LPTV - Buried At Sea (Part 1)
Komentarze
"Buried At Sea" tak zapewne miało się nazywać "Burn It Down". Jestem ciekaw jaki był tekst do pierwotnej wersji BID i dlaczego go odrzucili. "Pochowany w morzu" brzmi dość ciekawie. Tak z innej beczki wkręciłem się na maksa w demo "Leave Out All The Rest" - "Fear" że po prostu chcę usłyszeć taką piosenkę na LT :D
Wciąż mam nadzieje że nagrają chociaż kilka utworów w stylu MtM bądź HT, no bycz plisssssssssssssssssss
Mnie się MtM bardzo podobało, wokal i gitary, mnie elektro, bomba, hehe
niezłą zabawę tam mają
Kade > nie kazdy jest takim antyfanem jak Wy tutaj ( 80%) portalu pisze tu tylko z przyzwyczajenia i nie ma pojecia o ewolucji zespołu i przeobrażeniach o których wiele razy mówił Mike i Chester w wywiadach. Chcecie ciagle to samo monotonie to słuchajcie innych zespołów polecam Limp Bizkit, tam macie cały czas mucke :) darcie i rap
chłopaki mają niezłą zabawę podczas tworzenia kawałków :D. Fajnie jeszcze by było, gdyby ich kawałki miały jakiś humor, tak, jak to jest podczas ich tworzenia, no ale generalnie kawałki LP są poważne. Nie to, co np. Limp Bizkit, którzy zawsze gdzieś tam na płycie wtrącą coś śmiesznego :)
@Kenji,
Co do demo LOATR ,,Fear'' - uwielbiam:D Nie rozumiem czemu wytrącili z niego rolę Mike'a....ten delikatny rap ;D....i muzyka też wydaje mi się lepsza....
A tak bardziej na temat;D Mikas, mnie też cieszy powrót do kolorów ;) ale szczerze mówiąc nie jestem aż tak zainteresowana tego typu filmikami bo czekam na teledysk/nowy kawałek :)
@BluEye,
Nie wiem dlaczego ale słuchając "Fear" wokal Mike'a bardziej do mnie przemawia. Jest bardziej emocjonalny, dzięki czemu sam utwór zyskuje. Mimo wszystko LOATR jest jedną i ich najlepszych piosenek, a już na 100% najbardziej dojrzałą i najpiękniejszą :D Przynajmniej według mnie :D
@chesterlp, a Tobie strasznie przeszkadza, co ludzie piszą na nie Twój temat...
Są fani, są pseudofani, są fanatycy (widać po Twoim nicku), są też ludzie lubiący konkretną muzykę, a nie sam zespół. Ale nie, fanom przestaje się podobać nowy styl, to już stają się UWAGA - "antyfanami". Odsyłasz to LB? Mają max 2 dość dobre kawałki jak dla mnie, co kto lubi. Nie wyskakuj z substytutami, bo drugiego LP jak sprzed kilku lat nie ma. Wychodzi na to, że Ci co liczą na stare nuty mają siedzieć cicho i najlepiej zająć się czymś innym, żeby tylko nie wyrażać swojego zdania, które Ciebie tak baardzo irytuje. Ciesz się, że jesteś takim zaje***tym fanem i za przeproszeniem odpi***ol się od innych.
@chesterlp, może nie dla wszystkich przejście z mocnego grania do mało wyrazistego popu to wkroczenie na wyższy stopień wtajemniczenia. Ale cóż... Mike i Chester powiedział że to jest 'ewolucja' w stronę niezbadanego no to trzeba im wieżyc że tak jest... i to jest właśnie myślenie gorliwych fanów, którzy ślepo podążają tropem zespołu. Każdy ma prawo wyrazić swoją opinie nie zależnie czy ci się ona spodoba czy nie.
@Petrosdbz20, popieram w 100%
@petrosdbz20 - z tego co zauwazylem to chesterlp odsylal do LB ze spora nutka ironii, ale nie kazdy musi ja rozumiec.
