KRÓTKIE PODSUMOWANIE TRASY KONCERTOWEJ MIKE`A

27 wrz 2011
więcej | komentarze (7) 27.09.2011 - 16:52 - napisała Sminoda

Mike na swoim blogu zamieścił króciutkie podsumowanie całej trasy koncertowej promującej ostatni album zespołu "A Thousand Suns". W notce podziękował również wszystkim osobom, które współpracowały z zespołem podczas całej trasy no i oczywiście fanom licznie gromadzącym się na każdym koncercie. Notka do przeczytania tutaj (tłumaczenie w rozwinięciu).

I jak sam Mike stwierdził: Teraz, czas wracać do domu i wrócić do pracy...

Wydaje się, że występ w Griffith Park Observatory miał miejsce wieki temu. Koncert oraz wykon The Catalyst na gali rozdania nagród MTV VMA rozpoczął naszą trasę koncertową promującą A THOUSAND SUNS. Teraz, pod koniec trasy i cyklu, wskazany jest moment refleksji.

Szczerze mówiąc, pod koniec tego wszystkiego byliśmy już bardzo obolali. Przed tygodniem dotoczyliśmy się do miejsca koncertu w Bangkoku zaskoczeni swoim własnym stanem: jeden cierpiący z powodu zatrucia pokarmowego, dwie ręce w temblakach, posiniaczone dłonie, wszędzie skaleczenia, brak snu, choroba lokomocyjna, a na koniec tego wszystkiego czekał nas dzień z ponad siedmiogodzinną podróżą.

Rok wcześniej, w Parku Griffith, trasa ta rozpoczęła się wraz z wydaniem albumu, którego stworzenie było dla nas wyzwaniem, ale też wyzwaniem dla fanów, by go zrozumieć. Wiedzieliśmy, że droga, która nas czeka, będzie trudna. To były wyczerpujące trasy, zmieszani i wściekli fani i żądni krwi krytycy na horyzoncie. Ale tej nocy w Tajlandii, tuż przed koncertem, wszystkie te przeszkody stały przede mną w jak najbardziej realistyczny sposób.

Rok wcześniej wiedzieliśmy, w co się pakujemy. Wierzyliśmy w nasz album, a nasi fani dodawali nam otuchy. W miarę upływu czasu, podczas gdy niektórzy fani odeszli, a inni wybrali się z nami na przejażdżkę, stwierdzam, że jestem dumny z tego, co razem zbudowaliśmy. Trasa zabrała nas w nowe niezwykłe miejsca. Występy na placu przy Puerta De Alcala, w Griffith Park, na Placu Czerwonym, Tel Avivie, Abu Dhabi, Singapurze (pośród wielu innych) były dla zespołu koncertami przełomowymi.

Fani w Bangkoku pomogli nam przejść przez jeden z najtrudniejszych koncertów, okazując przy tym miłość, z której fani Linkin Park znani są na całym świecie.

Na koniec tego wszystkiego, chciałem poświęcić moment, by złożyć serdeczne podziękowania moim kolegom z zespołu, ekipie koncertowej i fanom za to, że sprawili, że ta trasa była niesamowita. Dziękuję.

Teraz, czas wrócić do domu i powrócić do pracy...

Komentarze

Odpowiedz DeMz 15 lat temu napisał:

Niby wiadomo o co chodzi, ale imo nagłówek newsa sugeruje, że Mike sam był w jakiejś trasie koncertowej (trasie koncertowej Mike'a). ;) Ja bym zmienił na: "Krótkie podsumowanie Mike'a, dotyczące trasy koncertowej" lub "Wrażenia Mike'a po trasie koncertowej". ;)

Odpowiedz Linka_91 15 lat temu napisała:

Dorzucam tłumaczenie

Odpowiedz Kapib 15 lat temu napisał:

@DeMz, właśnie tak na początku odebrałem tytuł. :P

Odpowiedz blackout 15 lat temu napisał:

@Kapib, ja też.

Odpowiedz Deadly 15 lat temu napisał:

Również zgadzam się z DeMz'em. Co do newsa to wydawać by się mogło, że oni mają taką super lajtową pracę, a tu się okazuje, że również jest bardzo męcząca i wyczerpująca. No, ale przynajmniej robią to co lubią i chwała im za to.

Odpowiedz kermita 15 lat temu napisał/a:

Dwie ręce w temblakach? To kto jeszcze poza Chesterem złamał rękę?

Odpowiedz gottsu 15 lat temu napisał:

4 fotki z singapuru (takie nie z występu, ale takie ze spotkania z kierowcami, i 2 z TV, gdzie są pokazywani Chester i Mike)

http://bit.ly/pozjnl
http://bit.ly/qHV1as
http://bit.ly/nbmov4 (ta po prawicy Szinody to chyba jego żona)
http://bit.ly/rekeAK

Dodaj komentarz

Dodawanie dalszych komentarzy zostało zablokowane.