Wywiad z Phoenixem PL (część 1 z 2)

22 gru 2006
więcej | komentarze (0) 22.12.2006 - 12:03 - napisał corell

Ender informował Was trzy dni temu o wywiadzie, jaki jeden z redaktorów LPA przeprowadził z Phoenixem. Ja z kolei obiecałem jego tłumaczenie, ale jako że pora świąteczna, czasu mało, a obowiązków dużo - w tej chwili mogę wam zaprezentować tylko (aż) pierwszą jego część. Klikając na "więcej" możecie przeczytać jak się ma sprawa daty wydania albumu, jego tytułu, a także planów trasy koncertowej (polecam lekturę, bo jest w tym punkcie bardzo obiecująca).

Drugiej części możecie się zapewne spodziewać dopiero po świętach. Także, bracia i siostry odporni na nauczanie językowe - czuwajcie! ;)

-------------------- 12.12.2006 --------------------

Derek: Halo?
LPManagement: Dzień dobry, Derek
Derek: Dzień dobry!
LPManagement: Jak się masz?
Derek: Nieźle!
LPManagement: Ok, Dave zaraz będzie..

LPManagement: Cześć, Dave?
Phi: Mmhmm?
LPManagement: Hej, rozmawiasz z Derekiem z lpassociation..
Derek: Hej, Dave, jak się masz! *śmiech*
Phi: Całkiem nieźle, a ty, Derek?
Derek: Dobrze. Teraz, tylko żeby się upewnić, wolisz żeby mówić do ciebie Dave, czy Phoenix?
Phi: Jak chcesz.
Derek: Dobra, będę mówił Dave.
Phi: Jasne, nie ma sprawy!

Derek: No więc, Dave, skąd teraz dzwonisz?
Phi: Z Południowej Kalifornii.
Derek: Południowej Kalifornii, hmm.. więc jesteś teraz w studio?
Phi: Nie, właściwie, to siedzę w domu.

Derek: Oh, ok. Nie pozostaje mi nic innego, jak zacząć wywiad...
Derek: Moje pierwsze pytanie brzmi - ostatnio zespół podkreślał w wywiadach, że spośród ponad stu pomysłów stworzonych na potrzeby albumu, 17 z nich zostało przekształconych we właściwe piosenki. Opierając się na tym, czy możesz określić w którym punkcie nagrywania się znajdujecie; miksujecie już, czy...?

Phi: Jeszcze nie miksujemy, właściwie, to... Chester i Mike, możliwe że nawet teraz, kiery rozmawiamy, kończą nagrywanie wokali, więc znajdujemy się właśnie w tym punkcie. Mamy nadzieję, że skończą w przeciągu tygodnia, po którym to wejdziemy w fazę miksowania.

Derek: A skoro już za tydzień zaczynacie miksować, to macie jakieś ogólne pojęcie o dacie wydania płyty?

Phi: Tak, celujemy w wiosnę 2007.

Derek: Wiosna 2007? Ok. Chester mówił ostatnio w magazynie Blender, że tytuł płyty brzmi (*śmiech*) "T _____ and T _____". Dasz nam więcej wskazówek na ten temat, a może jakaś historia tego tytułu? Pamiętam, jak Mike mówił, że chce go zaczerpnąć z książki "A Million Little Pieces"; dalej jest to aktualne?

Phi: Umm, dobre pytanie, ale myślę że to już nieaktualne, ponieważ niektórzy z nas (w tym ja) nigdy nie opowiadali się za tym tytułem. Więc w tym momencie to nic pewnego. Chester i Mike mogą wam mówić co innego, ale jeśli mnie zapytacie, to odpowiem, że NIE będzie to tytuł płyty.

To znaczy... *zaczyna się śmiać*

Derek: *Śmiejąc się* Tak, bo pamiętam że szukał czegoś wyjętego z jednego z rozdziałów tej książki, ale powiedział, że pewnie go nie użyje ze względu na kontrowersje, więc...

Phi: Myślę, że pojawia się na nasz temat tyle sprzecznych informacji, ponieważ jeśli zapytasz o coś każdego z nas, udzielimy ci różnych odpowiedzi w zależności od tego, co lubimy i co myślimy. Nie ma ogólnej "Płaszczyzny Linkin Park" (*śmiech*), z którą zgadza się cała nasza szóstka.

Derek: Przez ostatnie miesiące słyszeliśmy o datach paru koncertów, jak na przykład ten w Szanghaju i na Bamboozle Festival w East Rutherford. Ale, jakie plany ma zespół, jeśli chodzi o trasę w Stanach? Czy mamy szansę na kolejny Projekt Revolution, a może nawet nawet kolejną mini-trasę dla LPU?

Phi: W tym momencie nadal kończymy myśleć o tym jak, gdzie i kiedy zaczniemy naszą trasę, ale z pewnością będzie Projekt Revolution... Najprawdopodobniej będzie to najbliższe lato; mówiłeś coś o europejskich datach?

Derek: Europejskie daty, tak, co zamierzacie z tym zrobić, bo pamiętam, że Meteorę najpierw promowaliście za morzem.