A co do LB, fakt, od wielu lat graja to samo, ale przynajmniej widac po nich, ze lubia to co robia i nie musza po wydaniu plyty pop rockowej tlumaczyc 'tak naprawde zawsze nienawidzilismy nu metal'.
tak sie chopaki rozczulają nad każdą nutką, a wyszedł kawałek do bólu schematyczny i muzycznie nudny. Powinien się nazywać boredom at sea
Tyci mnie poniosło.
@ścierpła mi nogam, kawałek niczego sobie. Dla mnie lepszy niż całe ATS. Ale po tym odcinku lptv mam wrażenie, że chester robi mnie w balona i w większości kawałków jego głos jest nieźle zmasterowany komputerowo. Ale pewnie to tylko ten filmik...
http://linkinparkf.blogspot.com/ klkajcie w reklamy prosze
@Kenji,
o tak, Leave Out All The Rest hipnotyzuje jak żadna inna:)
________________________________
Po co się tak kłócić? Wszystko zależy od gustu; mnie Burn It Down się podoba, ale nie jest to jakaś rewelacyjna piosenka. Uważam też, że granie rapu, rocka wychodziło im lepiej. Ale to moja opinia, a każdy może mieć (ma prawo do tego!) inny gust. A o gustach się nie dyskutuje :) Nie lepiej po prostu wyrazić swojej opinii bez ,,obrzucania się błotem''? Od razu będzie przyjemniej :), pozdrawiam ;)
@Petrosdbz20 no to chyba cały muzyczny świat robi Cię w balona ;)
Fani, "antyfani" (hehehe), fanatycy - co za różnica? - i tak większość z nas kupi płytę. Kasa moi drodzy, kasa. Nie ma się co podniecać stylami, metamorfozami i zespołem. Liczą się pieniądze ze sprzedaży płyty. Pop = więcej odbiorców = większe zyski. A wasze zdanie, za przeproszeniem to kapela ma głęboko... w poważaniu. Co do głosu Cześka, to zawsze był cienkim wokalistą, a to, że głos ma poprawiany w procesie miksowania, wiadomo nie od dziś. Wystarczy posłuchać piosenek z jakiejkolwiek płyty i tych z koncertów - nie każdy potrafi zaryczeć tak, jak to robił Niemen: tak samo w studio jak i "na żywo".
Przepraszam bardzo ale Chester nie jest cienkim wokalistą . Jeżeli większa część ludzi nie słuchająca LP kojarzy zespół dzięki niemu to musi coś oznaczać . Moim zdaniem mam do niego wielki szacunek za to w ilu już przeróżnych stylach,piosenkach śpiewał . Poprzez rapcore aż do teraz.
''Jeżeli większa część ludzi nie słuchająca LP kojarzy zespół dzięki niemu to musi coś oznaczać'' :D! Milion much nie może się mylić, jedzmy gówno! Co do Chestera, nie uważam go za cienkiego wokalistę, za wybitnego też nie. A czy głos ma zmiksowany jak mandaryna, to mnie nie interesuje, ma mi się podobać - podoba się.
@Stiwen, Ok, każdy ma swoje zdanie. Czesio śpiewał w różnych stylach - owszem - ale ja napisałem o wykonaniach "na żywo" i w studio. Bo, szczerze mówiąc, myślę, że byłby w stanie zaśpiewać nawet w jakiejś operze, ale tylko na CD. Jest po prostu charakterystyczny. Mi też się podoba, nie powiem że nie, ale na koncertach już niekoniecznie, bo wychodzą braki. Nie da się melodyjnie ryczeć do mikrofonu, to po prostu niewykonalne.
hmmm, odnośnie wcześniejszej wypowiedzi chesterlp -> Ja lubię ewolucję zespołów, więc Twój argument jest co najmniej nic nie wart. ATS mi się podoba i cieszę się że nie dostajemy od LP cały czas tego samego. Ale to nie zmienia faktu, że w mojej opinii MTM było kiepskie, nudne, banalne, źle zrealizowane przy pomocy kiepskich założeń i w ogóle dziwię się, że po tylu latach komukolwiek może się to jeszcze podobać (bo na początku podobało się nawet i mnie).
