Nowy album wyzwaniem dla Linkin Park
Ostatni wywiad, którego Mike udzielił MTV.com dotyczył charytatywnej akcji związanej z tragedią na Haiti, nie zapomniano jednak o tym, że chłopaki z Linkin Park pracują intensywnie nad nową płytą. Na wspomnianym wcześniej MTV.com znajdziecie na ten temat krótki tekst. Shinoda tłumaczy, że ostatnie przemiany w zespole to naturalny stan rzeczy, podkreśla też, że każdy album to osobiste wyzwanie. Tłumaczenie fragmentów poniżej:
Zapomnijcie wszystkie rozmowy o ''albumach koncepcyjnych'' i o ''wspaniałym obłędzie.'' W nowym albumie Linkin Park zamierza powrócić do korzeni, w celu stworzenia najambitniejszego albumu w ich karierze.
(...) Pracujemy w innym studio niż w tym, w którym stworzyliśmy ostatnią płytę, zdecydowaliśmy się wrócić do studia, w którym pracowaliśmy nad Hybrid Theory i Meteorą'' - powiedział Shinoda. ''Idzie świetnie, czuję, że jest to zupełnie inny proces i zupełnie inny styl muzyczny, różniący się od tego, co dotychczas robiliśmy. Trudno jest go sklasyfikować. Ludzie ciągle pytają mnie: 'Jak on brzmi?' A jest to bardzo trudne do opisania. Kiedy ludzie go usłyszą przeżyją ciężki okres próbując podporządkowywać go do jakiejś kategorii.''
I chociaż rozmowa taka jak ta może doprowadzić do szaleństwa rdzennych słuchaczy zespołu, Shinoda ostrzega, że to tylko element naturalnego rozwoju zespołu. Jakby nie było, robią to już od dobrych trzynastu lat.
''Powiem tak: Myślę, że na ostatniej płycie miało miejsce sporo osobistego rozwoju. Indywidualnie przełamaliśmy wiele barier - twórczo i osobiście - ze sobą nawzajem. Podczas tworzenia albumu byliśmy dobrymi przyjaciółmi - nie było to bolesne i raniące serce przeżycie, podczas gdy niektóre z nagrań takie właśnie były'' - powiedział. ''Naprawdę przeżyliśmy fajne chwile tworząc Minutes to Midnight, a teraz czuję się jakbyśmy wyrośli z tego, że poniekąd przełamywaliśmy bariery, by doprowadzić do tego, żeby album miał brzmienie i przebiegał przez niego spójny wątek, tworzymy teraz kreatywnie otwartym umysłem i na razie ma się to dobrze.''
Ale jeszcze niezatytułowany album (który, jak powiedział Bennington pod koniec zeszłego roku, będzie prawdopodobnie wydany w czerwcu) nie będzie mglistą, leniwą koncepcyjną sprawą, jakimś ubocznym produktem kilku nadzianych muzyków - nic z tego. Chociaż są jednym z największych rockowych zespołów na naszej planecie, Linkin Park wciąż czuje, że ma coś do udowodnienia, nawet jeśli tylko samemu sobie.
