[DBS] Fire już jest!
Info z MySpace zespołu:
Dead By Sunrise wyda swój debiutancki album 13 października, ale możesz go zamówić przed premierą TERAZ na iTunes! Jeśli zamówisz album w przedsprzedaży, nie tylko dostaniesz "Morning After" i "Crawl Back In" w wersji live jako bonusowe utwory, ale także będziesz mógł pobrać "Fire" już w tej chwili! Kliknij TUTAJ, aby zamówić album przed premierą!
Jeśli nie słyszałeś jeszcze "Fire", możesz go posłuchać TERAZ na profilu Dead By Sunrise na MySpace! Ponadto, teledysk do "Crawl Back In" będzie miał premierę we wtorek, 8 września!
Zapraszam do słuchania i komentowania!
Informacja dla Was: "zamieszczanie w komentarzach oraz na forum jakichkolwiek linków do utworu, prośba o niego, czy podawanie maili, numerów GG i innych w celu wymiany pliku będą karane BANAMI bez wcześniejszych ostrzeżeń. Ten tekst jest ostrzeżeniem - kolejnych nie będzie."
Komentarze
Jak dla mnie troche smętne :] wole Crawl Back In a najbardziej czekam na My Suffering :P Takie moje zdanie :]
zadne smętne...jest zajebiste:D imo,jestem nawet sklonna napisać,że kawałki z DBS nieco lepiej mu wychodza niz z Lp;P
no super wytwór DBS czekam na my suffering
Ale kupa...nie, nie spodziewałem się tró prog black pornogrindu, ale to jest po prostu PRZESŁABIUCHNE.
Zgadzam się My Suffering który grali rok temu to cudo było :D
jak to dobrze, że każdy może mieć swoje zdanie;]
Jak dla mnie te kawałki to DNO! Wyrosłem na innym stylu Chestera - agresywnym, ciężkim, mrocznym, a kiedy trzeba: melodyjnym...
Tutaj zaserwował nam pseudo gitarową, komercyjną szmirę, którą trzeba przełknąć, bo takie czasy...;/
To coś jak SOAD i Scars on Broadway... Powoli przestaję wierzyć w to, że nowa płyta LP będzie choć odrobinę podobna do HT albo Meteorki.
PS. proszę o nie besztanie mnie tylko dlatego, że mam inne zdanie - nikogo nie obraziłem!
magic22 zgadzam się z Tobą :] to już nie ten Chester i nie to LP :] lostek tak ten my suffering był the best :]
lostek815
Nikt mi nie każe, ja po prostu wyraziłem swoje zdanie po przesłuchaniu utworu. Nie widzę sensu aby słuchać OoA ponownie i widzę, że nie jestem w tym odosobniony.
Co do nowej płyty: Meteora była (w mniejszym lub większym stopniu) podobna do HT. Natomiast MtM nie miała z nimi związku. Jeśli nowa będzie całkowicie inna, to MOŻE oznaczać, że będzie więcej komerchy i więcej plastiku. jeśli miałaby być ciężka i mroczna to Mike powiedziałby: 'powrót do korzeni'.
"ale kto Ci to każe przełykać czy nawet słuchać?"...człowieku,ma prawo,to słucha i takie samo prawo ma skomentować.To już nawet nie o Live in Texas chodzi,tylko dobre 7,8 lat do tyłu...i nie zabronisz nam wspominać,a jeśli LP sprzedaje ci teraz gówno,a ty to kupujesz,to twoja sprawa,nam zostaje tylko powspominać sobie,jak kiedyś było zajebiście.Wiele ludzi jest na tej stronie z czystego sentymentu.
@Alkor- rozumiem, że twoja muzyczna elokwencja, wyrafinowanie, znajomość muzycznych trendów itp. jest większa i lepsza od mojej, but guess what? Nobody gives a shit but you. Najlepiej zamknij się w swoim elitowym pokoju i z niego nie wychodź.
Z tego co wiem, to komentarze służą do wygłaszania opinii. Moja opinia- Fire to kał. kthxbye
@Neon - widocznie jednak się tym przejąłeś, w innym przypadku komentarz zostałby zignorowany. A by się posłużyć kolejną analogią - toć to tylko opinia.
