[Media] DJ Haft - 01Number

04 cze 2005
więcej | komentarze (0) 04.06.2005 - 18:07 - napisał corell

Na pewno słyszeliście wiele fanmixów (czyli utworów stworzonych przez fanów), ale rzadko wychodzą całe płyty nimi zapełnione. Ja mam dziś dla was właśnie taką płytę, a co ciekawsze - została ona stworzona przez Polaka, DJ Haft'a. Brakuje takich zapaleńców, jak on.
Oto tracklista i pliki do ściągnięcia:

DJ Haft - 01Number

UWAGA! Od dzisiaj, album do ściągnięcia tylko w Rarytasach.

Poniżej macie moją opinię na temat płyty...

Na tą płytę trafiłem przypadkiem. Wpis umieszczony w naszej księdze gości zachęcił mnie do odwiedzenia strony autora, DJ Haft’a. Akurat był tam do ściągnięcia jeden kawałek (Nextgen) i parę dem z „01Number” (tytuł płyty). Przesłuchałem, no i... nawet, nawet. Znalazła się tam też informacja o darmowym albumie dla pierwszych 20 osób (jeśli dobrze pamiętam) - wystarczyło podać swój adres i czekać. Moje drugie miłe zaskoczenie... płytka przyszła priorytetem, zapakowana w pudełko DVD z własnoręcznie wykonaną okładką. No, pomyślałem, może być ciekawie, chłopak się przyłożył. 13 utworów, a więc zaczynamy...

01. Intro – ciekawie „zmieszany” Foreword, który rozgrzewa nas przed kolejnym utworem. Ciekawy, 22-u sekundowy wstępniak do płyty.
02. Myself – już na samym początku słyszę, że to „podkręcony” By Myself zremiksowany wcześniej przez Marlina Mansona (Buy Myslf). Lekko przyspieszone tempo i efekty dźwiękowe nadają dobry rytm temu utworowi. Parę loopów Chestera, pogłos Mike’a i ciężki podkład Mansona robi swoje. Nigdy nie lubiłem tego remiksu, ale po przerobieniu go przez DJ Haft’a jest naprawdę niezły! Aż sam się zdziwiłem.
03. Hip Hop Rock – witajcie w świecie rapu. To nic innego jak przerobiony kawałek „Rock & Roll (Could Never Hip Hop Like This)”, w którym udzielał się Mike oraz Chester i „Standing in the Middle” gdzie Mike rapował z Motion Man’em. W sumie, to nic specjalnego jeśli ktoś nie przepada za rapem. Po prostu dobrze poklejone kawałki różnych utworów z ładnymi przejściami.
04. Storm - wita nas sampel z Reanimation i praktycznie niezmieniony Kyur4 Th Ich, do którego mistrzowsko wklejone zostały fragmenty Moby’ego (jeśli dobrze pokojarzyłem). To tworzy ten kawałek jeszcze bardziej klimatycznym, jest bardziej...fortepianowy.
05. Faint mix – według mnie najlepiej sklejony kawałek na całej płycie. Nie wiem, może wpłynął na to fakt, że lubię Faint... Ale ten kawałek ma tyle „smaczków” i dorobionych bajerów, że aż miło się tego słucha i ze standardowego utworu LP pisanego „na 2:30” robi się małe dzieło sztuki fanmixu. Może trudno to zauważyć na początku, ale z czasem dochodzą do nas coraz to nowe dźwięki, których brakowało w oryginale (polecam słuchawki). Widać tu inspiracje innymi amatorskimi remiksami (zwłaszcza na początku), ale wychodzi to tylko na plus.
06. Nextgen - ten utwór usłyszałem jako pierwszy. Zaczyna się przyspieszonym loopem z The Rusing Tide i przechodzi w „Session” (także w szybkim tempie). Jednak majaczące przez chwilę „1stp Klosr” nie pasuje tam zupełnie. Pozostaje to jednak tylko efekt zabawy efektem przyspieszania, ale to właśnie „Nextgen” zachęcił mnie do zamówienia płyty.
07. Hahnyphonia - a tu pierwsza niespodzianka. Tytuł zasugerował mi powiązania z Mr Hahn’em, a tam czekał na mnie (po raz drugi, z resztą)... Marylin Manson ze swoim „This is the New Shit” połączone z (tutaj kompletny szok) „Kiss Kiss” Holly Vance o_O. Zapytacie, „jak to wyszło”? Zdziwiłem się, ale tego da się słuchać. Oczywiście antyfani Mansona nie mają tu czego szukać, ale jest to doprawdy ciekawy i odważny eksperyment wart wypróbowania na organizmie żywym.
08. I'll Bring You To Life – klimatyczny i mroczny utworek, który swoje źródła ma w soundtracku do „Resident Evil”. Ładnie zremisowany i połączony z „Walking Dead” (mało go, ale zawsze...). Polecam.
09. Teckno – zaczyna się dokładnie jak „Rnw@y”, później parę pauz i wchodzi instrumentalny „Runaway”. Później „Points of Authority demo” i znów podkład instrumentalny. Według mnie najgorszy utwór na płycie, tak jakby był robiony „na siłę” i bez polotu. Jeśli nie zależy wam na pełnej płycie – nie ściągajcie go.
10. Bigbassemike – czy „Hit the Floor” można połączyć z The Rockafellar Skank, podkładem rodem z polskiego HH i freestyle’m Mike’a? Jednak się da, a ten kawałek jest na to dowodem. Ciekawe połączenie.
11. You Take Go Away – partia Chestera z „Rock & Roll (Could Never Hip Hop Like This)” nadal rządzi. Porywa do śpiewania, a tutaj została umieszczona na samym początku (jak się zorientowałem – bez żadnych zmian). Później następuje remiks „Papercut”. Ogólnie nic porywającego, ale fajnie znów usłyszeć ten wokal Chestera.
12. Place 4 My Head – wbrew pozorom, to nie jest fanmix „Place for My Head”, a „It’s Going Down”. Jeśli szukacie jakichś radykalnych zmian, tu ich nie znajdziecie. Parę zwolnień, wstawionych tekstów, to wszystko. Ale utwór nie został zepsuty.
13. Lemon Wedge – coś dla miłośników trance (czy tam techno – dla laików). Świetnie zmiksowany kawałek DJ Tiesto z „wkładem własnym”. Co prawda nijak nie pasuje do reszty albumu, ale prezentuje możliwości autora, no i trwa prawie 7 minut.

Gdybym miał oceniać tą płytę na tle innych fanmixów (Hybrid Fokus, czy album Chrupka), to dałbym jej 4/6. Nie ma sensu oceniać jej na tle albumów LP, bo w końcu jest to czysto amatorska produkcja, ale muszę przyznać że nie męczyłem się przy przesłuchiwaniu kawałków jak to często jest w wypadku różnych ”wynalazków” fanów. Jest to bardzo nierówna pozycja i ciężko ocenić całość (stąd opis każdego utworu z osobna) ale cenię to, że Haft nie przesadził z efektami, jak to często robią domorośli muzycy, którzy dorwali się do komputera.
Autor zapowiada, że w jego kolejnej płycie będzie więcej wkładu własnego, ale nie ma zamiaru zrezygnować ze swoich inspiracji Linki Park. Jeśli chcecie podzielić się z nim wrażeniami ze słuchania płyty, piszcie na adres: djhaft@vp.pl, lub odwiedźcie jego stronę: www.djhaft.prv.pl i wpiszcie się do księgi gości.

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodawanie dalszych komentarzy zostało zablokowane.