze to bedzie totalny "pop" obym sie mylił
zobaczycie bedzie to pop/rock cos w stylu feel :P
Czarno to widzę. Nie rozumiem jednego. Przecież LP wiedzą, że fani, których zdobili to w większości rockmeni. Wystarczy obejżeć Live in Texas i tam widać jacy ludzie słuchają LP. Skoro nie ukierunkowują się w stronę rocka, a ma być dużo rapu, to pewnie będzie jeden wielki rap i elementami chestera, albo coś w stylu "step up" gdzie Chester spełnia rolę chóru. Może skoro mówi mike, że nie chcą kierunkować się w rock, to może ma an myśli metal (choć wątpię, bo większość ludzi uważa metale za podgatunki rocka). W każdym razie, wypowiedź mnie zaniepokoiła, bo wiem, że LP nie bedzie miało już tego powera, co za czasów HT i Meteory.
czy tylko mnie i Shinodzie marzy się mocno elektroniczny album z dużą dawką oldschoolowego rapu ?? :D Mike weź no zrób coś bez żadnego producenta z zewnątrz
Correl>> masz rację, ale uważam, że jakieś granice trzeba zachować, chodzi o to, że Metallica zawsze będzie grała Metal, a Kalwi & Remi zawsze będą grali techniawę. LP zdecydowali się na pewną drogę, a kiedy już są zbyt daleko, chcą z niej zawrócić. Boli mnie kiedy, mówią że ich muzyka z dwóch pierwszych studyjnych płyt jest "błędem młodości" bo właśnie to tą muzykę uwielbiam. Gdyby LP zaczęło karierę od MTM, to bym prawdopodobnie nie został ich fanem i obawiam się że ta sysuacja się powtórzy przy następnym krążku.