Więc, w czym Twój problem? :)
"Elitarystyczne" są wasze określenia i językowe makaronizmy. Większość wygłoszonych tutaj opinii jest w jakiś sposób umotywowana (choćby i sentymentem do minionej twórczości LP), podczas gdy wasze stanowią quasi-interesujące wymioty osób, które tak naprawdę nie mają nic ciekawego do powiedzenia w tym temacie.
Mój komentarz wyżej był jak zwykle tylko zabawą z wami kukiełkami. Oczywiście wolę posłuchać większości rzeczy z Twojego profilu na laście niż DBS, co jednak nie znaczy, że jedno jest lepsze od drugiego. No ale nie potrafiłbyś tego zrozumieć, skor
skoro kolejny raz jako odpowiedź otrzymuję gotowy wzorzec zupełnie nie mający związku z wątkiem <:
Nie obchodzi mnie czego słuchasz i nigdy mnie nie obchodziło.
Tym niemniej pogratulować, że po abstrakcyjnej wypowiedzi o Twoim profilu zaraz w jakże dojrzały sposób pokusiłeś się o wycieczkę osobistą. Tak, to rzeczywiście pasuje do tego 'dystansującego się image'u' jaki sobie kreujecie.
@Introwertol - Również pozdrawiam, szczególnie za nietuzinkową dedukcję i czytanie komentarzy (a propos - to nie forum) w odpowiedniej kolejności.
*Pokazuje palcem* To on zaczął rzucać błotem!
--
@Lostek - mój błąd. Słowem "wasze" wcześniej miałem na myśli "Neona i 40 winylowych rozbójników". Nie chodziło mi o wszystkie 'wasze' wypowiedzi.
--
Co do reszty - nie marudziłbym na 'brak jaj' Chestera, bo nie cofniecie czasu. Nietrudno zauważyć, że jego głos stracił na charakterze i mocy. Zmieniają się też gusta i możliwości, więc trudno mu się dziwić, że robi 'coś innego'. A wbrew pozorom zawsze kręciły go takie właśnie klimaty muzyczne, co zauważycie sami, gdy prześledzicie jakich wykonawców i jakie płyty wspominał zwykle w odpow
Fajna piosenka, ale nie wbija mnie w fotel. Nie mam RAR 2001, ale za to mam House Of Blues i moim zdaniem Chester miał o wiele lepszy wokal niż na RAR 2004 czy też LIT, ale to moje zdanie tylko:) Po prostu czuć te moc, prawie jak studyjnie.
Co do komerchy to niektórzy są skłonni nazwać tak każdemu, któremu się udało...jestem w 100% pewny, że jakbym zaczął tworzyć muzyke, którą kocham i bym osiągnął gigantyczny sukces to i tak by mówili, że jestem komerchą...Ot, taka mentalność niektórych.
Opinia jest jak dupa - każdy ma swoją, więc przestańcie się policzkować za pomocą shiftów i spacji i uszanujcie zdanie drugiej osoby. Taka wymiana zdań jest równie bezsensowna jak ta o głosie Chestera.
W mojej opinii DBS jest ciekawą propozycją dla tych, którzy chcą się cofnąć do początku lat 90., kiedy taka muzyka królowała jeszcze zanim pojawiły się te wszystkie plastikowe boysbandy. DBS jest może trochę lżejsze, ale i tak z przyjemnością tego słucham, bo wracam do czasów muzyki, na której się wychowałem.
Nie uważam DBS za coś wybitnego, ale nie drażni ucha i jest inne od LP, a to najważniejsze, bo potwierdza fakt, że chłopaki się nie szufladkują, a rozwijają.
I przestańcie się napinać, bo wam coś pójdzie i bedzie klops :P
Pzdr!
