Newsy
Wywiady, recenzje, artykuły...
Premiera nowego albumu tuż tuż, emocje coraz większe, a dziennikarze... niezmordowani. W ostatnim czasie mamy do czynienia z prawdziwym wysypem wywiadów, recenzji i artykułów związanych z Linkin Park. Dla głodnych informacji i za pan brat z j.angielskim, zamieszczam kilka interesujących tekstów, które pojawiły się ostatnio w sieci:
ArtistDirect.com / Laut.de / RTL.de / TheNational.ae
EDIT by Qba: od siebie dodam jeszcze info o dwóch recenzjach ATS jakie właśnie pojawiły się w sieci. Jedna autorstwa Lance'a Brandauera, który miał szczęście uczestniczyć w ekskluzywnej sesji odsłuchu w siedzibie Warner Bros records w Burbank. Druga natomiast, została przygotowana przez serwis The Music News Network, gdzie płyta została zanalizowana kawałek po kawałku. Jeśli nie straszne są Wam spoilery, warto się z nimi zapoznać.
A Thousand Suns Review by: Lance Brandauer / The Music News Network
Tłumaczenie sympatycznego wywiadu (bez pytań o próbę opisania nowego albumu), którego Mike i Dave udzieli niemieckiej telewizji RTL po kliknięciu na ''więcej''.
Miłej lektury!
Credits to LPAssociation.com
'Waiting For The End' snippet
Niemiecki oddział WMG udostępnił 30-sekundowy urywek utworu Waiting For The End:
Co o nim sądzicie?
venom12 - dzięki za info!
Tydzień dla LP w Radio 1 / Nowy odcinek LPTV
Przyszły tydzień w stacji Radio 1 będzie należał do Linkin Park. W programie Zane Lowe'a będzie można usłyszeć wywiad z Phoenixem oraz Shinodą. Panowie opowiedzą oczywiście o zbliżającym się wielkimi krokami albumie A Thousnad Suns. Jednak to, co dla nas najciekawsze, w przyszłym tygodniu będzie nam dane usłyszeć kolejne kawałki z najnowszego wydawnictwa zespołu. Będą to: Waiting For The End, Blackout, Burning In The Skies oraz Robot Boy. Wszystko to w Radio 1.
Ponadto na oficjalnym kanale Linkin Park na YouTube pojawił się kolejny epizod LPTV. Tym razem możemy obejrzeć Mike'a i Brada pracujących w studio nad, jak się wydaje, utworem When They Come For Me.
W&K wyciekło
Tak jak się wszyscy spodziewali, kiedy plik został udostępniony większej ilości osób, od razu wyciekł do internetu. Szukajcie na YT, jako że nie możemy podać bezpośredniego linku. Z łatwością traficie.
EDIT: Serwis Noisecreep.com umożliwił przesłuchanie pełnej wersji utworu na swojej stronie. Legalnie i za free. Zajrzyjcie tutaj.
Zapraszamy do dzielenia się opiniami.
Macigade, dzięki za info!
ATS złowieszcze i dające nadzieję
Serwis MTV.com tym razem nie odwalił masówki i wysłali swojego człowieka aby przesłuchał cały album. Dzięki temu mamy bardzo ciekawy artykuł opisujący przesłanie albumu.
Zgodnie z legendą, w sierpniu 2000 roku grupa wyraźnie przerażonych członków wydawcy Capitol Records została wyposażona w słuchawki, zapakowana w nieoznakowane ciężarówki i przewieziona na autostradę Pacific Coast, gdzie po raz pierwszy mogli usłyszeć Kid A zespołu Radiohead. Był to inspirowany pomysł na premierę albumu i mimo, że to już czasy zamierzchłe, wtedy był to ciekawy akcent.
Jeszcze dziś 'wycieknie' Wretches and Kings
Na LinkinPark.com ukazała się następująca informacja:
Jeśli zakupiliście na linkinpark.com A Thousand Suns w przedsprzedaży, w czwartek (02.09) wyślemy wam nowy utwór. Sprawdzajcie swoje skrzynki w oczekiwaniu na wysokiej jakości MP3 utworu "Wretches & Kings". Jeśli nie zamówiliście albumu, możecie jeszcze to zrobić aby również otrzymać piosenkę. Sprawdźcie go i dajcie znać co myślicie.
