Nowy album późnym latem?
Zamieszało się wczoraj, oj zamieszało. W każdym razie trzeba pamiętać, że już wiele osób próbowało opisać muzykę LP słowami i jakoś nikomu się to nie udało. Powstawały tylko zlepki znaczeń typu rap-rock, czy nu-metal. Po prostu zaczekajmy aż sami usłyszymy materiał, a będziemy mogli sobie wymyślać własne określenia, może nawet będą to - "popowe", czy "melodyjne". Ważne, że będą nasze, a nie z góry narzucone.
Poszperałem trochę po sieci i znalazłem cytat z Mike'a, który potwierdza wcześniejszą wypowiedź Chestera o dużej ilości krzyków w nowym materiale:
Dużo krzyczymy (na nowej płycie Linkin Park), natomiast Fort Minor jest bardziej dynamiczny i bardziej przeplatany agresywnymi wstawkami.
Rap rock tak naprawdę nigdy nie był dla nas dobrym określeniem. Nie czuliśmy wielkiej potrzeby szufladkowania.
Jedyną rzeczą, w jaką nadal wierzę razem z chłopakami z Linkin Park, to płynięcie z głównym nurtem i robienie tego na najwyższym poziomie.
I dosyć ważny cytat, pochodzący z tego samego artykułu:
Shinoda dodaje, że współprodukuje album z Rickiem Rubinem, a zespół planuje go wydać pomiędzy Lipcem, a Wrześniem tego roku.
Brak oficjalnej daty premiery nie pozwala stwierdzić, że album zaliczył poślizg, ale mimo wszystko może się wydawać, że lekko się oddalił.
