Czwarty album zwartą historią
Serwis Billboard.com opublikował wywiad z Chesterem, w którym zdradza on nowe szczegóły na temat nowej płyty LP, a także własnych zamierzeń względem własnego dzieła.
Linkin Park planuje, jak nazwał to wokalista Chester Bennington, "płytę koncepcyjną" jako swój czwarty album, który zaczną nagrywać na początku listopada. Będzie on poprzedzony przez nowy album koncertowy, "Road to Revolution", którego premiera przewidziana jest na 25. listopada.
Bennington nie zdradza szczegółów - "Nie jestem pewien, czy mogę zdradzić na czym polega wielki plan" zaznacza, ale mówi Billboard.com, że Linkin Park "nigdy nie zakładaliśmy tworzenia płyty koncepcyjnej, ale widzimy okazję stworzenia czegoś fajnego, więc wchodzimy w to i zobaczymy co wyjdzie. Uważam to za wyzwanie i zobaczymy czy sprostamy zadaniu".
Wokalista mówi, że Linkin Park już zaczęli pisać muzykę na kolejny po "Minutes to Midnight" album, którego pisanie odbywało się w zupełnie inny sposób. "Kiedy piszemy piosenkę z określonym zamierzeniem, możemy pozwolić sobie na wyjście z królestwa komercji", wyjaśnia. "Nie chcemy zdewaluować tego podejścia czymś, co nie ma z nim nic wspólnego."
Kiedy Linkin Park będą zaczynać nowy album, Bennington będzie kończył prace nad swoją solową płytą, nagrywaną pod okiem producenta Howarda Bensona, którą ma nadzieję wydać wiosną lub latem następnego roku. "Prawdopodobnie skończę ją w ciągu kilku miesięcy", ujawnia Bennington, który opisuje swoje dzieło jako "ukierunkowane bezpośrednio w stronę rocka, z domieszką elektroniki, masą klawiszy, syntezatorów i tego typu rzeczy. Jest też parę elementów, które umożliwią dostrzeżenie jaki mam wpływ na Linkin Park."
Bennington ma także nadzieję na "jak największą ilość koncertów" promujących album solowy ale dodaje, że uważa "aby nie doprowadzić do sytuacji, w której nie mogę dokończyć albumu Linkin Park ze względu na trasę. Na tym gruncie muszę poruczać się bardzo delikatnie."
Z mętnych wypowiedzi Chaza doczytuję się paru rzeczy, ale mam nadzieję, że podrzucicie własne przemyślenia:
- zespół (a przynajmniej sam Bennington) zakłada, że będzie siedział w studiu długo, skoro trasa solowego projektu która miałaby się odbywać najwcześniej za pół roku, miałaby kolidować z nagrywanie płyty.
- "płyta koncepcyjna" to szukanie nowych pomysłów, czy po prostu związanie całości wspólnym mianownikiem?
- w trzecim akapicie na pierwszy rzut oka wokalista wydaje się bredzić (nawet po angielsku to zdanie nie brzmi), ale jakby wywalić niepotrzebne słowa, wychodzi na to, że Linkin Park chce olać pisanie tekstu pod muzykę i wszystko podporządkować "konceptowi".
Myślę, że określenie "album koncepcyjny" będzie się przewijało bardzo często w ciągu najbliższych miesięcy. Przykłady tego rodzaju przedsięwzięć z "naszego" podwórka? Green Day - American Idiot i My Chemical Romance - The Black Parade.
Komentarze
LP + koncept album = zaczynam się bać ;|
czytałem w oryginale ten art i też myślę, ze to takie mgliste blablabla. z tego co sam zrozumiałem, płyta bedzie próbą opowiedzenia szerszej historii w tekstach (jak na koncept album przystało), przy czym niekoniecznie zjadliwa dla ucha zwyczajnego słuchacza. ambitnie, tylko żeby nie skończyło sie tak jak ostatnio.
cosik mnie się czuje że będą tą płytę dodawać do biletów na Euro 2012
jak im wyjdzie jak Thirteenth Step APC to ja jestem za koncepcyjnymi albumami a jak nie to niech sp....
Co prawda pomiędzy CC a MtM zespół "odpoczywał" (no, może oprócz Mike'a i Fort Minor), ale żeby teraz tak gęsto płyty wychodziły? Z tego, co zrozumiałem, to najpierw, jeszcze w tym roku, ma być "Road to Revolution", potem zupełnie nieznany, że tak powiem, 'główny' album i jeszcze solowy album Chestera jako Dead by Sunrise... jak bym źle rozumował, poprawcie mnie. Ale mi się wydaje, że niepotrzebnie jest wydawany ten solowy album, czemu Chester nie miałby się skupić na 'głównej' płycie LP?
Wiosna/lato 2009 - to tak naprawdę bardzo niedługo.
Chester cos sciemnia..albo po prostu udzielajac tego wywiadu był jeszcze jakiś wczorajszy xD
Hmm, to mi wygląda troche jak American idiot od green day gdzie była tak jakby przedstawiona jedna może nie historia ale jeden wątek o niejakim St. Jimmim. Wygląda na to że LP chcą aby płyta miała wspolny wątek i zeby jeden tekst wynikał z drugiego, na moje fajny pomysl tylko nie wiem czy wypali. Wkurza mnie troche ze zespół cały czas trzyma nas w tajemnicy. My sie tu niepokoimy ze nagrają płytę w lekkim pop rockowymk stylu a oni widocznie mają z tego lekki ubaw, no bo po co te tajemnice, gdzie bym czegos nie czytał, to tyllko widze : Chester nie zdradza szczegółów, ale chyba mozna powiedziec mniej weicej w jakim kierunku idzie płyta i czego mozna sie po niej spodziewac
