Songs From The Underground - rezenzja
Jako że linkina_16 słusznie zauważyła, że w listopadowym numerze magazynu Teraz Rock oprócz recenzji OoA znajduje się też notka o Songs From The Underground, umożliwiamy zapoznanie się z jej treścią również innym. Zapraszam do lektury i równie żywej dyskusji!
Remanenty, remanenty... Linkin Park, znany z licznych pobocznych płyt i z aktywnego fan clubu, postanowił połączyć te światy na kompilacyjnym albumie. Songs From The Underground, w środku jest nawet specjalna kartka z kodem gwarantującym próbne, miesięczne członkowstwo (płyta w końcu dotarła do Polski, ale instrukcja ta jest wydrukowana po niemiecku).
Od 2001 roku fanklubowcy dostają od zespołu limitowane EP z niedostępnym nigdzie indziej materiałem. Niniejsze wydawnictwo to swoiste ''best of'' wydestylowane z tych płytek. Nie ułożono nagrań chronologicznie, ale trak właśnie proponuję je omówić. Aż dwa utwory pochodzą z Underground v1.0, czyli reedycji Hybrid Theory EP (wydanej własnym sumptem, pierwszej płyty zespołu). And One zdradza jeszcze silną inspirację Korn. Part Of Me, z charakterystycznym rapowaniem Mike'a Shinody przełamanym śpiewanym przez Chestera Benningtona refrenem (rozwijał się dopiero, brzmi jak jakiś powermetalowiec), to juz jednak solidna podstawa przyszłego stylu. Nagranie trwa ponad 12 minut, ale to zmyłka-od 4. minuty zaczynają się zapętlone elektroniczne odgłosy, około 10. wchodzi przyjemny instrumental. Przenosimy sie teraz do roku 2002, czyli Underground v2.0. Numer Dedicated pochodzi z okresy pierwszej EP, ale wyleciał tuz przed oddaniem jej do tłoczenia. Być może dlatego, że jest stuprocentowo hiphopowy, zwiastuje to, co Shinoda robił pod szyldem Fort Minor. Dalej Underground v4.0. (2004) i Sold My Soul To Yo Mama. Utwór powstały w okolicach Collision Course, to właściwie popis skreczowania. Underground v6.0 (2006) reprezentują dwie pozycje z sesji pod okiem Ricka Rubina w Laurel Canyon. Instrumentalny Announcement Service Public brzmi jak zarzucona introdukcja płyty Minutes To Midnight. Natomiast QWERTY to czad grany na koncertach przed wydaniem tamtego albumu, ale pominięty w jego repertuarze.
Są tu tez niepublikowane dotąd rzeczy koncertowe. Kolejna wersja nastrojowego utworu z 2000 roku, My December. Oraz przeróbka Hunger Strike zarejestrowana podczas trasy Projekt Revolution 2008. Zaczyna Chris Cornell, Bennington wchodzi w drugiej zwrotce i... jak na grunge brzmi zbyt gładko. Dobrze odnajduje się dopiero w refrenie, gdy prezentuje wysokie partie.
BARTEK KOZICZYŃSKI
Komentarze
Moim zdaniem po wydaniu LpU 0.9 w tym zespole tkwi ogromny potencjał do wydawania mocnych 'krzyczących Chezem' płyt ale zawsze ktoś sprowadza ich na lżejszą drogę.
Qwerty to jeden z najbardziej kopiących dupę kawałków i nikt mi nie zaprzeczy a patrząc na demo Figure 09 Chez też chciał wykrzyczeć więcej, wróćmy do Across the line przejście jest wykrzyczane prawie jak w Given up więc czemu i kto blokuje Cheza od darcia mordy ?
LPU naprawdę zapowiada się na najlepsze w historii. Wraz z kupnem konta w fanklubie otrzymujemy możliwość darmowego ściągnięcia utworu "Morning After" w wersji akustycznej. Chyba zespół poważnie wziął sobie do serca uwagi fanów odnośnie LPU. Pozostaje tylko czekać na kolejne niespodzianki.
Recenzja do OoA srednia pod ktora bardzo sie pienil DeMz! a ta o Underground to juz totalna porazka! Gosc napisal to co juz wiekszosc z nas wie o tych starych utworach z Underground. Powinien napisac cos o nowym Underground. Jak im nie bylo szkoda tego drukowac. Zgadza sie QWERTY bylo nagrane przed rozpoczeciem pracy z Rickiem Rubinem i jest jedna z najlepszych piosenek ZIOMKOW!!! Ktos wie ile plyt sprzedal Chester od premiery???? Z gory dzieki za informacje.
MC ZIOMAL >taka propozycja,pomyśl zanim coś napiszesz ;]
"Gosc napisal to co juz wiekszosc z nas wie".
Ziomal, jak wiesz to po co czytasz recenzję?
Ja nie mam nic do zarzucenia autorowi obydwu recenzji, z wyjątkiem tego, że jest nieoryginalny.
Do tego news trochę spoźniony, bo od kiedy już jest w sprzedaży ten numer Teraz Rock.
Recenzja ciekawa, tak samo jak poprzednia - dobrze, że coś się tutaj dzieje ;) Dowiedziałem się o Hunger Strike chociaż :)
MC Ziomal> nie,to nie ja tu mam problem mój drogi