Z tym głosem Czesia 'na żywo' a 'w studiu' to też nie jest tak do końca... Moim zdaniem raczej oszczędza się, by jeszcze mieć co śpiewać na przyszłych płytach. Przykład? Taki Iron Maiden i Bruce Dickinson. Studyjne nagrania rozwalały wokalnie, na koncertach dalej jest moc, ale jednak czegoś tu brakuje.
@dRagin,
Na podstawie którego, konkretnego koncertu wnioskujesz, że jest on słabym wokalistą ? Ja do tej pory byłem tylko na jednym i to mi wystarczy żeby móc powiedzieć:
Nie jest wybitnym wokalistą ale z pewnością trzyma wysoki poziom, o którym wielu pseudoartystów może tylko pomarzyć, no i przyznajmy szczerze, że wcale nie jest tak łatwo wykonywać zróżnicowany repertuar - od pościelowych numerów po takie gdzie trzeba sobie zedrzeć kawałeczek gardła (choć faktem jest, że on już nie daje z siebie aż tyle co kiedyś).
@mbm86, Na podstawie wszystkich koncertów, a także powyższego nagrania. Czy to wg Ciebie jest czysty śpiew? Nie jestem specjalistą od głosu, ale wyraźnie słychać fałszowanie. Dla mnie to nie jest wysoki poziom. Ale mniejsza z tym, każdy ma swoje zdanie. Z mojej strony EOT.
@dRagin,
Pokaż mi choć jeden koncert na którym wokalista śpiewa czysto. W studiu jest kilka etapów. Utworów raczej nie nagrywa się całych od razu, a w częściach. Podczas koncertu dochodzi zmęczenie, na 100% jest też trema i ekscytacja koncertem. To wszystko wpływa na emisję i czystość głosu. Chester mimo wszystko jest w czołówce dzisiejszych wokalistów. Jak powiedział producent Meteory - Don Gilmore, Chester jest jednym z niewielu wokalistów który w jednym głosie ma 3 różne głosy, co czyni Chestera wokalistą wyjątkowym. Mnie osobiście bardzo podobają się koncerty LP. Dzięki koncertom każdy utwór różni się od pierwotnej wersji, a po za tym czuć emocje i to własnie jest piękne w koncertach, nie tylko LP ale każdego wykonawcy który śpiewa na żywo a nie z playbacka.
@Kenji, skoro muszę: http://www.youtube.com/watch?v=VUtawISKQXc
http://www.youtube.com/watch?v=bAsA00-5KoI
Nawet dwa. Co do tremy, to nie chcesz mi chyba wmówić, że wokalista pokroju Czesia jest zestresowany przed występem. Bez przesady - przerobił już tyle, że dla niego trema nie istnieje. "Chester mimo wszystko jest w czołówce dzisiejszych wokalistów." - oprócz LP słuchasz innej muzyki? I co rozumiesz przez 3 różne głosy? Chodzi Ci o rejestry? MNIE TEŻ PODOBAJĄ SIĘ KONCERTY LP, po prostu twierdzę, że Chester jest wokalistą nie najwyższych lotów, aczkolwiek NIEZŁYM. Czizas...
''Co do głosu Cześka, to zawsze był cienkim wokalistą, a to, że głos ma poprawiany w procesie miksowania, wiadomo nie od dziś'' =/= "MNIE TEŻ PODOBAJĄ SIĘ KONCERTY LP, po prostu twierdzę, że Chester jest wokalistą nie najwyższych lotów, aczkolwiek NIEZŁYM". Zdecyduj się ?
@Freddy, Czesio jest cienki na żywo, ale głos na płytkach ma całkiem fajny (odnośnie procesu miksowania właśnie). A koncerty LP nie podobają mi się ze względu na Czesia, chodzi mi raczej o całokształt. Jest show i tyle. Co do koncertów Muse, popieram. Mistrzowie wykonań live.
