Thank You Steve Jobs: notka Mike'a
Niespełna dwa dni temu świat obiegła smutna wiadomość o śmierci Steve'a Jobsa - współzałożyciela firmy Apple, ikony przemysłu komputerowego i jednego z najbardziej wpływowych ludzi w świecie technologii. Mike zamieścił na swoim blogu notkę, w której opisuje, jak rozpoczął swoją przygodę z produktami Apple oraz jakie znaczenie w jego muzycznej i artystycznej twórczości miały i nadal mają wynalazki Jobsa:
Pierwszym komputerem w mojej rodzinie był komputer Apple (Apple IIe, tak mi się wydaję). Pamiętam, jak uczyłem się na nim pisać, grając w grę, która liczyła słowa na minutę. Moja mama uczyła się, by zostać protokolantem sądowym i potrafiła pisać bardzo szybko; ja starałem się stukać dwoma wskazującymi palcami tak szybko, jak potrafiłem, żeby zobaczyć, czy mogę uzyskać wynik choć w połowie tak dobry, jak jej.
W tym czasie mój tata zajmował się inżynierią kosmiczną i był pod ogromnym wrażeniem wytrzymałości tego komputera podczas pracy, dlatego postanowił przynieść jeden do domu. Cała rodzina spędzała przy nim czas, pracując i grając. Pamiętam, że używałem go do pisania raportów i grania w gry, takie jak LOGO, Loderunner i Gold Rush. Kiedy dorosłem, moje zainteresowania zmieniły się, a "Macintosh" został zepchnięty na drugi plan na rzecz Nintendo, a później discmana Sony.
Na studiach ponownie zostałem zapoznany z Apple i to na nowo. Spędziwszy lata na szlifowaniu umiejętności rysowania i malowania, nie miałem wtedy jeszcze okazji, by wgrać te ilustracje na komputer. W Centrum Sztuki znajdowało się laboratorium komputerowe - ogromny podziemny kompleks pokoi pełnych komputerów. Komputerem przeznaczonym dla projektantów i artystów był właśnie Apple. Podobał mi się jego design, na zewnątrz i w środku, a co więcej, wydawał się być zaprojektowany do tworzenia sztuki. Był moim komputerem przeznaczonym do sztuki, stał się też moim komputerem do muzyki.
Trudno jest wymienić wszystkie dziedziny, w których pomysły Steve'a Jobsa zbudowały fundamenty dla produktów, na których pracuję i tworzę: sprzęt Apple został wykorzystany do stworzenia każdego kawałka muzyki, jaką kiedykolwiek napisało Linkin Park, do zaprojektowania okładki każdego albumu czy plakatu, jakie kiedykolwiek stworzyliśmy, do przygotowania teledysków, reklam, LPTV i stron internetowych.
Począwszy od tworzenia naszych utworów, obrazów i teledysków, a skończywszy na urządzeniach, na których nasi fani mogą się nimi cieszyć, pomysły Steve'a Jobsa pozostawiły ogromny ślad we wszystkim, co robimy. Mnożąc to przez liczbę zespołów i artystów, którzy również używają produktów Apple do pisania i nagrywania swoich piosenek czy edytowania teledysków, filmów, programów telewizyjnych, obrazów i zdjęć, trudno wyobrazić sobie kogokolwiek, kto odegrał tak dużą rolę w kształtowaniu świata nowoczesnej sztuki i muzyki.
Dziękuję Ci Steve Jobs,
-m
Komentarze
"Steve'go"? chyba chodziło o Steve'a :P
haha... dziwne nie? Jak dla mnie to całe apple jest takie jak ATS
Apple wniosło wiele do techniki, a sam Mac jest najlepszym systemem, ale co o tym może wiedzieć przeciętny posiadacz pirackiego Windowsa, prawda? Porównując więc Apple do ATS, tylko wychwalasz tą płytę, która w zasadzie nie jest wcale jakaś gorsza od poprzednich.
nie no, nie taka sama a pod wzgl lansu i komerchy nawet lepsza
W tych czasach już chyba coraz mniej ludzi ma pirackiego Windowsa. Tak mi się wydaje, ponieważ przy zakupie komputera, oprogramowanie zazwyczaj już dodają i wliczają w cenę zestawu. Jak kupowałem laptopa, to Windows Vista już był zainstalowany. Pirackie wersje mogą już być teraz chyba tylko w przypadku, gdy ktoś chce zwiększyć osiągi komputera i wgrywa poczciwą Windę XP. Co do Apple - nigdy nie korzystałem z żadnego sprzętu tej firmy (a jak już, to nieświadomie), jednak wieść o śmierci współzałożyciela jest smutna. Szkoda, bo możliwe, że mógł jeszcze coś nowego wnieść do świata elektroniki.
