Kolejny fan opisuje ATS

01 wrz 2010
komentarze (25) 01.09.2010 - 06:35 - napisał corell

Na LPA pojawiła się kolejna min-recenzja po poniedziałkowym spotkaniu LPU w Warnerze. Poniżej tłumaczenie.

UWAGA! Mocne spoilery.

Moje wrażenia po przedpremierowym przesłuchaniu "A Thousand Suns" podczas sesji dla LPU, 30.08.2010

Miałem przywilej być wylosowanym do odwiedzenia siedziby Warner Records i być jedną z pierwszych 20-tu osób spoza firmy nagraniowej, które usłyszą album; zdecydowałem się, że podzielę się swoimi przemyśleniami. Album jest podróżą od początku do końca. Wciąga cię pierwsze 10 sekund, a dreszcze miałem w 5 momentach całej płyty.

1. The Requiem - Świetne intro z wchodzącym mrocznym, syntezatorowym dźwiękiem. Mike zaczyna natarczywie jęczeć, co poprzedza tekst z "The Catalyst" mówiony głosem małej dziewczynki. W trakcie słychać dodatkowe dźwięki, co przez cały czas daje niesamowite uczucie. Przedstawiciel Warnera zapytał nas czyj to głos, ale wszyscy się myliliśmy; okazało się, że to Mike z nałożonym na głos silnym elektronicznym efektem. To nie jest głos kobiecy. Tak czy inaczej, przerażające.

2. The Radiance - Szybki i krótki synth przechodzący w kolejny utwór, nie bardzo jest co recenzować. Brzmi jak kontynuacja pierwszego utworu niż osobna pozycja.

3. Burning In The Skies - Bardzo singlowy. W refrenie Chester śpiewa "Płynąc poprzez dym mostów, które spaliłem, tracę to, na co nie zasłużyłem". Te linijki utkwiły mi w głowie po przesłuchaniu. Fajnie się go słucha. Mógłby się stać radiowym kawałkiem. Niezbyt ciężki ale myślę, że ludzie go polubią.

4. Empty Spaces - Przejście ze świerszczami, bronią i wybuchami bomb. Dźwięk wybuchających bomb przechodzą w bit kolejnego utworu...

5. When They Come For Me - Ciężko uderzający bit z rapującym Mike'iem. Dużo linijek tekstu kończy słowami "Spróbuj nadążyć skur wysyyy". Robi również odniesienie "Nie powiem ci byś odpuścił sobie grę [forfeit the game]".

6. Robot Boy - Ze względu na jego tytuł, oczekiwał bardzo elektronicznego utworu. Jednak był bardzo melodyjny, z Mike'iem śpiewającym bez żadnych elektronicznych naleciałości.

7. Jornada Del Muerto - Ten kawałek wypływa bezpośrednio z poprzedniego. Brzmi jak intrumental z odwróconym i zniekształconym tekstem. Kolejny moment, przy którym miałem ciarki. Wydźwięk utworu bardziej wynika z brzmienia niż tekstu - jest bardzo wyczerpany. Niesamowity przy pierwszym przesłuchaniu.

8. Waiting For The End - Przedstawiciel Warnera powiedział nam, że to jest kolejny singiel i zapytał o opinie. Jest tam Mike rapujący w stylu reggae z Chesterem śpiewającym bardzo singlowy refren. Świetny bit i wibracje. To jedyny utwór na płycie, który nie brzmi jak Linkin Park. Nadal jest świetny, ale bardzo inny od reszty.

9. Blackout - Ten utwór się wyróżnia. Elektroniczny bit z prawie rapującym Chesterem. Nie nazwałbym tego prawdziwym rapowaniem, bo zmienia adnotacje [słowa dopowiadane do głównej linii tekstu - dop.tłum.] niektórych słów jakby szybko śpiewał. Następnie MOCNY wrzask, który dobrze wpasowuje się w elektroniczne brzmienie. Chester wykrzykuje BLACKOUT, który jest następnie scratchowany [tak interpetuję "DJ-ed" z oryginału - dop.tłum.] i zniekształcony, zupełnie jak wyciągnięty z Reanimation, brzmi niesamowicie. Jednak to dopiero 80% piosenki. Ostatnie 20% zamienia się w napędzaną basem popowo brzmiący kawałek, który zupełnie nie pasuje do tego co jeszcze przed chwilą robił Chester. Zupełnie jakby to był refren, który umieścili na samym końcu. Myślałem, że to kolejny kawałek, ale to nadal był Blackout. Nie rozumiem dlaczego umieścili go tam, ale wydaje się nie pasować. Nie jest "ZŁY" ale nie brzmi zupełnie jak ten sam utwór.