Lostek815-> Jak dla mnie Chester na pierwszych płytach miał o wiele lepszy, czystszy i płynniejszy głos (niesamowite BTH) i umiał się naprawde porządnie wydrzeć. Uważesz, że jeśli ktoś gra ciężej, agresywniej i drapieżniej to jest to bardziej niedojrzałe? To, że LP zaczęło preferować teraz wygładzone, komercyjne balladki na poziomie Britney świadczy raczej o regresie niż o pójściu do przodu. I co z tego, że mają ponad 30 lat? A ile lat wg ciebie maja Lars Ulrich i James Hetfield? I jakoś nie przeszkodziło im to w wydaniu ciężkiego "Death Magnetic". Power był jednym z ich największych atutów, a ponad 30 lat nie jest czymś, co uniemożliwiało by ciężkie i szybkie granie. To co piszesz jest zwyczajnie w chuj niedorzeczne. Wolisz gejowski, lepki, komercy
komercyjny styl- twoja sprawa. Pozostaje mi tylko pogratulować gustu. Że niby nie dla pieniędzy zmienili styl? To niby czemu zmienili go akurat dziwnym zbiegiem okoliczności w momencie, w którym nu-metal przestał być opłacalny? I dlaczego akurat na pop, na którym od lat już zarabia się najwięcej? "Tak naprawde nigdy nienawidziliśmy stylu zwanego nu-metalem", jak to powiedział Chester. Skoro nienawidziliście, to na chuj go graliście?
lostek
czyli co, Numetal jest dla ludzi przed 30tką??
A ten kto lubi mroczniejszą wersję LP jest 'fanem gówniarskich kapel'?? ja wiem, że muzycy muszą się rozwijać, ale tego co nam zafundowali na MtM rozwojem nazwać nie można. Rozwojem była Meteora (całe mnóstwo nowych dźwięków, instrumentów, budowania piosenek, na petentach teledyskowych kończąc).
Ale kiedy Chester głosem wspomnianej przez Ciebie Dody śpiewa 8/12 kawałków (z czego 7 jest o miłości) to chyba coś tu jest nie tak...
lostek815
zapewne straciłbym głos tak jak Hetfield, Jonathan Davies, czy Serj z SOADa...
W sumie to dzięki za porównywanie mnie do Chaza, ceremonialnie użyję Twojego najulubieńszego znaczka ^^.
Cytat który wstawił Bizkit wydaje mi się (chociaż mogę się mylić;o) był nawet na LPZion w jakimś wywiadzie. nie pamiętam tylko czy powiedział to Mike czy Chaz. Nu przestało być modne, zobacz co się porobiło z kapelami które na NuMetalowców pozowały. ale w jednym masz rację, gdyby wydali materiał na miarę HT albo Meteory to sprzedałby się znakomicie. problem w tym, że spłodzili RockoPolo które okazało się policzkiem w twarz dla fanów ich pierwotnego stylu;/
@Bizkit "tak naprawde nigdy nienawidziliśmy stylu zwanego nu-metalem" - Chester powiedział raczej, że "już nie lubi tamtego stylu". Cóż, po tylu latach grania tego samego każdy pragnie zmiany. Sporo wielkich artystów ma już dość swoich największych hitów, bo ileż można je powtarzać? Czemu zmienili akurat w tym momencie? Jakby zmienili za x lat mówiłbyś to samo. Akurat Linkin Park nie potrzebowali zmian, by zarabiać miliony na fanach, gdyż...cały czas tyle zarabiają.
Jak na Chestera jest OK. DBS może być, Chazzy'ego nigdy nie lubiłem zbytnio... tu jednak wypada dobrze :p
takie pici pici, jakoś niespecjalnie mi podeszło.
lostek, ja naprawdę nie lubię wycieczek osobistych do takich ludzi jak ty, którzy nie potrafią zrozumieć, że pieprzą jak potłuczeni, ale od twoich poglądów trąci takim kretynizmem, że aż się chce nad nimi zapłakać a potem je wyśmiać i w ogóle nie ma się wyrzutów sumienia, że napisało się to na forum publicznym.
Kto ci powiedział, że nu metal byłby dalej opłacalny? Już Meteora sprzedała się zdecydowanie gorzej od Hybrid Theory, a poziom sprzedaży płyt innych nu-metalowych grup to była równia pochyła. Oczywistym się stało, że trzeba szukać nowych trendów, odciąć się od przeszłości (to nie przypadek, że Shinoda na blogu niejako 'wyśmiał' tych, którzy tęsknią za czasami sprzed wydania Collision Course) i zacząć szukać nowych sposobów
nowych sposobów na zbicie kasy ("nowych wyzwań i sposobów ekspresji artystycznej").
