Linkin Park idzie na całość
Serwis LinkinParkBr.com udostępnił skan artykułu z najnowszego wydania magazynu Rolling Stone. Z zapowiedzi poświęconej "A Thousand Suns" możemy dowiedzieć się co nieco o procesie tworzenia albumu i brzmieniu utworów. Krótko mówiąc, wiele na to wskazuje, że nowa płyta Linkin Park będzie naprawdę przełomowa. Tłumaczenie artykułu, które przygotowałem wraz z Prismaticiem, zamieszczam poniżej:
Nawiązując do słów wokalisty Chestera Benningtona, czwarty album Linkin Park zawiera najbardziej ambitną muzykę, jaką kiedykolwiek zespół stworzył. "[Producent] Rick Rubin zmienił nas byśmy otworzyli nasze postrzeganie na to, jak mogłaby brzmieć nasza muzyka" mówi Bennington. "Uświadomiliśmy sobie, że nie ważne jest jak brzmi piosenka - jeśli pochodzi od nas - to Linkin Park." Nowa płyta, "A Thousand Suns", emanuje art-rockowym brzmieniem pełnym niespodziewanych zestawień oraz nagłych stylistycznych zmian - od Nine Inch Nails-owskiego industrialnego funku przez hip-hopowe bity po bujające refreny - i to czasami w pojedynczej piosence. "Naszym schematem działania było: 'Kiedy pomyślisz, że znasz następny krok, zrób przeciwnie.'" mówi gitarzysta Brad Delson.
Teksty piosenek - swobodnie łączone na warstwie muzycznej przez Benningtona i Shinodę, traktują o konfliktach i strachu i są wynikiem sugestii Rubina. "Chciałem żeby pisali je z podświadomości zamiast intelektualnego umysłu", mówi Rubin. "Teraz zespół tworzy muzykę z czystej przestrzeni".
Chociaż minęły trzy lata od ostatniego albumu zespołu - wyprodukowanego przez Rubina "Minutes To Midnight" - Bennington sądzi, że następna płyta ukaże się szybciej. "Chcę zagrać 50 koncertów, a następnie wrócić do studia", mówi. "To wszystko czego chcę. To jest jak narkotyk".
Credits: LinkinParkBr.com
Komentarze
uuu łaaa...
nie mogę się doczekać:)
Nie maco ale Rubin wyprodukował kilka już legendarnych płyt i tego nie można mu odebrać chociażby moją ulubioną płytę Beastie Boys Licensed to Ill
a tam, LP nigdy progresywne nie będzie. jak zaczną grac covery jambi albo sober na koncertach to zmienie zdanie
Tool nie był progresywny? o.o a metrum 11/8 to czym dla Ciebie k**** jest? Linkin Park nigdy nie osiągnie poziomu umiejętności członków Toola, na pewno nie perkusisty i basisty. Mamy chyba inne rozumienie muzyki progresywnej, bo dla mnie Tool jest wręcz synonimem takowej muzyki przy zgrai kopiujących ich styl zespołów grających proste kawałki nazywanych zespołami progresywnymi, którymi w rzeczywistości nie są.
Odnośnik z wikipedii dla hasła rock progresywny do archiwum zespołów rocka progresywnego. A tam czytamy: "2001 saw the bands masterpiece, "Lateralus". (...) One of the best prog rock albums I've ever heard. It is nice to see that TOOL are still keeping the genre going strong."
"Uświadomiliśmy sobie, że nie ważne jest jak brzmi piosenka - jeśli pochodzi od nas - to Linkin Park."
nie ma to jak wyrobić sobie markę, a potem sprzedawać gówno...
w końcu to Linkin Park! I tak ludzie to kupią! Nawet jak to będzie chłam...
Dzizas jaki bełkot. Przesadzili z tym dorabianiem ideologii ;F.
Jak zrobią dokładnie to samo jak na przykład Tool czy jak Pink Floyd, to nie będą postrzegani jako zespół progresywny, tylko jako klon. My point is, jeśli cały album będzie tak pozytywnie popieprzony jak Catalyst, nawet jeśli będzie miał w sobie znikome ilości rocka, to zasłuży sobie na progresywną etykietkę. Czy to się wam podoba czy nie.
Kade-->
Niech album będzie tak popieprzony żeby był dobry
Artystą nie jest się dla innych ludzi, lecz dla samego siebie.
A, że ludzie słuchają, oglądają lub czytają takiego artystę, to znaczy, że jego sztuka się im podoba. W każdym momencie możecie przestać słuchać LP, ale myślę, że poczujecie coś w rodzaju zerwania osobistej więzi z czymś bliżej nieokreślonym. I myślę, że dla tego pojawiają się tu komentarze typu: "ta nowa płyta będzie do du*y". Po prostu boicie się, że dla was będzie ona do bani, i że przestając słuchać muzyki LP "zerwiecie więź" chociażby ze społecznością Zion'u. I jeszcze jedno. Płyta jeszcze nie wyszła, więc powstrzymajmy się z jej oceną do premiery.
metrum nie moze być "pół" Żaden z utworów LP nie miał metrum innego niż 4/4 i 6/8 czyli na 4 i na 3. Kolesie z Toola tworzyli utwory różne, najczęściej na 7/8, 9/8, zdarzały się oczywiści i z fragmentami na 11/8. Są progresywni. Czy LP dałoby radę? Tool opiera się na niesamowitym perkusiście, który pozwala zespołowi tak gra. Jest utalentowany, ma głowie metronom po prostu. Rob poprawia się ale nie jest takim wirtuozem.