10. Wretches And Kings - To jest piosenka, na którą czekali i o którą jęczeli wszyscy starsi fani LP. Spokojnie mogłaby się znaleźć na Meteorze. Ciężka gitara z efektem i ostro rapujący Mike, krzyczący Chester w refrenie. Muszę powiedzieć, że to mój ulubiony kawałek LP spośród wszystkich jakie nagrali. Bit uderza mocniej niż to sobie można wyobrazić. Gość z Warnera, po zakończeniu odtwarzania całości i na naszą prośbę, puszcza go jeszcze raz, tym razem na pełnej głośności. To jest powód, dla którego warto kupić album. To jakby odkryć na nowo dwie pierwsze płyty. Cieszę się (mimo, że to jedyny utwór, który tak brzmiał) bo to sprawia, że jest wyjątkowy i nie brzmi jak nic innego na płycie.

11. Wisdom, Justice, And Love - MLK przemawia zniekształconym głosem powoli przechodząc w brzmienie podobne do robota.

12. Iridescent - Brzmi jak potężny singiel radiowy. Ciężki bit, napędzany fortepianem i łagodnym śpiewem i wzrastającym refrenem. Mega końcówka z refrenem śpiewanym przez Chestera i prawdopodobnie przez resztę zespołu. Kawałek nie jest ciężki, ale naprawdę epicki od początku do końca. Urasta i wznosi się.

13. Fallout - Brzmi tak, że powinni go nazwać Robot Boy. Mike śpiewa "robocim" głosem, wprowadza w The Catalyst.

14. The Catalyst - Dobry singiel na początek, ale pasuje lepiej jako część całego albumu niż samodzielny utwór. Kiedy wchodzi, czujesz że jest we właściwym miejscu płyty.

15. The Messenger - Na początku akustyczna gitara i śpiew Chestera, jakiego jeszcze NIGDY nie słyszałem. Uderza naprawdę niesamowitymi tekstami. Mocne słowa dotyczące aniołów. Chester nie oszczędza się wokalnie; powoli przechodzi w spokojne brzmienie. Świetny sposób na zakończenie podróży z A Thousand Suns.

Komentarze

Odpowiedz Czarny aka MacYa 16 lat temu napisał/a:

The Messenger... mam nadzieje, że chodzi tu o wokal z dużą ilością ozdobników, których Cehster użya baaaardzo rzadko, a do których ma naturalne predyspozycje

Odpowiedz Kade 16 lat temu napisał:

Znowu najciekawszy fragment tekstu daliście na tytuł. Skończcie tak robić, bo to już naprawdę zaczyna denerwować.

Wygląda na to, że mimo wszystko LP trochę się poddali w swojej 'zmianie' - Niby zrobili coś nowego, ale mimo to musieli w to wpleść coś co brzmi jak stare, w ramach jakiegoś zadośćuczynienia... Nie wiem czy mi się to podoba.

Odpowiedz corell 16 lat temu napisał:

ok, zmieniłem tytuł, ale nadal tego nie rozumiem - najpierw się na niego narzeka, a później komentuje treść, w którym i tak te wszystkie rzeczy są napisane. wtf?

Odpowiedz Nook 16 lat temu napisał:

mi się wydaje, że pewne elementy charakterystyczne dla LP tak czy tak zostaną w ich twórczości, niezależnie od tego jak daleko zapędzą się w eksperymentach brzmieniowych. nie wyobrażam sobie by pozbyli się np. naleciałości hip-hopowych.

Odpowiedz Kade 16 lat temu napisał:

Chodzi o ten krótki moment zanim się przeczyta cały tekst - wiedząc tytuł, w tym wypadku przeczytałem tekst bez żadnych większych emocji, bo najciekawszą informację podałeś mi jako pierwszą. A co śmieszniejsze, jeszcze niżej ostrzegłeś o spoilach. Dlatego proszę, uogólniajcie tytuły, zamiast streszczać w nich newsy.

