Krótkie info o czwartej płycie
LPL podał info o wywiadzie z Mike'iem dla serwisu shockya.com. Jawul przetłumaczył te ważniejsze kwestie, dotyczące nowego albumu LP:
Q: Twórczość jakich zespołów/artystów najbardziej wpłynęła na styl na nadchodzącym albumie?
M: Trudno powiedzieć; jak wielu innych artystów, próbujemy sami określić własny styl. Słuchałem [ostatnio] sporo starych rzeczy, jak The Who, Public Enemy, The Beatles i Led Zeppelin.Q: Czego mogą spodziewać się fani na nowej płycie, i w jakim stylu utrzymany będzie album? (bardziej melodyczny, ciężki)
M: Wszystko czego chcę to zrobić album pełen kawałków, które nie będą do dupy. 12 do 14 utworów "anty-dupnych".Q: Czy planujecie nagrywać ten album z innymi artystami?
M: Nigdy tak naprawdę nie współpracowaliśmy z kimś innym podczas
tworzenia naszych czysto studyjnych albumów. Nie sądzę by ten album był wyjątkiem.
Komentarze
problem w tym, że 'do dupy' to pojęcie względne, abstrakcyjne i niedefiniowalne :P
a gdzie pytanie 'będziecie kontynuowac styl MTM czy zrobicie wreszcie cos czego da sie słuchac?'
od 2001 sluchalem [LP] HT i Meteora byly super, cos czego nigdzie indziej nie bylo. Od czasu MTM wszystko sie spier****** z super zespolu zrobil sie słitaśny bojsbendzik dla gorących 12-latek. Ja sie pytam dlaczego ?? Chcecie to zablokujcie moje konto jak to was urazi , ale ja takie [LP] pierdole !!! Nie moge juz na to przepatrzec. Jedyne co mi tylko przypomina stare doble Linkin to Zion, mimo ,ze tutaj tez sie wiele zmienilo.
We Made It też do dupy. albo ktos klnie na MTM bo teskni za HT i M, albo zaczał słuchac LP od MTM i dla niego to normalne, w kocu plyta LP lezy obok plyty Zagrobelnego. albo wszystkie mu pasują... ale to maly odsetek. Albo jak ja, lubi po 2 piosenki z trzech pierwszych płyt [liczac z reanimation] a o MTM sądzi że to dobry powód zeby powyklinac LP.
DAMN, nie wiem skąd tyle piep*zenia o tym, dlaczego stare LP się skończyło? Czy na prawde jesteście tak głusi? Czy tego zwyczajnie nie słychać na koncertach? Czy jesteście aż tak niedoedukowani muzycznie? Czy tego najzwyczajniej w świecie nie słuchać? NIE MOŻNA PRZEZ 10 LAT ŚPIEWAĆ WYŁĄCZNIE GARDŁOWO. Co implikuje powyższe twierdzenie? Niemożność wydobycia growlu, czy jak to nazywacie - Chester nie będzie już darł mordki, nie będzie śpiewał mocno - zwyczajnie nie jest już w stanie, gardło się nie regeneruje. Co z kolei implikuje powyższy wniosek? Otóz obowiązkową zmianę stylistyki muzycznej i całej koncepcji nowej muzyki. Jedyne LP jakie będziemy teraz jeszcze słyszeć, to LP w stylu LOATR, SOTD czy TLTGYA.
Oflaktorycznie abstrahując - deczko pierdzielisz. Impoderabilia. Immamentne aczkolwiek. Ultymatywna ambiwalentność. Umba!
Twoja presupozycja niestety nie jest na miejscu.
Na poparcie swojej teorii mam najzwyczajniej w świecie poparcie specjalistów od śpiewu.
I trudne słówka też znam, tylko używam ich, kiedy trzeba.
...a ja mam tyle co ty razy nieskończoność nieskończoności!!1
Jakby nie było - Czesiowi siadł ;d.
Ojejejejejku.
Growl odnosi się do kilku zjawisk, fakt, jest to szeroki termin.
Mówiąc tak zwyczajnie, prosto - Chester nie może już śpiewać z charakterystyczną chrypką, nie może tak bardzo eksploatować gardła. On śpiewał każdy dzwięk angażując struny, przepone, gardło i słuch.
Między innymi dlatego cięższe zespoły nie mają takich problemów.
Nie wiem czy zauważyłeś, ale tam jest ociupinke mniej melodyjnie :D
Czarny aka MacYa >> czy wszystko trzeba tak rozkładać na czynniki pierwsze. nie możesz pojąć, że niektórym tak zupełnie zwyczajnie się nie podoba to, co nagrywają?
ja nie rozpoznaję taktu piosenki, nut, wysokości dźwięku, nie umiem ich nazwać, ale chyba wiem kiedy mi się coś podoba, a kiedy nie.
