It's party time!
Jak wiecie Chester był gościem podczas urodzin Club Tatoo, który założył razem z Seanem Dowdellem. Do internetu wyciekło nagranie z tego wydarzenia, zarejestrowane telefonem komórkowym (nie jest to więc świetna jakość). Nie ma co, Bennington dobrze się bawił na imprezie, o czym świadczą niektóre jego wypowiedzi (pięknie przeplatane "fuckami").
Najpierw do tłumu: "Widzę tu tyle znajomych twarzy, że mam ochotę się zabić", "Jestem pijany, tak samo jak wszyscy inni na scenie", "Mamy na scenie piękne panie, bo nie walimy w ch*ja". I do jakiejś panienki: "Ta jest moją ulubioną laską tej nocy; masz najbardziej wyjebane cycki ze wszystkich tutaj." Co dwa zdania leciały w stronę sceny "Fuck you, Chester!". Wszyscy byli zdrowo naprani.
A na koniec Bennington zagrał z zespołem "The Morning After". Chcecie tego posłuchać sami? Proszę bardzo, tu jest mp3 [10,2 MB].