Odpowiedz corell 16 lat temu napisał:

ale to jest opinia fana, a nie oficjalna wiadomość. trudno to nazwać spoilerem, skoro wczoraj wszyscy słuchali urywka na YT i mają takie same przemyślenia. czy w ogóle opinię można nazwać spoilerem?
moje ostrzeżenie dotyczyło FAKTÓW, które obok opinii pojawiają się w artykule. już pisałem wczoraj - pragniesz żyć w niewiedzy, nie wchodź na serwis informacyjny.

Odpowiedz Kade 16 lat temu napisał:

ok, ja tylko proszę - nie musisz mnie słuchać.

Odpowiedz ghost of zayl 16 lat temu napisał:

wak wak wak wak... od kilku "recenzjI" ta piosenka mi się podoba...

Odpowiedz drummer_lodz 16 lat temu napisał:

Imo ta recenzja jest najlepsza z dotychczasowych!

Odpowiedz Aratar 16 lat temu napisał/a:

Po tych wszystkich recenzjach narasta mój głód muzyczny(dlatego postanowiłem go trochę zmniejszyć i przesłuchuje Asylum-Disturbed :) ). Ale będę cierpliwy i przesłucham cały album dopiero wtedy jak go dostanę do rąk(czyli znając pocztę polską ok. 5 dni po premierze :/)

Odpowiedz maniek 16 lat temu napisał/a:

Oby tytuł "waiting for the end" nie był proroczy. Modlę się o to.

Odpowiedz Aratar 16 lat temu napisał/a:

Napewno proroczy nie będzie :P
lostek815-> różnica wynosiła prawie 10 zł a ja nie mam tyle budżetu dodatkowego aby zamówić kurierem :)

Odpowiedz magic22 16 lat temu napisał:

Aratar - 10 zeta to paczka fajek :P
'Wretches And Kings' - jest nadzieja...

Odpowiedz Niubik 16 lat temu napisał/a:

z innej beczki - http://www.youtube.com/watch?v=OGWZ8I6wGfc&feature=related fajna wersja :)

Odpowiedz DeMz 16 lat temu napisał:

Ja sobie postanowiłem, że ATS nie ściągnę, jeśli wycieknie, ale chyba nie dam rady. Ciekawość mnie wręcz zżera od środka.

Odpowiedz MC ZIOMAL 16 lat temu napisał/a:

ZAPOWIADA SIE BARDZO DOBRA PLYTA ZIOMKOW TYLKO SZKODA ZE BEDZIE NA NIM TYLE PRZERYWNIKOW, MOGLI ZAMIAST NICH WSTAWIC PIOSENKI TYPU Wretches And Kings, When They Come For Me czy Waiting For The End, ale mam nadzieje ze beda to dobre przerywniki warte miejsca na plycie. Bardzo mnie cieszy ze Mike znowu rapuje, bedzie to napewno duzy plus dla ALBUMU, ktora napewno kupje. Nie skapcie 10zl. wiecej, wkoncu to LP!!!

Odpowiedz corell 16 lat temu napisał:

*łezka kręci się w oku*

Odpowiedz Sminoda 16 lat temu napisała:

mała zapowiedz ale to i tak wiemy ... http://www.mtv.com/videos/news/556893/linkin-park-to-perform-the-catal yst-at-the-vmas.jhtml#id=1644953

Odpowiedz cheez 16 lat temu napisał:

MC ZIOMAL>> O_0'

Odpowiedz DJ Benia 16 lat temu napisał/a:

MC ZIOMAL ^^ O brachu, długo cię tu nie widziano ^^ Welcome back, wiadomo coś na temat następnego snippeta ?

Odpowiedz Nyks 16 lat temu napisała:

jest nadzieja w " Wretches And Kings" i " Blackout" chociaż to, co napisał o tym drugim, trochę mi nie podchodzi. No ale poczekamy, zobaczymy :)

Odpowiedz maro_12 16 lat temu napisał:

MC ZIOMAL >> tesknilem ;DD

no wlasnie, cos wiadomo o snippetach? ;>

Odpowiedz northerr 16 lat temu napisał/a:

Na to wygląda, że tylko ostatnia piosenka może być interesująca... może.

Dodaj komentarz

Dodawanie dalszych komentarzy zostało zablokowane.