Jak dla mnie to oni zbyt czesto graja koncerty. Chaz niemal codziennie musi wydzierac sie po kilka razy, i glos przez.te kilkanascie lat sie zuzyl. W studio jest ok, nie dlatego, ze ma miksowany glos, tylko dlatego ze jest wypoczety. Powinni rzadziej grac, bo Czesiek straci predko glos. Graja 3 koncerty w 3 dni np. 8-10.06. Austria, Polska, Rosja. Chester mial kiedys lepszy glos, bo mniej zuzyty.
TheLPrlz - ale takie głupoty jakie Ty gadasz, to bardzo łatwo zweryfikować. W takim razie znajdź różnice: http://www.youtube.com/watch?v=zMOBZgFvxOM (2002) i http://www.youtube.com/watch?v=_aXgZEz6_jI (2011). Ja tam nie widzę różnicy w zmęczeniu głosu. Oczywiście zaraz powiesz, że OSC grają na koniec każdego koncertu i jego głos jest zmęczony po całym koncercie, albo, że nie spał całą noc i znów przez zmęczenie:( Czesiu jest po prostu średnim wokalistą koncertowym i bardzo fajnym studyjnym, gdzie jego głos przez różne procesy gładzenia itp
@Freddy
2002 rok- Chester w LP jest 5 lat, ile razy na koncertach growlował, przeskakiwał z głosu spokojnego na agresywniejszy? 2011 rok- Chester w LP jest 14 lat, ile razy na koncertach growlował (pominę już konkretny kawałek Given Up, który jest na każdym koncercie) ile razy śpiewał spokojne piosenki, te mniej spokojne, ile razy przechodził z jednego głosu w drugi (odsyłam do wypowiedzi D. Gilmore'a). Wychwalacie tak wokalistę Muse, ale ciekawe w ilu on piosenkach na koncercie growluje? Po prostu Chesterowi głos zużył się przy tym darciu się cały czas, sam przyznałeś, że lepiej śpiewał OSC w 2002 roku - bo miał mniej zużyty głos. Nie mowię, że podoba mi się teraz forma Chaza, ale nie zgadzam się z faktem, że jest cienki/średni na żywo. Właśnie w początkowych latach jego kariery w LP wychodziły mu niemal tak samo jak w studio. Potem właśnie, stopniowo jego głos się spieprzał.
@TheLPrlz, http://en.wikipedia.org/wiki/Screaming_(music)
że w polskiej Wikipedii nie ma, to nie znaczy, że to nie istnieje. :P
Nawet jest wzmianka o Chesterze: Linkin Park's singer, Chester Bennington, screams in several early Linkin Park songs such as "One Step Closer", "Lying from You", and "Faint", more recent songs featuring Bennington's signature high-pitched screaming are "Bleed It Out", "Given Up" and "Blackout".
@Kenji
"Utworów raczej nie nagrywa się całych od razu, a w częściach."
suprajs. moze to przyklad abstrakcyjny w porownaniu do Linkin Park, ale wiele kawalkow Iron Maiden zostalo nagrane za pierwszym podejsciem (i nie mowie tu o utworach z nowej ery, ale chocby Moonchild z 1988), i nie chodzi tu o sam wokal, ale o CALY ZESPOL (nagrywaja plyty tak, jakby grali na zywo).
ja tam uważam, że Czester nie daje trochę rady na żywo - nie jest źle ale widać, że muszą trochę go rasować na płytkach.
Hmmm...dzięki gottsu....posłucham...;)
Co do Cześka-wg mnie ma baaardzo oryginalny głos, tego nie można zaprzeczyć. Na koncertach rzeczywiście się nie wyrabia, tzn jedne piosenki wykonuje super, inne już trochę mniej. Być może jego głos na płytach jest rzeczywiście jakoś generowany (skoro tak bardzo lubią elektronikę i się nią bawią), ale powiem szczerze że mnie to nie przeszkadza, bo i tak jest podobny do oryginalnego ;) Co innego gdyby tworzyli zupełnie inny głos...