Podsumowanie chatu LPU z Bradem
W miniony piątek odbył się czat LP Underground z gitarzystą Linkin Park, Bradem Delsonem. Poniżej podsumowanie najciekawszych kwestii:
- Na następnym albumie będzie grał mniej na gitarze, jednakże będzie co nieco gitary akustycznej;
- Jego ulubionym momentem podczas ATS Tour był występ w Norwegii, gdzie brzmienie było naprawdę głośne;
- Podczas chatu znajdował się w studio, powiedział, że zespół jest ciągle w procesie pisania nowych kawałków;
- Jest podekscytowany nadchodzącą trasą w Azji oraz sekretnym koncertem dla Japonii;
- Podziękował wszystkim, którzy wpłacili pieniądze dla Japonii, Brad podkreślił, że założony cel został osiągnięty, ale nadal zachęca ludzi aby kontynuowali wpłaty;
- Niektórzy pytali czy zamierza ponownie zapuścić włosy, na co odpowiedział, że stają się coraz dłuższe, ale nie ma co do nich konkretnych planów;
- Uwielbia grać koncerty w Niemczech,
- Lubi grać "When They Come For Me", ponieważ ma okazję by wykonywać ten kawałek na różnych instrumentach,
- Spodobał mu się koncert w Moskwie, powiedział, że nie grali "One Step Closer", ponieważ mieli wiele innych utworów do zagrania, co do flashmobów - były niesamowite;
- Zaczął grać na gitarze w wieku 12 lat;
- Jest podekscytowany występem na DeLuna Fest, gdzie będzie wiele świetnych zespołów, ponadto będzie to ostatni tegoroczny występ Linkin Park w USA;
- Nie wie jaki jest najtrudniejszy utwór do zagrania, a to ze względu na to, że zwykle nie myśli o tym, co robi na scenie;
- Ulubione albumy to te, gdzie jesteś w stanie przesłuchać z nich wszystkich kawałków;
- Podziękował członkom LPU za ich wsparcie;
- Powiedział, że zespół lubi wprowadzać zmiany w setlistach, ponadto zespół lubi upewnić się, że zagrają utwory które ludzie chcą usłyszeć, bardziej niż mniej znane piosenki oraz pewne utwory, które nie wiedzą jak je zagrać;
- Z niecierpliwością czeka by zagrać "Robot Boy", prawdopodobnie podczas jakiejś specjalnej prezentacji;
- Kiedy opuszczał już chat, powiedział, że ma nadzieję by zobaczyć nas na koncertach w tym roku a jeśli nie, to w przyszłym, więc wygląda na to, że zespół planuje powrócić na trasę w 2012 roku.
Komentarze
Dobrze, że Limp Bizkit wydało dobrą płytę i już pracują nad kolejną, bo jeśli chodzi o LP to następną płytę sobie chyba podaruję, a przynajmniej wiele na to wskazuje, że wyjdzie jakiś popowo/rockowy crap, z naciskiem na to pierwsze. A ja się łudziłem, że choć trochę wrócą do dawnego stylu.
@mbm86, no ja zdecydowanie wolę coś takiego niż brnięcie w tym kierunku, który obrało LP. GC naprawdę jest dobrą płytą, kawałki szybko wpadają w ucho - czy to dobrze, czy źle, że LB postanowiło grać dalej to samo - każdy imo powinien indywidualnie to ocenić. A, że Bennington>Durst (jeśli chodzi o głos) to wiadomo, tylko zauważ, że Durst to prawie 100% raper, jeśli już porównywać to Shinoda vs Durst, a w tym starciu imo Fred wygrywa (powtarzam - jeśli chodzi o głos).
osoba która tłumaczyła/pisała ma widocznie pałę z języka polskiego :|
jak to nie? na klawiszach popyka haha swoją drogą brakuje starego dobrego pierdolnięcia :/ a tu Brad o akustyku gada ehh. Na nast. płycie dostaniemy 6 utworów a' la messenger ;]
To fakt, oni są nieprzewidywalni...dowód-dyskografia :D Ale osobiście mam nadzieję, że Mike oprócz śpiewania będzie jeszcze więcej rapował....a jeżeli tak bardzo chce śpiewać to niech pokaże na co go stać-tu przypomnę demo Leave Out All The Rest-Fear.... :)
A co do WTCFM-mnie najbardziej denerwuje to ,,aaa'' ;D, reszta może być ;D
Czat przynajmniej bardziej konkretny niż ten z Chesterem bo tam ludzie pytali o same pierdoły nikomu niepotrzebne, a żaden myśliciel z fan clubu nie zapyta chociażby o to czy będzie jeszcze jakiś singiel z ATS i jeśli tak to jaki, a to chyba byłoby najlepsze pytanie bo dotyczyłoby czegoś co może mieć miejsce za niedługo. Czy naprawdę nikogo to nie interesuje? Do LPU należą chyba same dzieciaki i wolą pytać członków zespołu o włosy albo tatuaże... masakra.
@Imejd,
Ja już nie mam ochoty Wam uświadamiać paru rzeczy.....:(
Posłużę się znanym przykładem: Gdyby LP leciało na kasę, to zamiast ATS wydaliby kolejną HT lub M. $ ich mało obchodzi.
A jak zaczynali 10 lat temu to grali cover "My Own Summer" Deftów i "Sweet Child O'Mine" to też lecieli na kasę? :D
@Imejd,
Po części stereotypy tobą kierują.
A co powiesz o MTM? :D Fakt, dobrze trafili z "nu-metalem", a ta "elektronika" jaką grają na ATS to jest coś zgoła innego od wyczynów Lady Gagi czy kogo innego. Dali coś od siebie.
Znasz LP. Oni by się nie dal łatwoi sterować w kwestii muzyki. Nakierowuje ich Rick Rubin.
Na pewno nie chodzi im tylko o kasę....to przez tę ,,selekcję'' powstały takie albumy jak MTM i ATS-i nie wymieniam ich dlatego, że należę do osób, które chciałyby powrotu HT...ATS to jedna z moich ulubionych płyt. Mówiąc ,,selekcja'' mam na myśli to, że zamiast wkładać do albumów to co stworzą odrzucają utwory bo mają podobne brzmienie do poprzednich...dowód? LPUX-świetne demówki Coal i Pale ale podobne troszkę do Meteory, więc NIE. Sam Chester nawet powiedział, że najtrudniejszą rzeczą w nagrywaniu ATS było stworzenie czegoś nowego, nie powtarzanie się. Zamiast po prostu tworzyć co im w duszy gra, to selekcjonują...a później wychodzi taki album, jak MTM-kawałki świetne, jak Bleed It Out czy What I've Done, The Little Things Give You Away ale płyta mało spójna...ATS jest lepsza ale gdyby nie utwory typu Joranda Del Muerto czy The Radiance efekt byłby podobny, no może trochę lepszy...