Nowy album matematycznie
Najnowsza notka z blogu Mike'a:
Mój post z ostatnich kilku dni wydawał się uzyskać spory rozgłos w sieci. Wydawało się, że to przesunięcie tymczasowej daty jeszcze dalej (wstępnie), wzbudziło poruszenie wśród fanów LP. Ale ponad 200 komentarzy i wszechobecny hałas dał mi do myślenia: co to wszystko znaczy? Zdecydowałem się rozwiązać problem. Najbardziej oczywisty sposób, by stworzyć z tego logikę? Algebra zawsze wydawała mi się bardzo logiczna...
Mnóstwo z Was dało nam do zrozumienia, że chcecie nas spędzających czas w studio, podkreślając, że jakość (Q) jest ważniejsza niż data wydania (D). Inni się z tym nie zgadzają, argumentując, że szybsze wydanie (D) należy stawić wyżej nad tą drugą (Q). Kolejno, niektórzy argumentują, że jakość Linkin Park jest uzależniona od czasu (więc czas to "T"). Inni dowodzą, że czas nie ma wpływu na jakość (bez "T"). Pomyślałem, że najwcześniej w tym roku, moglibyśmy dostać album w marcu (3). Najpóźniej w tym roku byłby grudzień (12)... Więc sądzę, że stworzyłem równianie:
Q(T)/D(12) = D(3)/Q
Po lewej, ilość oraz czas w stosunku do najpóźniej możliwego wydania w 2010 (dwunasty miesiąc); po prawej najszybsze możliwe wydanie (3, co oznacza marzec) w stosunku do ilości czasu czynnika "X" jakości LP. Tym, co tak naprawdę chciałem się dowiedzieć, było ile czasu chcielibyście nam dać (T)
Bilans tego równania (i skrócenie powtarzających się zmiennych)... daje Wam T/12=3. To oznacza T=36.
Więc wygląda na to, że wymyśliliście to dla nas. Czyli tym co mówicie nam jest to, że chcecie aby nowy album ukazał się w grudniu 2012. To daje nam mnóstwo czasu. Dzięki za pomoc, ludzie.
Cały Mike...czyżbym wyczuwał nutkę sarkazmu? Grudzień 2012... może być 21.? ;) Jak wolicie?
marekzds - dzięki za info!
Komentarze
po 1 ręce opadają jak czytam te ich wypowiedzi...
po 2 myślałam że chociaż tutaj nie napotkam matmy-mojego znienawidzonego przedmiotu :/
a po 3 niech już ten Mike nie wymyśla takich pierdoł tylko siądą wszyscy na tyłkach i skończą ten album, a nie takie głupoty będzie wypisywał (zajmował fanów czymś czego i tak nie kupią)-chyba jest na tyle inteligentny, że nie potrzeba mu takich wyliczeń żeby wiedzieć ile ma im zająć nagranie albumu. A skoro jak fani się domagają to chyba LOGIKA podpowiada że trzeba wydać go jak najszybciej :/ ;)
oj tam, nie macie poczucia humoru xD
no dokladnie xD szczerze to mike juz mnie tak czasem denerwuje ze az smieszne to zaczyna byc xD a co do jego obliczeń to jak bd mial czas to mu na blogu rozpisze sie na cala strone o wzorach matematycznych i zakoncze to podsumowując: "Fani czekaja na muzyke która im obiecaliście i ciągle obiecujecie jak najszybciej i jak najlepszej jakości wiec ruszcie tyłki i wydajcie ją w połowie roku (6-7 miesiac) i każdy będzie happy i bedzie cool" ;D
drummer_lodz>> ja mam poczucie humoru ale co za dużo to nie zdrowo-no bez przesady ludzie. Jeśli Mike myśli że takimi ciągłymi postami nas rozbawi(przynajmniej mnie) to jest w błędzie. Wiem że to zabawny człowiek ale niektórych może takie coś drażnić, mógł sobie całkiem odpościć tego posta i tak jak Pierzak powiedział "Stracił kilka minut życia które mógłby poświęcić na pracę w studio" :/
zobaczymy ile jeszcze takich śmiesznych kawałków nam zaserwują do wydania płyty... ;)
już dawno się nauczyłem, że jak się chce zrobić czymś wrażenie, to się nie należy zapowiadać, chwalić "co to się nie zrobi" i podawać terminu "z dupy". sami są sobie winni opowiadając o - tylko w głowie zrodzonych - pomysłach na CD. ciągle poszukujący prekursorzy, przecierają nowe ścieżki dla muzycznego plebsu...
a niech się wkurza, zasłużył
a ja tam już nic nie rozumiem x] Mike oszalał.
Nie wiem po co on sie tak denerwuje,od kiedy to oni tak sie liczą z tym co pisza fani.i w ogóle Mike nas nabija w bomboniere^^bo przeca w 2012 będzie koniec świata xD
linkini nie wypracowali sobie jakiegoś schematu nagrywania albumów w okresie 2 lat.. to jest jeden z głównych negatywów ;/
jeśli chcą być cały czas na topie to nie mogą wydawać jak do tej pory (2000,2003,2007) są tylko na językach i nie tylko w trakcie promocji nowego krążka...
Qba: naprawdę gratuluję tłumaczenia :D
Płytę mogą wydać 21.12.2012, ale koniecznie (!) przed 11.11 żebyśmy zdążyli przesłuchać chociaż parę kawałków... Swoją drogą, żeby we wszystkich równaniach wszystko skracało się tak jak u Mike'a...
Tak na poważnie - obawiam się, że jeśli nie wydadzą płyty pod koniec tego roku, Mike będzie miał jeszcze wiele okazji do demonstrowania kolejnych równań matematycznych.
co za idiotyzm...
z dnia na dzień coraz bardziej tracę zaufanie do tych ludzi
Shewie-nie wydaje mi się żeby słabiej śpiewał^^to raczej wina repertuaru a nie głosu ;]
no dajcież spokój..przeca nie wierze,że to nasze poganianie ich tak ich znowuż przejeło xP Mike znowu świruje^^
Jak dla mnie mogą pracować nad płytą jak długo chcą.
Wyczułem nutkę sarkazmu w wypowiedzi Mike'a. Niektórzy tego nie rozumieją i unoszą się honorem, jakby LP było jedyną na świecie kapelą. Po ich ostatniej płycie nie wyczekuję jakoś tego albumu. Jak wydadzą to z chęcia przesłucham, bo z sentymentu nie mam zamiaru kupować, jest dużo lepszych wykonawców!
jaR2a - KTÓRA pochodna to Meteora, a zróżniczkuj to 2 różne rzeczy mimo że ten sam temat;) Tak samo znajdź najmniejszą wspólną podzielność, a podziel liczbę 2 przez 3 - niby o dzielenie chodzi, ale jednak działania inne. Czytanie ze zrozumieniem -> potem wyśmiewanie:)
Czyli jesteś chyba osamotniony w tym swoim rozumieniu, bo większość nie potrafi pojąć jak, taki zespół jak Linkin Park, jak taki Mike, który w "tools of the trade" zrobił zajebisty bit ze szczoteczki do zębów, otwieracza do butelek, itd. może pracować nad albumem aż 3 lata... dla mnie to trochę żałosne... zbyt wiele mają chyba pobocznych prac...