Mam nadzieję, że się spodoba.
-Chester
'Wretches & Kings' - nowy fragment!
Serwis LPAssociation udostępnił nowy snippet utworu "Wretches & Kings". Urywek pochodzi z reklamy College Football puszczanej w telewizji ESPN. Słuchajcie i komentujcie!
Credits: LPAssociation.com, Nook
Skok w nieznane
LPA opublikowało nowy skan z magazynu Kerrang, w którym to znalazł się niedługi artykuł poświęcony Linkin Park. Tłumaczenie poniżej:
Linkin Park zakomunikował Kerrang, że są ostrożni by nie mówić za dużo o ich nadchodzącym albumie A Thousand Suns, na wypadek gdyby mieli zdradzić zbyt wiele o nowym kierunku muzyki, który obrali.
Zespół, który cieszył się z ogromnego sukcesu ich dwóch pierwszych albumów, orędowników nu-metalu Hybrid Theory (2000) oraz Meteory (2003), zadecydował porzucić tę formułę poprzez Minutes To Midnight z 2007r. Wraz ze swoim czwartym albumem, szóstka chłopaków z Kalifornii wykonała podobny skok w nieznane.
"Chodzi o to, że możemy przez wieczność rozmawiać jak album brzmi lub jak to brzmienie jest inne, jednak my po prostu mamy nadzieję, że fani sami to zweryfikują", mówi główny autor tekstów i drugi wokalista zespołu Mike Shinoda. "Słowa nie wyrażą tego sprawiedliwie".
"Nawet jeśli ludzie zauważyli zmianę między Meteorą a Minutes To Midnight i spodziewali się znowu tak dużo zmian, nadal śmiem wątpić, że ktokolwiek będzie w stanie domyślić się jak ten album brzmi", dodaje. "Zrobiłem dobrą robotę unikając opisania tego?"
"Ten album zdecydowanie nie jest czymś, czego ludzie będą mogli się spodziewać", mówi wokalista Chester Bennington. "Nienawidzę tego mówić, ponieważ kiedy ludzie to czytają, będą oczekiwać nieoczekiwanego. Na szczęście słowa nie potrafią opisać muzyki, myśli, a to dobra rzecz. Cieszę się, że nie mogę powiedzieć wam jak ta płyta brzmi, ponieważ jest to po prostu niemożliwe. To oznacza, że to należy do nas i tym, co przetrwa jest muzyka, a nie styl. To jest dla mnie ekscytujące. Nie jesteśmy country, nie jesteśmy rock, nie jesteśmy czymkolwiek, ale jesteśmy Linkin Park."
Na A Thousand Suns jest znacznie mniej wpływów rocka i metalu, niż na ich poprzednich albumach, zamiast tego Mike chciał zgłębiać koncepcję i taneczno-orientalne terytoria. Utwory rozwinęły się raczej od jam rocka niż poprzez określony proces pisania piosenek, a autor utworów wierzy, że dał album z nieznanymi dotąd emfazami.
"Zespół próbuje dokonać zmiany", dodaje.
"Każdy jest coraz starszy, a nagranie tej płyty zajęło nam długi czas. Wiele rzeczy pojawiło się w tym okresie czasu, a one wszystkie mają wpływ na to, co dzieje się w studio."
"Tym, co sprawia, że jesteśmy podekscytowani jest możliwość robienia rzeczy, których nie robiliśmy nigdy przedtem oraz eksperymentowanie z procesem twórczym", dodaje basista Dave "Phoenix" Farrell. "Dla mnie, to właśnie sprawia, że chcę tworzyć muzykę i robić coś kreatywnego. [My] nie chcemy pokazywać i odgrzewać tego, co już właśnie zrobiliśmy".
