[DBS] Jak długie będzie Out of Ashes?
Strona LPLive.net powołując się na to źródło, podaje informację odnośnie czasu trwania utworów z "Out of Ashes". Album w wersji specjalnej wraz z bonusowym "Morning After" trwa ponad 47 minut:
1. Fire (3:50)
2. Crawl Back In (3:02)
3. Too Late (2:59)
4. Inside Of Me (2:18)
5. Let Down (3:58)
6. Give Me Your Name (4:56)
7. My Suffering (2:39)
8. Condemned (2:32)
9. Into You (3:23)
10. End Of The World (3:56)
11. Walking In Circles (4:43)
12. In The Darkness (5:27)
13. Morning After (Bonus) (3:29)
Całkowita długość: 47:12
Credits to lplive.net; noname - dzięki za cynk!
Komentarze
Płyta jak zwykle zbyt krótka!!! co to jest te 47 minut, ludzie!!! Ale ani LP ani DBS nigdy nie nagrają dłuższych płyt, bo jak to można przez te 100 lat nagrywania shitów w MTM'owym stylu zdążyć więcej??
Mam nadzieje, że płyta będzie dobra, mimo ze trwa zbyt krótko. Jakość za ilość>> Oby
Mnie to wcale nie ciekawi ten solowy projekt Chestera przez to LP bedzie mialo mniej koncertow mysle a jesli tyle samo to straca na wartosci :/
A to ze HT trwalo tylko 37 minut to jest gorsze wcale nie wlasnie HT jest kontretne fajne jak i Meteora
MTM 43 minuty ale wcale jakas rewelacja nie jest wiec skoro projekt solowy czestera trwa 47 minut to moze byc jeszcze gorszy
Moim zdaniem i tak nie bedzie jakis super fajny
Uważam, że komentarze są zbędne. Powinniśmy dyskutować na temat długości, czy jesteśmy z tego zadowoleni czy nie, a wszyscy już nawiązują do jakości kosztem długości, a znamy tylko trzy utwory z koncertów i tylko jeden w wersji studyjnej i ten jeden mogliśmy albo słyszeć na MySpace, albo po ściągnięciu z iTunes (i mówię tu tylko o legalnych sposobach na przesłuchanie dostępnego materiału), dlatego nie rozumiem komentarzy takich jak ten "projekt solowy czestera trwa 47 minut to moze byc jeszcze gorszy "... Owszem może, ale nie musi być gorszy, ale tego nie wiemy! Ja na podstawie trzech znanych mi piosenek mogę stwierdzić że album będzie ciekawy, tym bardziej, że dotyczy jakichś zdarzeń z życia Chestera, ale nie mogę ocenić całego materiału na podst
awie trzech piosenek, to tak jakbym ocenił film po plakacie -_-
* Poprawka, można przesłuchać jeszcze Fire na MySpace, ale to nie zmienia kontekstu reszty mojego komentarza.
lostek - ja nie wiem na czym ty sie wychowywales (i nie chce wiedziec), skoro uwazasz ze dlugi kawalek moze byc nudny. Iron Maiden - A Matter of Life and Death - 10 kawalkow, czas trwania plyty 1h10min, mozesz wiele rzeczy powiedziec o tej plycie, ale nie to ze jest nudna.
OOA będzie najdłuższą płytą i to chyba jest powód żeby się cieszyć a nie uważać że czas trwania utworów będzie kosztem jakości !!!! ja znając Morning After, Fire, Crawl Back In, Let Down, Walking In Cirkles, In The Darkness i My Suffering (8/13) mogę stwierdzić że płyta nie będzie taka zła.
Popieram piotrka JoS i Homecoming, są 10 minutowe i wcale nie nudne, a nie wspominając już o Comie, która ma kawałki 10 minutowe, a nawet Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków trwają coś ok. 14 minut, a jeżeli ktoś uważa że kawałek dłuższy niż 5 minut to nuda, to oznacza że jest niedojrzałym słuchaczem.
Lostek-> Z tą madonną to dziwne porównanie, nigdy jej nie słuchałem, ale nie wydaje mi się żeby miała jakieś nie wiadomo jakie długie kawałki
