Znamy długość 'A Thousand Suns'!
Dzięki japońskiemu sklepowi internetowemu właśnie poznaliśmy dokładną długość trwania "A Thousand Suns". Od razu warto zaznaczyć, że podany we wspomnianym serwisie czas 52 minut i 35 sekund zawiera długość bonusowego utworu jakim jest New Divide (Live). Także wychodzi na to, że łączna długość utworów podstawowej wersji ATS wynosi 47 minut i 41 sekund. Poniżej czas trwania poszczególnych piosenek:
01. The Requiem [2:01]
02. The Radiance [0:57]
03. Burning in the Skies [4:13]
04. Empty Spaces [0:18]
05. When They Come for Me [4:53]
06. Robot Boy [4:28]
07. Jornada del Muerto [1:34]
08. Waiting for the End [3:51]
09. Blackout [4:39]
10. Wretches and Kings [4:10]
11. Wisdom, Justice, and Love [1:38]
12. Iridescent [4:56]
13. Fallout [1:23]
14. The Catalyst [5:39]
15. The Messenger [3:01]
Credits: LPAssociation.com
Komentarze
super artystyczna art rockowa płyta lol
już po samej długości widać że taka nie będzie, ponieważ ten gatunek muzyczny cechują zdecydowanie dłuższe piosenki niż 18 sekund czy 57 sekund...
wielka, wielka, wielka szkoda, liczyłem, że będą o wiele dłuższe piosenki, a tak wychodzi na to, że niestaty znów muzyki nie za wiele :/
ja naliczyłem 9 piosenek :/ :(
@lostek815 - co z tego, że 5 minut, jak to ciągłe powtarzanie jednego tego samego (chodzi mi o "God Bless..." w TC).
Jak co do Requeim jestem pewien, że to coś a'la "Hahn'owego", to obawiam, się że Messenger to będzie takie same outro...
Naprawdę, Panowie mogli się postarać, bo 47 minut, to stanowczo za mało jak na 3 lata czekania. Będę mógł ją całą przesłuchać, jak będę jechał na uczelnie a i tak mi jeszcze czasu starczy na przesłuchanie drugi raz połowy płyty...
Takie rozłożenie czasowe utworów jest jak dla mnie interesujące. Powoli nie mogę się doczekać premiery aby sprawdzić co to wykombinowali ;p... Co nie zmienia faktu, że potwierdza się póki co informacja od Mike'a. Album najlepiej będzie trzeba słuchać jako całość, a nie wyrywkowo niektóre utwory.
lostek >> pierw czytałem tego newsa, dałem komentarz, a potem przeczytałem następnego, więc nie sugerowałem się, że w tamtej recenzji go nie ma. :P Pod newsem z opublikowaniem tracklisty po raz pierwszy pisałem już, że Blackout przypadł mi do gustu (za sprawą serialu Flash Forward). :P
chyba jestem przerażona... :(
