Wieści o czwartym albumie / Joe artystycznie

Serwis 93X Rocks powołując się na radio ABC informuje:
Wchodząc w rok 2009 zespół Linkin Park ma nadzieję, że przyniesie on nowy album. Lecz frontman Mike Shinoda mówi, że chcą czegoś więcej niż zwykłej płyty. "Celem jest stworzenie czegoś więcej, nie tylko wydanie [materiału] jako albumu, lecz jako albumu i pewnej wartości dodanej", wyjaśnia tajemniczo.
Na blogu SURU-LA można zobaczyć zdjęcia z przygotowań do wystawy Estevana Oriola, w której pomaga Joe Hahn. Prace odbywały się w Los Angeles, w studiach SA Studios i The Last Laugh.
Komentarze
Na których zdjęciach? :P // Jak dla mnie, to co roku (czy raczej - co płytę) jest to samo pie*dolenie o Szopenie. Zawsze chcą zrobić jakiś mega wypas, czegoś czego jeszcze nie było, a wychodzi jak wychodzi. Znów wydadzą 12 piosenek, z czego jedna to 20 sekundowe intro. Osobiście już jestem zmęczony tym wyolbrzymianiem, jakiego dokonuje Mike.
tia, im więcej obiecują tym gorzej dla nich. ludzie sie nastawiaja na cuda, a potem dostając do rąk takie MtM to nagle śmiech na sali (lub płacz, jak kto woli). Lepiej niech siedzą cicho i nas miło zaskoczą, napewno to byłoby z korzyścią dla nich, może fala respektu by do nich wreszcie popłyneła. To samo było choćby z LPU8 - wielka genialna zapowiedź, a dostaliśmy 'śmiech na sali vol.2', i dziwić się oburzeniu fanów? No way.
no właśnie co macie do MTM :D !!D: mi się tak płytka podoba , ale ku*wa każda płyta lp nie bedzię poczesem jak mi by chcieli fani :/ LP ogólnie odchodzi od ciężkich kawałków , po pierwsze są oni już starsi niż za czasów HT ale i mają inne koncepcje na płytkę .moim zdaniem mtm to najbardziej dojrzała płytka z ich dyskografii.
chess> ja osobiście nie mam do mtm nic oprócz tego, że to nie jest materiał którego się po nich spodziewałam. Tu chodzi o to, że po tylu latach pracy oczekiwałam(-liśmy) czegoś lepszego, chociaż nie powiedziałam, że mtm jest złe (ani nie jest też cudem). przy bio czy nms też znakomicie można się bawić na koncertach;p ale podobnie jak teraz - były zapowiedzi 'genialności i świetności' płyty, a to przyczyniło się do wyobrażeń milionów fanów, które prysneły w 90% w dniu przesłuchania mtm. I nie oszukujmy się, stać ich na więcej. (i nie brońmy LP zawsze i wszędzie, bycie fk nie jest dobre -troche obiektywizmu ;p) Oby tym razem nie zawiedli.
tez myślę, że ta "wartość" kolejnego krążka ma związek z albumem koncepcyjnym i jakąś ideologią przez niego prezentowaną, ciekawa jestem jak im to wyjdzie