LPU czat z Phoenixem
11 stycznia odbył się czat z Phoenixem. Serwis mikeshinodaclan.com opublikował najważniejsze wypowiedzi basisty. Poniżej tłumaczenie części z nich:
Aktualna praca:
- Teraz jest w południowej Kalifornii - w studiu, w domu.
- Nie maja planów wydać DVD z koncertu w Moskwie.
- Jak dotąd napisali ok. 40-50 piosenek. Pracują nad 15-20-oma z nich; niektóre są już bliskie ukończenia, inne wymagają jeszcze dużo pracy.
- Pracują ciężko nad nowym albumem i robią dobre postępy, co może oznaczać że singiel pojawi się już wkrótce. Nie wie jednak, kiedy wydadzą całość.
- Nie mógł odpowiedzieć na pytanie, czy nowy krążek będzie bardziej eksperymentalny od ATS, bo ciągle nad nim pracują. W wielu aspektach tak, lecz rożni się od ATS.
- Phoenix został zapytany o "mocniejsze, cięższe brzmienie nowej płyty". Nie wiedział za bardzo jak odpowiedzieć na to pytanie. Stwierdził, że jeśli mocne brzmienie oznacza ostrzejszy wokal - być może się to pojawi.
Tematy "ogólne":
- Nie jest pewny kiedy dokładnie odbędą trasę po Europie; następnego tygodnia zamierzają to wspólnie omówić. Prawdopodobnie trasa obejmie miejsca w których już grali oraz nowe. Za to na pewno odbędą tourne po USA.
- Odpowiedział, że Mike jest jego ulubionym członkiem zespołu, z którym może robić psikusy ;)
- Na pytanie, czy powstanie album największych hitów LP odpowiedział przecząco.
- Lubi Avenged Sevenfold. Jest zaskoczony, że nie mieli razem trasy koncertowej, czego bardzo by chciał.
- Bardzo lubi Manchester United
- Pierwszym zespołem metalowym, którego zaczął słuchać (oprócz Metalliki) był Anthrax. Dave lubi patrzeć na to co Paul McCartney wyprawia z gitarą.
- Ma nadzieję, że zagrają kiedyś Robot Boy na żywo. Zdaje sobie sprawę, że będzie to trudne do wykonania i będzie angażowało większość z nich do śpiewu.
- Kiedy Phoenix jest w drodze, spędza czas na koncertach, podróżowaniu, jedzeniu tu i tam, a czasem grze w golfa.
- Jego przezwisko pochodzi od postaci z filmu Bena Stillera "Mystery Men", które po prostu do niego przylgnęło.
- Nie będzie powrotu Tasty Snax (Dave odsyła zaciekawionych do Mark'a Fiore)
Komentarze
Kilka mniej i bardziej znaczących uwag:
- trzeci punkt: ok. 40-50 piosenek
- piąty punkt: odpowiedzieć
- pierwszy punkt "ogólnych": nie jest pewien
- trzeci punkt "ogólnych": Na pytanie, czy "POWSTANIE" album Greatest Hits, a nie czy "istnieje"
- Paul McCartney, a nie McCarthy -_-
@DeMz, nie marudź, pytanie o koty było imo najistotniejsze! ^^
a tak już poważniej no to, Dave jest okrutny przez tą wypowiedż: "co może oznaczać że singiel pojawi się już wkrótce" się strasznie napalam ;( już sobie wyobrażam, ze singiel wydadzą w lutym, a to przecież niemożliwe ;/
@DeMz, masz racje, nawet przy ATS pamiętam, ze był wywiad, gdzie Mike gadał, ze długo nie wiedzieli co może być pierwszym singlem, i w końcu ktoś tam wybrał. Reasumując, jak oni mogą dać nam singiel, gdy album nie jest gotowy? to byłoby bezsensu, jeżeli 100 razy im coś się jeszcze może zmienić od czasu wydania singla, a albumu ;)
DeMz, jeśli pisałeś do mnie(a tak mi się wydaje) to nie mam wytykania błędów za złe ;)
Za to za złe mogę mieć to, że mylisz mnie z BlueSun :DD No sory, taki po prostu mam nick....;)
Co do chatu to trochę mnie martwi info o eksperymentach - też macie takie uczucia? W sumie to się tego spodziewałam, ale nie chciałabym powtórki ATS...tego raczej nie zrobią ale...jak wstawią na album 6 ,,piosenek'' na 15 które tak naprawdę są ,,przerywnikami'' to się załamię ;/ I będę się wyżalać w komentarzach a tego nikt nie wytrzyma:D
6 piosenek na 15, to byłby koszmar ;( na płycie powinno być co najmniej 11 piosenek, ATS był w tym względzie bardzo ubogi. Ja jeszcze trzymam kciuki aby nie było dubstepu. Mam przeczucie, że będzie dużo ballad/smętów - kurde LP ma już za dużo takich piosenek ;/
Dobra, przed MTM mieli chyba 150, i co wyszło z tego? Najlepsze (statystycznie wg fanów) kawałki odrzucili (QWERTY, Across The Line, Pretend To Be), a zostawili smęty (Valentine's Day, In Between). W ATS mieli 120, tak? No proszę. Z czego zostawili 5 przerywników i jeden smęt. Nie ma się co nakręcać, a dubstep obstawiam, że będzie (choćby i 5 sekund, ale będzie).
