Linkin Park z wizytą w Japonii
Serwis cnn.com zamieścił krótki artykuł o wizycie Linkin Park w japońskiej szkole podstawowej w Ishinomaki. Tłumaczenie całości znajdziecie poniżej.
Linkin Park odwiedza dzieci dotknięte przez tsunami w Japonii.
Tuż po trzęsieniu ziemi i tsunami, które wiosną nawiedziły Japonię, zespół Linkin Park rozpoczął zbiórkę pieniędzy przez swoją organizację non-profit Music for Relief, które zostały przekazane organizacji Save the Children w Japonii.
Teraz, sześć miesięcy po tej tragedii, Linkin Park wrócił do kraju, by zobaczyć, jak ta darowizna pomogła dzieciom, które najbardziej ucierpiały.
Muzycy odwiedzili szkołę podstawową w północno-wschodnim mieście Ishinomaki, gdzie uczniowie mogli przećwiczyć zachowania [w nagłych przypadkach] w czerwonych, wypełnionych watą kapturach dostarczonych przez Save the Children. Kaptury, które można zobaczyć w tym krótkim filmiku, są miękkie, by chronić głowy dzieci, są także ognioodporne. Dodatkowo dzieci otrzymały tornistry oraz szkole przybory.
Linkin Park przybył też do miejscowego liceum, gdzie 200-stu spośród 600 uczniów straciło swoje domy.
- To naprawdę niesamowite, widzieć ich uśmiechnięte, szczęśliwe twarze, szczególnie, że sześć miesięcy temu to miejsce było bardzo zniszczone - powiedział Chester Bennington w zamieszczonym filmie.
- Całe otoczenie zostało poważnie dotknięte... To był bardzo chaotyczny dzień. Wszystko powoli wraca do normy. Te dzieciaki są niesamowite.Mike Shinoda zwrócił się do ludzi, którzy dokonali dobrowolnych wpłat.
- Byliście bardzo hojni i jesteśmy naprawdę szczęśliwi, że możemy przekazać wasze pozdrowienia i wsparcie mieszkańcom Japonii.Save the Children przygotował pięcioletni plan pomocy osobom, które ucierpiały wskutek trzęsienia ziemi i tsunami.
Organizacja zaznacza też, że wizyta Linkin Park "była dla nas bardzo ważna, aby podkreślić, że potrzeba sporo czasu, by dzieci otrząsnęły się po tej tragedii i pokazać naszą reakcję na dotychczasową pomoc".
Komentarze
A pamiętacie tę dziewczynkę z Polski, która marzyła o spotkaniu Linkin Park i choć nie przyjechali, to zadedykowali jej In the Enda na koncercie i mogła to zobaczyć w kinie? Pamięta ktoś, jak to dokładnie było? Dziewczynka nazywała się, jeśli dobrze pamiętam, Karolina.
@L_PaRk, to następnym razem chociaż daj kropkę jak do innej osoby chcesz się zwracać, albo po znaku zapytania umieść dużą literę.
"LP nigdy do nas nie przyjedzie bo mamy PORĄBANYCH ORGANIZATORÓW ;/" heh skąd ten wniosek? no stąd, że chyba widać co się dzieje? LP nie przyjeżdżają bo ich nikt nie zaprasza, takie 30STM jest i 2 razy w roku bo organizatorzy o to dbają. Sam zespół nie może chcieć, bo co na ulicy by grali?
Dlatego zacznijcie słuchać Marsów albo innych kapel, które nasz kraj odwiedzają. Zamykając się tylko na Cześka z ekipą sprawiacie, że siedzicie w domach i tylko marudzicie, że koncertów nie ma. Koncerty w kraju są codziennie, wystarczy tylko poszerzyć swoje horyzonty. Gwarantuję, że wtedy "czekanie" na Linkin Park będzie odbywało się mimochodem. Dorośnijcie.
@L_PaRk, no nie byłabyś tego pewna... ja też tego nie mogę być ;) To są tylko nasze przypuszczenia, więc IMO ani moja opinia nie jest niemożliwa ani Twoja ;P Ja przypuszczam, że LP ma tak naprawdę gdzieś, gdzie zagrają. Jest ktoś kto odpowiada za koncerty, i to on układa trasę koncertową. LP dostaje tylko informacje, że wtedy i wtedy mają tam i tam koncert, a Chester może sobie ino powiedzieć "sorry memory, ale ja grudzień i styczeń mam wolne bo dzieciaki przyjdą mi na świat" ;)))
@DeMz kogo masz na myśli?;D Ja w tym roku byłam już na 3 koncertach,a przede mną jeszcze co najmniej 2 ;D a marudzić będę zawsze bo mogę być na 100 różnych koncertach, a i tak będę chciała zobaczyć na żywo swój zespól number ONE.
Prosta sprawa - nie byłaś w Chorzowie to zobacz sobie na YouTube nagrania z trybun, co robili ludzie na płycie. Stali, siedzieli, leżeli, ziewali. Ja też dla takiej publiki bym nie chciał grać. Z drugiej strony minęło już prawie 5 lat, więc możliwe, że coś się zmieniło. Mnie to już obojętne, czy zagrają u nas, czy nie. Tak jak mówisz, wyjazd za granicę do sąsiadów i po problemie. Od razu lepiej czyta się takie posty, niż ciągłe marudzenie w kółko o tym samym.
Możliwe, że po EURO2012 jeszcze bardziej rozkręcą nam się imprezy na terenie kraju, bo i bez tego coraz więcej sław zjeżdża się do nas na koncerty i zazwyczaj są zadowoleni (przykładowo Papa Roach na Woodstocku byli w szoku, w wywiadzie mówili, że dla tak licznej publiki jeszcze nie grali, jak to określili "morze ludzi"). :)
