Premiera 'A Thousand Suns'

Z dniem dzisiejszym w sklepach w naszym kraju można już nabyć najnowszą płytę Linkin Park zatytułowaną "A Thousand Suns". Długo musieliśmy czekać na nowy krążek (dokładnie trzy lata, cztery miesiące i dwa dni). Czy było warto? To musicie sami ocenić. Wielu pewnie już słyszało najnowsze dzieło Benningtona i spółki, ale wśród naszych użytkowników są również tacy, którzy cierpliwie czekali na oficjalną premierę. Trasa koncertowa już rozplanowana i pozostaje nam tylko czekać na kolejną płytę. Obyśmy nie byli zmuszeni czekać kolejnych kilka lat.
Komentarze
Tempak nie wiem czy się doczekamy tego "zwykłego" albumu, gdyż jak widać zespół całkiem porzucił drogę która dawała mu ogromny sukces przy Hybrid Theory i Metora.
Myślę, że kolejna płyta to kolejne eksperymenty, nowe ścieżki muzyczne dla Linkin Park i z tym się chyba musimy pogodzić.
Btw, Choćby nie wiem jak narzekać na tą nową płytkę, ona wcale nie jest taka zła :-)
"wśród naszych użytkowników są również tacy, którzy cierpliwie czekali na oficjalną premierę" - czyli na przykład ja. I jeszcze sobie trochę poczekam, bo trzeba iść do pracy :/
Zmusiliście mnie do zalogowania. Nie mam zamiaru wzniecać żadnej wojny, ale wg mnie wszyscy powinni się zapoznać z recenzją, o której pisze MS na swoim blogu. Jeżeli ktoś nie rozumie o czym pisze recenzent, to na prawdę niech nie truje tutaj atmosfery. Przestańcie narzekać i się ogarnijcie. Nikt Was nie zmusza do słuchania/lubienia/czegokolwiek.
Szkoda, że większość komentarzy jest negatywnych, dlaczego zawsze wszystko skupia się na negatywnych aspektach? Dlaczego nie widzicie wszystkiego z pozytywnej strony? Być może właśnie tego oczekiwaliście po płycie, motywu samotności, kłamstwa, darcia kopary...
Chyba naprawdę duża część z was musi zdefiniować sobie pojęcie "komerchy". Bo to co oni robią to ewolucja stylu muzycznego, a komercja byłaby dopiero wtedy, jakby naprawdę wydali Meteore reloaded albo HT 2.0. Wtedy wyszliby naprzeciw fanom którzy na pewno kupią nowy album, a tak rzucają się na łaskę innych środowisk muzycznych bez żadnej pewności że album się sprzeda.
Denerwuje mnie to już wszystko. Płyty miały być u FaN.pl w piątek. Nie widać nawet by rozpoczęli wysyłkę (jak płyty są w magazynie i są gotowe do wysyłki do sklep wysyła maila o skompletowaniu zamówienia). Coś się gdzieś pomieszało. A ja myślałam, że takie rzeczy to są już opracowane (skoro premiera jest w dzień X, to płyty przez wydawcę powinny być wysłane minimum 5 dni przed dniem X, tak na wszelki wypadek. Ja bym ich tam poustawiała wszystkich xD)...
No to już chyba dawno było wiadomo jak wyglądają pudełka CD i CD+DVD?
Zamówienie przez empik.com ma dopiero 16-09 kompletowanie, więc może empik ma opóźnioną premierę.
Ja zamówiłam na allegro,dziś pieniądze wpłacam,jeżeli jutro wyślą to hmm koło czwartku,piątku max płyta będzie u mnie! Yes! CD+DVD oczywiście. ;)
Sorry za drugi komentarz, ale nie podeszłam do sprawy z drugiej strony.
Mowa oczywiście o FaN.pl
No chyba, że to całe "dostawa wkrótce" nie pojawiło się tam, bo zabrakło im kopii tylko one w ogóle nie doszły. Mam nadzieję, że to drugie, bo jak nie to chyba sobie w kulki lecą.
Nie bez kozery mowa, że ŚWIATOWA PREMIERA A THOUSAND SUNS jest, uwaga - tak, 14.09.2010
Alone, jeżeli masz status "dostawa wkrótce", to nie masz się o co bać. Czas realizjacji pokazany przy produkcie oznacza, że sklep albo ma dany produkt (w tym przypadku płyta oznaczona jest na zielono), albo aktualnie w magazynie nie znajduje się (oznaczenie żółte lub czerwone). I nie odnosi się do kupujących w przedsprzedaży tylko do potencjalnych nabywców.
jako pracownik empiku, chciałbym Wam powiedzieć, że płyta jest dopiero w zamówieniach (a nie w dostawie - dostawa idzie ok. 1-2 dni. przynajmniej w moim salonie) co oznacza, że przy dobrych wiatrach będzie w drugiej połowie tygodnia.
dzisiaj rozpakowywałem płyty, które miały premierę np. 6 września. z dzisiejszych 4 premier muzycznych przyszła tylko jedna i był to armin van buuren.
empik, pełna kultura. akurat to nie nowość, magazyn centralny nigdy nie potrafi wysłać płyt w ten sposób, żeby w dniu premiery były one od rana. chyba, że empik ma patronat.
z tego co widzę, w mediamarkt/saturn podobnie?
