7. miejsce dla Hybrid Theory
Firma Nielsen SoundScan opublikowała listę dziesięciu najlepiej sprzedających się albumów ostatniego dziesięciolecia. Album "Hybrid Theory" Linkin Park z liczbą ponad dziewięciu milionów sprzedanych sztuk znalazł się na siódmym miejscu. Poniżej pełna lista:
1. The Beatles, One, 11,499,000 sprzedanych egzemplarzy
2. 'NSYNC, No Strings Attached, 11,112,000
3. Norah Jones, Come Away With Me, 10, 546,000
4. Eminem, The Marshall Mathers LP, 10,204,000
5. Eminem, The Eminem Show, 9,799,000
6. Usher, Confessions, 9,712,000
7. Linkin Park, Hybrid Theory, 9,663,000
8. Creed, Human Clay, 9,491,000
9. Britney Spears, Oops! ... I Did It Again, 9,185,000
10. Nelly, Country Grammar, 8,461,000
Gratulujemy wyniku!
źródło: mtv.com
Komentarze
Tempak-- Nie bede udawal swietoszka i mowil, ze slucham tylko tego, co sam kupiłem. Nie. nie jestem z tego dumny, ale sciagam dosyc sporo muzyki.
Jednak sa tacy wykonawcy, ktorych studyjne albumy kupuje zawsze. LP, Eminem, SOAD, KoRn... Licze, ze podobnych osob jak ja znajdzie sie troche. Najnowszy LPU pokazal, ze jesli Linkini z nami dobrze, to my z Nimi tym bardziej ;)
Najlepije dla LP bedzie, jesli album nie wycieknie do sieci tak jak Meteora - wtedy wszyscy beda podjarani i kupia chocby z ciekawosci. Jesli jednak kawalki pojawia sie miesiac przed premiera np. na LPRussia.com :P to nie dziwne, ze sprzedaż jest mniejsza. Tymbardziej jesli utwory te beda podobne do tych z M2M...
'Najlepije dla LP bedzie, jesli album nie wycieknie do sieci tak jak Meteora - wtedy wszyscy beda podjarani i kupia chocby z ciekawosci.'
Hahahah, jasne, czy wycieknie tydzień, miesiąc przed premiera czy dopiero po p-premierze będzie w sieci to i tak kto będzie miał ściągnąć to ściągnie, a kto kupić kupi. I nie używaj słowa 'wszyscy' a z ciekawosci to ktoś może właśnie ściągnąć, albo przesłuchać w sieci a dopiero potem ewentualnie kopić.
Widze, ze chesio probuje sie odegrac, marnie, bo marnie, ale zawsze to cos ;)
To chyba oczywiste, ze znajda sie tacy, ktorzy najpierw sciagna i jesli sie spodoba to pozniej kupią. Beda tez tacy, ktorzy na pobraniu z Netu poprzestana (nie wazne czy im sie spodoba, czy nie). To tak jak z nowym albumem Eminema, ktory mimo, iz wyciekl z tydzien wczesniej (moze nawet dwa) byl na tyle świetny, że 'wszyscy' w komentarzach na pewnej stronce pisali, ze trzeba docenic jego reanimowana twórczosc i kupic album.