Rozmowa z Chesterem - o pisaniu tekstów słów kilka
Wygląda na to, że wszelkie wieści od Mike'a ucichły - zarówno te dotyczące nowego utworu, którego premiery doczekamy się w tym miesiącu, jak i te związane z nowym albumem Linkin Park. Nie liczymy oczywiście jego ostatniej rozmowy z Cleverbotem. Dlatego z braku laku mamy dla Was coś do poczytania. The West Australian przeprowadził krótką rozmowę z Chesterem Benningtonem. Co prawda nie padło ani jedno słowo o postępie w pracy nad nowym albumem, jednak sporo w niej o pisaniu tekstów. Najbardziej godna uwagi jest informacja, że współpraca Chestera z Dead By Sunrise nie zakończy się na jednej płycie, o czym wspominał też w jednym z ostatnich wywiadów Ryan Shuck. Tłumaczenie poniżej (całość po kliknięciu na ''więcej''):
Chester Bennington wychodzi ze studia, aby odebrać ode mnie telefon, jednak nie jest tam, by tworzyć muzykę dla swojego nowego solowego przedsięwzięcia Dead By Sunrise. Nagrywa czwarty album Linkin Park.
Kiedy Bennington oświadczył, że będzie zgłębiał muzykę na własną rękę, wydawało się, że Linkin Park może się rozpaść, szczególnie biorąc pod uwagę dobrze nam znane wydłużenie procesu nagrywania, które towarzyszyło ostatniemu albumowi z 2007 roku - Minutes To Midnight. Jednak Bennington wydaje się być podekscytowany Linkin Park bardziej niż kiedykolwiek.
Krążą pogłoski, że ich następny album będzie bardziej spójny niż spleciony z 50 różnych utworów Minutes To Midnight i zbudowany z luźnej koncepcji. Bennington powiedział, że zespół nie zwraca już uwagi na zasady pisania tekstów, których tak długo się trzymał i produkuje teraz najbardziej płynną muzykę w ciągu ich dotychczasowych dziesięciu lat współpracy.
Dead By Sunrise był projektem, który wylągł się podczas mniej permisywnych czasów. Bennington napisał wiele utworów, które utonęły, kiedy przyniósł je do Linkin Park, nie chciał ich jednak wyrzucać.
Credits to lplive.net! DeMz, dzięki za info!
Powiedział, że mimo iż gitarzyści Mike Shinoda i Brad Delson polubili jego materiał, uważali, że nie pasuje do utworów Minutes To Midnight.
''Zagrałem (jedną z piosenek)... a oni powiedzieli: To świetna piosenka, ale nie wiemy, co moglibyśmy z nią zrobić.'' - mówi Bennington. ''Wiedziałem, że piosenka była dobra, ale wiedziałem też, że elementy utworów, które chłopaki czuli i które mogłyby zostać dodane, były małe, a wzięcie i zrobienie z nich czegoś nowego zniszczyłoby pierwotną część utworu.''
Podkreślając w jakim stopniu zmieniły się warunki pisania utworów w Linkin Park dodaje: ''To, gdzie jesteśmy teraz z naszą perspektywą postrzegania siebie jako autorów tekstów, piosenki napisane teraz, tam prawdopodobnie nie byłyby utworami Dead By Sunrise.''
Może to wskazywać na to, że Dead By Sunrise jest jedynie mniej konwencjonalnym Linkin Park. To jednak nie tak. Chociaż Bennington uważa, że w obecnej sytuacji Linkin Park mogłoby być teraz podatne na niektóre materiały, które wcześniej odrzucili, materiał grany przez Dead By Sunrise wciąż ma brzmienie wyraźnie różniące się od brzmienia Linkin Park.
Część tej różnicy jest spowodowana wpływem członków zespołu, Ryanem Shuckiem i Amirem Derakhiem, którzy są odpowiednio członkami Julien-K i Orgy. Pomogli zmienić akustyczne dema Benningtona w ciemne, popowe, bogate w detale utwory czerpiące z różnorodności stylów.
''Fire'', utwór otwierający ich debiutancki album Out of Ashes, to stały hymn na arenach; Crawl Back In jest od początku do końca rockowe i bliskie piosence Morning After zawierającej elementy nu-metalowych początków Benningtona.
''Stworzyliśmy nasze własne brzmienie z własną tożsamością'' - mówi Bennington. '' Na pewno będziemy nagrywać więcej płyt Dead By Sunrise.''
''Jak szybko uda nam się obrócić sprawy w tym kierunku, nie wiem. Linkin Park jest zawsze numerem jeden, dlatego jestem zmuszony... nie zmuszony, jestem na zawołanie Linkin Park, cokolwiek robiłoby w danym czasie. Ale Dead By Sunrise jest czymś, o co się troszczę i chcę robić to tak długo jak tylko mogę.''
Out of Ashes jest już wydany.
Komentarze
Mam nadzieję, że Linkin Park nigdy nie rozpadnie się przez solowy projekt Chestera... Ciągle mam tą myśl w głowie :/
Wiem że zapewnia i to w sumie nie pierwszy raz, ciągle to podkreśla, ale jednak coś mi się w tym nie podoba...
A mnie owszem. Wątpię, że postanowiłby zostać tylko przy DBS. Myślę, że gdyby chłopaki dali mu wybór (czego na pewno nigdy nie zrobią), to rzuciłby ten projekt i zająłby się wyłącznie LP. Tak mi się przynajmniej wydaje. W tym wywiadzie wiele dobrego mówi o swoim stosunku do pierwotnego zespołu. ;)
Chazy z jednej strony jest skazany na LP. Przecież ma na plecach wytatuowany napis 'Linkin Park' co nie? :)
Tatuaż można wypalić, więc nie mówmy tutaj o skazaniu, jako o czymś wiecznym. ;) Ja jednak uważam, że LP jest ważniejsze dla niego. Stał się sławny pod tym szyldem, DBS raczej nie ma szans na wybicie się na tak wielką skalę, dlatego nie porzuci dotychczasowej pracy. Każdy członek zespołu ma chyba prawo do takiej odskoczni i nie musi to wcale znaczyć, że to koniec tego, co robił wcześniej. Zresztą jak sam pisze, DBS powstało po to, by wylansować piosenki odrzucone przez LP, także dla uwolnienia swej duszącej się weny. :P