te numerki nie są w ogóle miarodajne. równie dobrze te 120 czy tam 150 może oznaczać ilość niedokończonych szkicy (od krótkiej, kilkusekundowej pętli do kawałka bez wokalu, what have ya), więc ludzie nie powinni sobie zaprzątać tym łepetyny (chyba, że w celach statystycznych). mnie tam interesuje ostateczny rezultat, a nie ile "kawałków" napisali.
O ile dobrze pamiętam to w ATS było znacznie mniej dem, bo obrali inną taktykę. Brnęli w to co mają, nie zastanawiali się za bardzo nad tym czy dany kawałek będzie pasował do płyty. Pozwalali muzyce płynąć przez co było znacznie mniej odrzutów w postaci dem. Mam nawet "Teraz Rock" z wywiadem gdzie Dave i Chester mówili, że wcześniej komponowali w niezbyt mądry sposób. Wydaje mi się, że nie było aż 120 dem, obstawiam co najmniej połowę mniej. Nook- masz rację, nie zaliczałbym jakiejś krótkiej pętli na poczet dem.
@Polinezja, dla mnie Pretend To Be jest lepsze od Valentine's Day i In Between razem wziętych. Każdy woli co innego. Poza tym nazwałem te kawałki smętami, bo jedna to ballada a drugie jakieś homo-niewiadomo, a sama powiedziałaś, że ballad mają pod dostatkiem. Nie wiem jak PTB i ATL, ale QWERTY na pewno każdy fan chciałby usłyszeć w finalnej wersji na albumie. Pomijam fanów, którzy zaczęli ich słuchać za sprawą Waiting For The End i spółki, bo ci nie rozumieją, o czym mówię.
@DeMz, no oki DeMz ;) Swoją drogą rozbawiłeś mnie, bo kiedyś pisałeś w stylu " pomijam fanów którzy zaczęli słuchać LP za sprawą mtm", teraz ats, czyli jak wyjdzie nowy album, to do tamtych fanów będziesz miał wonty hehe, ja się nie czepiam, ino to zabawnie wyszło ;D
@Nook, skąd wiesz. Z tego, co pamiętam, Mike mówił, że to były praktycznie całe piosenki. QWERTY napisali w samolocie w drodze do Chin, czy gdzie to wtedy tam grali, i powstała cała piosenka, która w tej formie jest lepsza od wielu innych, które napisali później i wydali na płycie. Nawet jeśli mowa o 150 piosenkach, to wydaje mi się, że przez ten czas w studio, znakomita większość, powiedzmy że 100, zostało ukończonych, ale niedopracowanych i nie znalazły miejsca na longplay'u.
Polinezja- a moja mówi mi, że na początku będę wściekły i będę bezustannie zadawał sobie pytanie co to jest. Natomiast po jakiś 2 miesiącach wchłonie mnie niemiłosiernie, mam już tak od 2 płyt. Musze je przetrawić żeby delektować się ich zawartością;-) Wydaje mi się, że teraz już nic mnie nie zaskoczy, terapię szokową mam już za sobą. Kompletnie nie wiem czego się spodziewać, ale chce być zaskoczony, wciągnęła mnie ta ich gra :-)
mnie też wciąga
ale pytalem sie ile bylo przed ats zeby wiedziec ile bedzie trwalo wydanie plyty
nie sadze by teraz robili mniej niz 120 (kawałków dem bełkotów) a skoro mają 40 to sa na 1/3 drogi
potem jeszcze wezma na warsztat te ciekawsze utwory potem mastering potem konkursy na okladke itp potem beda probowali nas podniecic urywkami piosenek (+/-miesiąc)a potem cala procedura zwiazana z wydawaniem plyty
mysle ze plyta bedzie wydana albo w dniu "kalendarzowego konca swiata" 12.12.2012 albo w polowie 2013r
a ja walne offtopa:) Enter Shikari wydali nowa plyte i bardzo bym byl zachwycony gdyby LP poszlo w podobnym kierunku!