I nie chodzi tu wcale o to, że Mike i Chester nie potrafią nagrać kolejnej HT, ale są uwiązani kontraktem /co wcale nie jest dla nich takie złe, rzekłbym nawet że w chuj pozytywne/ i by się sprzedać, muszą podążać za trendami. To jest proste jak budowa cepa, nie wiem w ogóle co tu jest do rozumienia. I jeszcze a propos stwierdzenia "fani nadal kupowaliby płyty" - fani może i tak, ale uwierz mi,że gros sprzedanych przez zespół płyt, trafia w ręce ludzi, którzy za fanów się nie uważają, a kupują krążek dlatego, że jest np. pozytywnie oceniony w branżowych pismach. I dobrze ten fakt widać w różnicy sprzedaży HT i Meteory - wcale nie jest tak, że LP straciło nagle
a tu jak zwykle odwieczna walka o Minutes To Midnight -_- Otóż wszystkim wiadomo że ta płyta to ścierwo w porównaniu do poprzednich. Ci którzy piszą inaczej albo się oszukują, albo to specjalnie rozpoczynają flame'a. Nie słucham wogóle MTM, znudziła mi się po kilku przesłuchaniach. Nawet mocniejsze utwory, których jest na płycie "aż" dwa zalatują sztucznością. O reszcie "true" uczuciowych nie wspomnę, bo w tej kategorii jest setki lepszych i bardziej przekonywujących kapel. Nie wiem czy połowę tych smętnych piosenek Chaz nagrał dla byłej żony a połowę sklecili bo mieli szczytną ideę ulepszania świata, czy to efekt kontraktu z Warnerem, czy to też przez chęć zarobienia kapusty. Jedyna "inna" i dobra piosenka która z tego wszystkiego powstała to
Na całym świecie jest ponad 6,5 miliarda gustów muzycznych, w polsce ponad 38 milionów. Dodatkowo w polsce każdy gust = wyjątkowy krytyk muzyczny. Kur** jak można słuchać takiego gówna? A no można, bo nikt nie broni. Nikt nie broni również atakować czyjegoś gustu, ale czy to jest smaczne? Mi nie smakuje, jak ktokolwiek w moim mieście atakuje mnie, bo podoba mi się coś, co nie podoba się im. Owszem, te forum/komentarze, służą do tego, by swoją opinię wypowiadać, ale można to chyba zrobić w kulturalniejszy sposób. Atakując kogoś, że jest Ble bo mu się M2M podoba, a mi nie, staje się zwykłym prostakiem. Ważne jest mieć swoje zdanie, ale jeszcze ważniejsze, jest przyjmować krytykę dot. swojego zdania z szacunkiem, o ile nie jest ona napastliwa i jest kons
Dużo nie różni się od wersji live. Jednak sądzę że w tym kawałku skomponowano genialny riff, zaraz na początku, który świetnie się wplata we wspaniałą pracę perkusji, szkoda tylko że większa część piosenki nie opiera się na tym. Ale i tak uznaje kawałek bardziej pozytywnie, i mi bardziej przypadł do gustu niż Crawl Back In!
Teraz jaka będzie cala płyta? Oby tak dobra!
Ktoś wyżej pytał o zakupy na iTunes... iTunes jest w Polsce niedostępne ;
A jeśli chodzi o moją opinię o Dead By Sunrise... Widziałem wyżej jakieś wymiany zdań na temat różnic między HTMeteorą a MtM, otóż myślę że dyskusja jest zbędna, bo sam Chester powiedział że nagrywa płytę solo bo ten materiał nie pasował do LP, nie chciał żeby fani się delikatnie mówiąc zdenerwowali że mogła by to być płyta całkowicie odmienna od pozostałych płyt LP'ków. Mi te kawałki się podobają, jedyne co mi się nie podoba to drugi wokal, który zupełnie nie pasuje. Nie mogę powiedzieć że wszystkie trzy kawałki są świetne, bo jeśli chodzi o Crawl Back In to strasznie szybko mi się ta piosenka przejadła, ale Fire i My Suffering są rewelacyjne. DBS to coś bardzo pozytywnego, zespół który na pewno nie będzie moim ulubionym, ale zaw
...zawsze będę go mógł posłuchać jako coś dla odmiany.