Właśnie, jak Chesio chce to mordę wydrze. Kwestia tego, że darcie mordy zablokowało jego dawne możliwości. Tylko kto powiedział, że płyta gdy jest mocna musi być na niej darcie mordy? To bardzo prymitywne stwierdzenie. Spójrzcie na Payable on death. Nie wierzę, że LP nie jest w stanie grać muzyki przynajmniej na tyle mocnej jak P.O.D.
Fajnie, że jakiś dziennikarz w końcu był na tyle odważny i dał to pytanie, które wszyscy sobie zadajemy, szkoda tylko, że mike jak zwykle nie odpowiedział na inne pytanie niż mu zadano.
Fajnie, że mike szuka inspiracji w beatlesach, albo the who, ostatnią interesuję się taką muzyką, aczkolwiek nie wyobrażam sobie She loves you w wykonaniu LP.
A co do nowej płyty, nie obraził bym się, jakby był to Punk z elektron
Czarny aka MacYa >> proszę Cię jednak o nie udawanie mądrzejszego niż jesteś. Rozumem jeśli Bennington nie byłby już w stanie drzec mordy i zaczął nagrywac takie grzeczne kawałki ale nie jestem w stanie pojąc logiki tworzenia spokojnej muzyki i darcia japy na koncertach. Nie ma to jak konsekwencja - a to tylko primo.
Secundo to to iż nie chodzi tylko o to żeby Chester darł twarz a o styl LP którego brak na ostatniej płycie bo [wiem, nie wszyscy to wiedzą dlatego mówie] ostrzejsze kawałki na MTM się pojawiły - GU, NMS, ale nie mialy one nic porywczego w sobie co wczesniej występowało w piosenkach LP, ot banalny do bólu ostry kawałek. 'poddaje sięęęęęę...' Mike nie rapuje a śpiewa [średnio]
żeby się nikt nie czepiał - nie rapuje a śpiewa melodyjnie* Co więcej to LP zawiodło na linii 'co ucieszy oko' dostajemy zespół 6 ludzików ubrsanych pod koszule i marynarki, robiący nudne teledyski dla ludzi którzy lubią oglądac golizne i seks z mikrofonem. a pamiętacie spodnie w krate i czerwone włosy? ja zapominam
LOL
Nie podoba Wam się ich stylistyka - to jedno
Więc sugerujecie że LP podupadło na twórczości
Kwestią drugą jest to, że to nie ich świadomy wybór, tylko przejrzenie obecnej koniunktury pod kątem możliwości.
Zaatakowałem sposób myślenia, który, przynajmniej w moim odbiorze, obwiniał za słabą kondycję LP szereg innych czynników.
Aha, panie Ghost, nie masz Pan ucha zdaje się. Każdy może tak wydrzeć morde. WYDRZEĆ MORDE.
A potem spróbuj na gardle zaśpiewać czysto. Po paru minutach nie można mówić. A chester tak śpiewał przez kilka ładnych lat.
W efekcie może śpiewać bez gardła, lub DRZEĆ MORDE.
GU jest moim zdaniem niezdarną, i po prostu głupią próbą zamaskowania powyższych wniosków.
MTM ma mimo wszystko w sobie potencjał. Co by tu nie mowic nowa płyta będzie wyrocznią. A tak apropos zastanawiaja mnie te niesamowite emocje jakie panuja od dwóch lat. Ze wam sie ciagle chce siedziec,narzekac (min.nazywac MTM płytą dla 12 latek ;D) i oczywiscie sie kłocić ;d
Reasumując, MTM większości fanonom się nie podoba, trudno. Nie możemy cofnąć premiery tej płyty. I na tym powinna się zakończyć cała ta głupia gadka o MTM, przecież news dotyczy nowej płyty.
Mam nadzieje, że trzymają wszystko w tajemnicy, bo taki mają zwyczaj, a chyba przecież nie są głupi i widzą jak fani zareagowali na MTM, i chyba raczej nie są na tyle głupi żeby nagrać MTM2.
I nadal śpiewa, na koncertach :) nie wychódź z założenia że śpiewają na koncertach tylko MTM.
Nadal uważam że LP upadlo na twórczości choćby dlatego że album jest nawet mniej dopracowany niż CC, tworzony bez udziału 2 członków zespołu praktycznie.
Co do darcia mordy to zaokrągilem w góre.
nadal uważam że nie powinieneś udawać mądrzejszego niż jesteś.