[Raport z frontu] Robi się gorąco!

10 maj 2005
komentarze (0) 10.05.2005 - 09:10 - napisał corell

New York Times opublikował artykuł o walce pomiędzy LP, a Warnerem, na który składał się także wywiad z Bradem.

(...)wyobraźcie sobie zdziwienie zespołu, kiedy ich wydawca poprosił ich o występ na giełdzie w Nowym Jorku podczas uroczystości wypuszczenia na giełdę akcji firmy o wartości 750 milionów dolarów, przeznaczonych dla inwestorów indywidualnych.

Zaproszenie do zagrania na giełdzie "pokazuje jak mało jest wspólnego pomiędzy właścicielem Warner Music Group, a zespołem," mówi Brad Delson, gitarzysta zespołu i pierwszy który udzielił wywiadu po opublikowaniu oświadczenia krytykującego posunięcia wydawcy. "Nie ma dla nas sensu, żebyśmy grali na nowojorskiej giełdzie. Nie mam pojęcia co im strzeliło do głowy."

Delson w piątkowym telefonicznym wywiadzie określił stanowisko Linkin Park jako takie, które ma przynieść korzyści, a nie zyski. Działania firmy "są złe i dlatego nie mamy zamiaru czekać z założonymi rękami". Dodaje, że "w tej chwili nie toczą się żadne negocjacje. Nie chcemy być w Warner Music Group". Zapytany, czy duże wsparcie ze strony koncernu może jeszcze zmienić ich stanowisko odpowiedział: "niestety, już minęliśmy ten moment".

"Słuchaj, Warner Music Group nie chce najwyraźniej, żeby ktoś zwrócił uwagę na to, że przez cały czas tną koszty," mówi Brad. Dodaje też, że według niego koncern chciał "oczernić" zespół jako chciwą gwiazdę, mimo tego, że udziałowcy "wysysają pieniądze i pakują je do własnych kieszeni".

Delson nie chciał ujawnić szczegółów rozmów z Warnerem na temat kontraktu i zaprzeczył powiązaniom pomiędzy protestem jego zespołu, a Firm - ich firmą menedżerską. "Warner Music Group nie ma problemów z Firm, tylko z Linkin Park," mówi. "Ta sprawa dotyczy nas".

"Jesteśmy w 100% zgodni co do pomyślnego kontynuowania [kariery] i będziemy podtrzymywać relacje, jakie mamy z fanami. Mamy głos i zamierzamy go użyć."

Widać jak desperacką walkę prowadzi teraz zespół ze swoim wydawcą. Nie będzie łatwo znaleźć im zgodne z prawem rozwiązanie tej sytuacji, zwłaszcza że w kontrakcie mają umowę na jeszcze 4 albumy. WMG przez cały czas "podkłada świnie" i udaje świetną firmę podkreślając swój olbrzymi udział w wypromowaniu zespołu (tak, jakby na tym miała kończyć się ich rola). "Bez nas nic byście nie zrobili", takie stanowisko zdaje się wyrażać w swoich komunikatach.
Ale ostatnie zdania Brada każe wierzyć w to, że zespół się nie podda. W końcu mają takie zaplecze, że spokojnie mogli by założyć własną firmę wydawniczą.

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodawanie dalszych komentarzy zostało zablokowane.