W wyniku tego, Linkin Park pozwolił ich nowej muzyce dryfować naturalnie, a nie zmuszać ją do dostosowania się wobec oczekiwań, jakie mieli ich fani. Eksperymentowanie było sercem procesu twórczego, ale najważniejszym ze wszystkiego było to, że ludzie powinni zrozumieć album jako spójną całość, a nie zwyczajną składanką piosenek.
"Zaleceniem jest przesłuchanie płyty od początku, pierwszego kawałka, do końca, ostatniego", mówi Mike. "Ta podróż może być doświadczeniem tylko wtedy, gdy przesłuchasz ją od początku do końca".
"Chcieliśmy pójść tam, gdzie rzeczy ulegają wyzwoleniu, gdzie stają się inne", dodaje Chester. "Chcieliśmy pójść do psychodelicznego miejsca, gdzie możesz poczuć i zobaczyć dźwięki. Potrzebowaliśmy być w tym multi-zmysłowym miejscu, muzycznie. Pragniemy połączyć to wszystko w historię, którą poczujesz, kiedy pomyślisz, że zabieramy Cię w podróż."
Zespół jest świadomy, że fani ich dwóch pierwszych albumów mogą nie polubić A Thousand Suns, jednakże są zadowoleni, raczej niż zmartwieni, że zaskoczą ludzi.
"Niektórzy to znienawidzą, a niektórzy nie", mówi Mike.
"Ale nie sądzę, że uważamy się za bardzo dobrych w przewidywaniu jak ktoś inny może [myśleć]."
"Myślę, że jesteśmy mile zaskoczeni", dodaje Chester.
"Nie mamy pojęcia jak album mógłby brzmieć po skończeniu. Prawdę mówiąc, na szczęście jestem zaskoczony przez utwory, które razem stworzyliśmy."
Credits: LPAssociation.com
Teraz Rock pisze o ATS

News autorstwa PatrysiaWesołegoRowerzysty
W najnowszym (wrześniowym) numerze Teraz Rock czeka na fanów LP "Megazaskoczenie" - całostronicowy tekst o nowym albumie oraz Czesławie 'NoBraiN' Sakowskim.
Cały wywiad z Linkin Park w październikowym numerze "Teraz Rock".
UPDATE: Transkrypcja usunięta ze względu na naruszenie praw autorskich.
Kolejny fan opisuje ATS
Na LPA pojawiła się kolejna min-recenzja po poniedziałkowym spotkaniu LPU w Warnerze. Poniżej tłumaczenie.
UWAGA! Mocne spoilery.
Moje wrażenia po przedpremierowym przesłuchaniu "A Thousand Suns" podczas sesji dla LPU, 30.08.2010
Miałem przywilej być wylosowanym do odwiedzenia siedziby Warner Records i być jedną z pierwszych 20-tu osób spoza firmy nagraniowej, które usłyszą album; zdecydowałem się, że podzielę się swoimi przemyśleniami. Album jest podróżą od początku do końca. Wciąga cię pierwsze 10 sekund, a dreszcze miałem w 5 momentach całej płyty.
1. The Requiem - Świetne intro z wchodzącym mrocznym, syntezatorowym dźwiękiem. Mike zaczyna natarczywie jęczeć, co poprzedza tekst z "The Catalyst" mówiony głosem małej dziewczynki. W trakcie słychać dodatkowe dźwięki, co przez cały czas daje niesamowite uczucie. Przedstawiciel Warnera zapytał nas czyj to głos, ale wszyscy się myliliśmy; okazało się, że to Mike z nałożonym na głos silnym elektronicznym efektem. To nie jest głos kobiecy. Tak czy inaczej, przerażające.
2. The Radiance - Szybki i krótki synth przechodzący w kolejny utwór, nie bardzo jest co recenzować. Brzmi jak kontynuacja pierwszego utworu niż osobna pozycja.
3. Burning In The Skies - Bardzo singlowy. W refrenie Chester śpiewa "Płynąc poprzez dym mostów, które spaliłem, tracę to, na co nie zasłużyłem". Te linijki utkwiły mi w głowie po przesłuchaniu. Fajnie się go słucha. Mógłby się stać radiowym kawałkiem. Niezbyt ciężki ale myślę, że ludzie go polubią.
