Zapis chatu z Chesterem
Strona ChesterSings.com zamieściła pełny zapis wczorajszego chatu z Chesterem. Rozmawiał o swoim solowym albumie, nowej płycie Linkin Park, fascynacjach muzycznych i współpracy z Motley Crue.
Oto najważniejsze fragmenty:
O nowej płycie LP "Wszyscy jesteśmy bardzo podekscytowaniu tworzeniem tego albumu. Nie umiem wiele powiedzieć na temat kierunku, w którym on zmierza, ponieważ tak naprawdę nie zastanawialiśmy się nad tym, nie ustaliliśmy nic z góry, a więc płyta ukaże się nam w całości, kiedy ukażą się nasze pomysły. Muzyka przychodzi do nas, jeśli album będzie chciał ukazać nam swoją naturę, zrobi to. Muszę powiedzieć, że po pewnej nocy, kiedy to z Mike'iem przesłuchaliśmy parę pomysłów i zrobiliśmy burzę mózgów na temat nowej muzyki, nie mogłem następnego dnia wejść do studia, bo przez cały czas się darłem. Będzie BARDZO DUŻO darcia się. Za każdym razem Mój krzyk staje się coraz bardziej szorstki i mocniejszy. Po tym, jak pracowałem u Mike'a, musiałem pójść do domu i położyć się do łóżka."
O solowym projekcie "Milczałem na temat solowego albumu, ponieważ nie ma w tej chwili określonej daty wydania, ponieważ zespół Linkin Park zdecydował się wejść do studia, a LP zawsze jest na pierwszym miejscu. To, co najlepsze dla Linkin Park, jest najlepsze dla fanów. Gram na gitarze, na keyboardzie, programuję i śpiewam na solowej płycie. Ryan, Amir, Fu i ja wykonaliśmy cały materiał na nią. Projekt nazywa się Snow White Tan, rzucałem pomysły na tytuł płyty, ale nie została jeszcze nazwana. Kiedy tylko będzie gotowa na wydanie, wszyscy będą wiedzieć. Jeśli chodzi o solo, to napisałem hurtowe ilości muzyki i tekstów, ale reszta kolesi z którymi pracowałem też wykonała sporą część. Nie współpracował z nikim, oprócz nich. Wszystko na płycie jest inne od Linkin Park. Nawet sposób śpiewania, brzmi inaczej. W każdym tego słowa znaczeniu.
W Linkin Park pracujemy w parach albo grupach. Przy tworzeniu projektu solowego prawie zamieszkałem z Ryanem, więc były to zupełnie inne warunki. PODCZAS nagrywania przez cały czas były imprezy, schodzili się znajomi. Ludzie mogli wpaść i posłuchać. Wszystko spokojnie i na luzie. Mieliśmy na uwadze względy bezpieczeństwa, ale ludzie wokoło musieli to usłyszeć. Ale to nigdy nie zdarzyłoby się z płytą LP, ta jest bardziej ramowa i na serio. Po prostu w innym stylu. Na moim albumie nagrywaliśmy wszystko w jednym pokoju. Mój dzieciak mógł siedzieć na kanapie i grać w gry. Bardzo odprężające i odmienne. LP jest dużo bardziej zdyscyplinowane, bardziej jak MASZYNA. Dobrze podkręcona maszyna, albo samochód wyścigowy, to właśnie LP. Bardzo zwarte i bardzo dobre."
O różnicy pomiędzy "Morning After" na solówce i Underworld 2 "Nie są takie same. Amir i Fu zrobili remiks, który nie jest tak ciężki, ale ma więcej elektroniki i pasuje do filmu lepiej niż wersja pierwotna, która znajdzie się na płycie."