Mediamarkt we Wrocławiu- na wprost od wejście wielkie stoisko z oboma wersjami płyty od samego rana, więc nie do końca rozumiem innych sklepów na które narzekacie (jakoś widocznie można to sprawnie załatwić).
A co do samej płyty... Mam w d* czy brzmi jak dawny LP czy nie, jest po prostu genialna. Naładowana emocjami i przekazuje treści które mają sens a nie ciągle "Zostawiła mnie szala-la piękna ona". Gdyby nie lekki zawód w związku z którąś z piosenek w pierwszej połowie, chyba "robot boy", która brzmi zbyt popowo nie miałbym jej nic do zarzucenia.
@lida133: grr.. specjalnie pojechałem do mediamarkt a tam CD po 59,99, a za dvd 69,99 -,- no cóż, szkoda :P
No to widzę, że mediamarkt w Katowicach naciąga ;/ żal...
kicha... nie warto
Nie uważacie, że 69,99 zł za taki gniot to przesada.Elektronika jest słabej jakości (Music Instructor to nie jest),chórki brzmią tandetnie,prawie brak gitar, słaby wokal Mike,mnóstwo nie mających sensu przerywników.Wszystko to okraszone jakimiś podniosłymi wypowiedzeniami członków zespołu.Płyta zajeżdża popem.Jedyne co zwraca uwagę to dobre teksty i to, że płyta zachowuję jako taką ciągłość.Gdyby to nie był Linkin Park, nie kupilibyście tego :)
Powtarzam note z recencji NYDN 1/5
Pamiętacie jak po wydaniu MTM Linkin Park był porównywany z U2.Ja myślę, że LP chciał znowu postąpić jak U2 z płytą Zooropa.Tamta płyta, po rockowych płytach u2, była przepełniona elektroniką., chórami, a Edge nawet zarapował w piosence Numb.Tylko, że Zooropa to perełka w dorobku U2 i jedna z najlepszych płyt jakie słyszałem (a przesłuchałem w życiu mnóstwo), a ATS to muzyczna porażka, która jest ciągle przez Mike usprawiedliwiana, jacy to oni chcieli być inni i oryginalni.
revolta, niestety da się rozpoznać po Twoim jęczeniu dot. wad znalezionych na siłę, że bardzo nie umiesz znieść zmiany jaką niesie ze sobą ATS.. I musisz się najwidoczniej wyżyć :P Daj spokój, ATS to album którzy jedni pokochają, drudzy znienawidzą, i nie ma sensu doszukiwać się w tym chaosie kto ma rację a kto nie. Ja uważam że ATS to naprawdę świetny album wart swej ceny.
No własnie główny problem według mnie polega na tym że część ludzi uważa się za "oświeconych swym profesjonalizmem" koneserów muzyki uważających co jest dobre a co do dupy. Najgorsze jak tacy ludzie na każdym kroku muszą powtarzać co jest totalnym gie.. i że powinno to być gie.. dla wszystkich koneserów "bo tak!" a jeśli nie jest to oznacza że nie doszli do takiego poziomu przezarąbczastości w muzyce jak oni sami (czyt. są nastoletnimi fanami lady Gagi) chore :P
Nie rozumiem tych, którzy źle oceniają tą płytę... Jeżeli tak bardzo wam się ona nie podoba i tak bardzo się zawiedliście to proszę bardzo, znajdźcie sobie inny zespół, który będzie wydawał cały czas takie same płyty, z takim samym brzmieniem, ewentualnie z jakąś "nutką" inności! Słuchałam wielu zespołów i żaden nie potrafił mnie zatrzymać przy sobie. Dlaczego? Bo są zbyt monotonne. Linkin Park ma u mnie wielski plus za to, że nie bali się wydać takiej płyty. Napewno zdają sobie sprawę, że nie każdemu to się spodoba i dlatego nas przed tym ostrzegali. Tak więc naprawdę, proponuję zmienić zespół tym, którzy się tak bardzo zawiedli. Linkin Park rządził, rządzi i będzie rządzić :)
