CGM.pl
Który to raz z rzędu zaczynam recenzję zdaniem typu: jakie Ci Amerykanie mają szczęście, że co chwila pojawia się u nich formacja, która potrafi nieźle zamieszać w rockowym światku... Ale może zamiast użalania się zamieszczę kilka konkretów o płycie.
Linkin Park, jak na nowopowstały amerykański rockowy band przystało, grają ostro, mieszając w to umiejętnie wpływy z rapu i hiphopu. Już pierwsze nagranie pokazuje nam, że na Linkin Park powinniśmy zwrócić nieco baczniejszą uwagę. Rzeczony "Papercut" to zresztą typ na największy przebój z tego krążka, który (poza małymi wyjątkami) zawiera niezwykle udane kompozycje.
Oczywiście nie można nie oprzeć się wrażeniu, że Linkin Park ulega wpływom takich potentatów jak Limp Bizkit czy Korn, ale bez obaw - jeśli lubicie ostre granie, Linkin powinno się Wam także spodobać. Zespół zachowuje bowiem dość sporą dawkę oryginalności