Phi: Tak, nie wiem gdzie zaczniemy i jak to wypadnie, ale na pewno będziemy dawać koncerty w Europie. W tym momencie priorytetem jest ukończenie, a następnie zmiksowanie albumu. Po tym punkcie przyjdzie czas na zastanawianie się nad pewnymi datami koncertów. W tym momencie wszystko to jest raczej zamazanym szkicem, ale który zawiera Europę, Stany, bardzo duży nacisk na Europę, trasę Projekt Revolution w Stanach, dużą trasę w USA, a także w Południowej Azji, Australii, Japonii i całą resztę świetnych wydarzeń!

Derek: No, to teraz będzie coś ciekawego; wiem, że poprzez zmiany, jakie robicie staracie się uwolnić od całego tego 'rap-rockowo metalowego brzmienia' i próbujecie zrobić coś, co naprawdę zaskoczy ludzi, a raz na jakiś czas zespół tworzy ten jeden, 'epicki' utwór, który udowadnia ich wartość, jako muzyków. W opinii wielu ludzi U2 zrobiło to "One", Green Day "Good Riddance", a Nine Inch Nails kawałkiem "Hurt". Czy, w twojej opinii, taki kawałek pojawił się na wcześniejszych albumach, czy będzie na tym? Czy może nadal staracie się taki utwór stworzyć?

Phi: Wydaje mi się, że zawsze starasz się napisać ten 'idealny kawałek'. Zawsze kiedy siadam do pracy, jest to mój punkt wyjściowy. W przeciwnym wypadku, myślę że nie dałbyś rady siąść do pisania z zamierzeniem "NIE napisania idealnej piosenki" (*śmiech*). Hybrid Theory jest albumem, który zawsze będzie miał szczególne miejsce na waszych sercach; w końcu to pierwszy album... a Meteora była rozszerzeniem tego, i nas, próbujących wyrwać się i spróbować innego podejścia do pisania piosenek, innych brzmień połączonych z odmiennymi celami. To otworzyło nam drzwi do pisania aktualnego albumu i poczucia komfortu, kiedy możemy powiedzieć "wiecie co, usiądźmy, twórzmy muzykę i z tego co wyjdzie wybierzmy najlepsze elementy", bez względu na to czy brzmią jak 'Linkin Park', czy nie. I to jest dokładnie to, co robimy na tym albumie. Wierzę, że nadal ma nasze brzmienie, ale jednocześnie jest to zupełnie coś innego, dużo różnych rzeczy - schematy tekstów, nastroje i odczucia są dla nas zupełnie nowe i ekscytujące.

Derek: A będąc przy tym temacie - jak, w twoim mniemaniu, rozwinął się zespół od czasu, kiedy się spotkaliście? Chodzi mi dokładnie o to, czy zauważasz jakieś różnice w sposobie nagrywania.

Phi: Chyba największą różnicą jest... nie wiem czy słowo 'pewność siebie' bedzie tu odpowiednie, ale po tym jak już poczujesz się pewnie w pisaniu muzyki, po współpracy z różnymi inżynierami dźwięku i producentami itd., pozwala to skupić się na twórczej części tego procesu, aby stała się bardziej 'widoczna'. A to doświadczenie, które zdobyliśmy przez 10 ostatnich lat pomogło nam poczuć się pewnie w tych sytuacjach, ponieważ nie są już one dla nas nowe. Jak dziwnie by to nie zabrzmiało, przy pracy nad albumem produkowanym przez Ricka Rubina czuliśmy się jak w domu... pewnie gdybyś zapytał mnie o to pięć lat temu, nadal byłbym bardzo zdenerwowany i czułbym się niepewnie, więc wiesz...

Derek: Jasne. Teraz, kiedy przypominam sobie, jak mówiliście o Meteorze jako rozszerzeniu Hybrid Theory. Na specjalnym wydaniu Meteory DVD, mówiłeś o unikaniu "syndromu drugiego". Teraz, kiedy już macie czas na pomyślenie nad albumem, czy myślisz, że Meteora była 'mocniejsza', niż Hybrid Theory? A jeśli nie, to czego nauczyliście się, co mogłoby znaleźć swoje odbicie na tej płycie?

Phi: Trudne pytanie. Myślę, że te dwa albumy SĄ inne, i że są na zupełnie innej płaszczyźnie. Używając pewnego rodzaju porównania, to tak, jakby zapytać które ze swoich dzieci kochasz bardziej, (*śmiech*) a tak naprawdę kochasz je wszystkie, ale w każdym z nich coś innego. I wiesz, że są - sam nie wiem - "nasze"? Wydaje mi się, że zawsze byliśmy dumni z obu tych płyt, a one pozwoliły nam dorosnąć i nauczyć nas tego wszystkiego, co wykorzystujemy teraz przy tworzeniu trzeciego albumu; to wszystko pochodzi z doświadczeń zdobytych na dwóch pierwszych... teraz staramy się zmierzyliśmy się sami ze sobą, by tworzyć w odmienny sposób, niż w przeszłości. Wydaje mi się, że to produkcja albumu bardziej wyrazistego emocjonalnie, naturalnie spojonego.

CDN...

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodawanie dalszych komentarzy zostało zablokowane.