''Traktujemy tworzenie płyt jak wyzwanie - uśmiecha się Shinoda. ''A tym razem wyzwaniem jest: 'Nikt inny nie tworzy albumu, który brzmi jak ten, tylko my możemy to zrobić.' ''
Komentarze
Mi sie spodobał sam początek tego artykułu :D
"Linkin Park zamierza powrócić do korzeni"
Jak to pięknie brzmi :)
z tymi korzeniami to bym się nie napalał. wszak wrócili tylko na stare śmieci. wątpie by to miało jakiś wpływ na proces twórczy ;)
choć z drugiej strony... tuzy niegdysiejszego "nu" (vide KoRn i LB) zaprzestają eksperymentów i wracają do czasów swojej świetności. kto wie co z tego wyjdzie. niemniej jednak jestem sceptyczny. i jakem niewierny Tomasz nie uwierzę, póki nie usłyszę :)
Po samplach Limp Bizkit jestem pewny ze to bedzie swietna plyta na miano czekoladki. Sprawdzalem informacje o KoRnie tez powinno byc dobrze, po staremu:) Najbardziej sie boje o plyte LP, czytajac boje sie, co moze byc ciekawe lecz nie koniecznie "zajebiste" ze chlopaki robia niezle przetasowania w dziewkach. Tak jakby gitare "sciasnic" i dac duzo elektroniki plus glos Chaza. Cos na wzor "solowki" Dj Hahna w New Divide
KoRn na pewno na plus.. slucham dosc surowej (nie oficialnej) wersji pierwszego utworu :O i stylowo jak na dwoch pierwszych plytkach.. O LB sie nie boje.... Na jednym z kawalkow "This is America" goscinnie w refrenach zaspiewa Aaron Lewis ze Staind :D bedzie zajebiscie. LP to wielka niewiadoma w sumie.
Wiecie co?? Postanowiłem sobie, że czary odprawie. Na czym bedzie to polegać?? A no na tym, że:
Meteora to mój ulubiony album LP. Przed jego premierą nie słyszałem ani sekundy zapowiedzi badz tez wyciekłych kawałków (swoja droga to nawet nie wiem czy takowe w Sieci sie pojawiły:) gdyż nie miałem wtedy jeszcze Neta.
Z nowym albumem zrobie tak samo. Jesli nawet pojawia sie jakies ripy, leaki, snippety czy inne badziewia, oleję je i bede czekał na gotowy album lezacy na sklepowej półce.
Oczywiscie przeczytam każdy Wasz komentarz opisujacy owe 'przecieki' aby jeszcze bardziej podkrecic swoje oczekiwania ;)
Jesli wszystko bedzie OK, w czerwcu (oby!!!) dostane kawał soczystego miecha prosto od rzeźnika. A wszyscy wiedza, ze żarcie na głodnego smakuje najlepiej ;)
ye
"Linkin Park zamierza powrócić do korzeni"
Jak to pięknie brzmi :)
Linkin Sonka, 22.01.10 - 17:52
Oni już to zrobili. Widzieliście ich wygląd po LPTV_HAITI ?? Jakby wyleźli z epoki kamienia łupanego. Szczególnie mike się zapuścił na jaskiniowca. A Rob z roku na rok od pierdzenia w stołek perkusyjny coraz grubszy.
A co do stylu Meteory czy HT... obiecanki cacanki... Ocenimy ich po wydaniu. Teraz nie ma o czym gadać, czasu szkoda i tyle.
Dla narzekaczy... Oni tworzą album nie Wy, jak się nie podoba słuchajcie Dody
Co do LP to jestem pewny że cokolwiek nie wydadzą będzie świetne, tyle że ja oczekuje czegoś więcej... chcę drugą Hybrid Theory lub Meteorę (Jak zapewne większość fanów). Wiem, ten dzień nigdy nie nadejdzie ale pomarzyć można:P
Muszę przyznać że to najbardziej optymistyczny (dla mnie) artykuł od dawien dawna nt. nowej płyty. Powrót do korzeni, dawne studio wiąże sie wg mnie z powrotem do undergroundowego stylu, a nie próbowaniem na siłę sklasyfikowania się wśród takich jak U2.. (tak jak to było z MTM)
Trochę szkoda, jeżeli chodzi o koncepcyjny album. Wiele takich albumów znajduje się w czołówce moich ulubionych (The Dark Side of the Moon i The Wall Pink Floydów, Coma- Hipertrofia, czy nawet American Idiot Green Day'a), ale chyba jednak muszę zgodzić sie z tym, że miałoby to się "nijak" do starego stylu LP.
@chapnik: to sobie sprawdź z jakiego maila przychodził link do albumu - z takiego samego