4. Empty Spaces - Przejście ze świerszczami, bronią i wybuchami bomb. Dźwięk wybuchających bomb przechodzą w bit kolejnego utworu...
5. When They Come For Me - Ciężko uderzający bit z rapującym Mike'iem. Dużo linijek tekstu kończy słowami "Spróbuj nadążyć skur wysyyy". Robi również odniesienie "Nie powiem ci byś odpuścił sobie grę [forfeit the game]".
6. Robot Boy - Ze względu na jego tytuł, oczekiwał bardzo elektronicznego utworu. Jednak był bardzo melodyjny, z Mike'iem śpiewającym bez żadnych elektronicznych naleciałości.
7. Jornada Del Muerto - Ten kawałek wypływa bezpośrednio z poprzedniego. Brzmi jak intrumental z odwróconym i zniekształconym tekstem. Kolejny moment, przy którym miałem ciarki. Wydźwięk utworu bardziej wynika z brzmienia niż tekstu - jest bardzo wyczerpany. Niesamowity przy pierwszym przesłuchaniu.
8. Waiting For The End - Przedstawiciel Warnera powiedział nam, że to jest kolejny singiel i zapytał o opinie. Jest tam Mike rapujący w stylu reggae z Chesterem śpiewającym bardzo singlowy refren. Świetny bit i wibracje. To jedyny utwór na płycie, który nie brzmi jak Linkin Park. Nadal jest świetny, ale bardzo inny od reszty.
9. Blackout - Ten utwór się wyróżnia. Elektroniczny bit z prawie rapującym Chesterem. Nie nazwałbym tego prawdziwym rapowaniem, bo zmienia adnotacje [słowa dopowiadane do głównej linii tekstu - dop.tłum.] niektórych słów jakby szybko śpiewał. Następnie MOCNY wrzask, który dobrze wpasowuje się w elektroniczne brzmienie. Chester wykrzykuje BLACKOUT, który jest następnie scratchowany [tak interpetuję "DJ-ed" z oryginału - dop.tłum.] i zniekształcony, zupełnie jak wyciągnięty z Reanimation, brzmi niesamowicie. Jednak to dopiero 80% piosenki. Ostatnie 20% zamienia się w napędzaną basem popowo brzmiący kawałek, który zupełnie nie pasuje do tego co jeszcze przed chwilą robił Chester. Zupełnie jakby to był refren, który umieścili na samym końcu. Myślałem, że to kolejny kawałek, ale to nadal był Blackout. Nie rozumiem dlaczego umieścili go tam, ale wydaje się nie pasować. Nie jest "ZŁY" ale nie brzmi zupełnie jak ten sam utwór.
10. Wretches And Kings - To jest piosenka, na którą czekali i o którą jęczeli wszyscy starsi fani LP. Spokojnie mogłaby się znaleźć na Meteorze. Ciężka gitara z efektem i ostro rapujący Mike, krzyczący Chester w refrenie. Muszę powiedzieć, że to mój ulubiony kawałek LP spośród wszystkich jakie nagrali. Bit uderza mocniej niż to sobie można wyobrazić. Gość z Warnera, po zakończeniu odtwarzania całości i na naszą prośbę, puszcza go jeszcze raz, tym razem na pełnej głośności. To jest powód, dla którego warto kupić album. To jakby odkryć na nowo dwie pierwsze płyty. Cieszę się (mimo, że to jedyny utwór, który tak brzmiał) bo to sprawia, że jest wyjątkowy i nie brzmi jak nic innego na płycie.
11. Wisdom, Justice, And Love - MLK przemawia zniekształconym głosem powoli przechodząc w brzmienie podobne do robota.
12. Iridescent - Brzmi jak potężny singiel radiowy. Ciężki bit, napędzany fortepianem i łagodnym śpiewem i wzrastającym refrenem. Mega końcówka z refrenem śpiewanym przez Chestera i prawdopodobnie przez resztę zespołu. Kawałek nie jest ciężki, ale naprawdę epicki od początku do końca. Urasta i wznosi się.
13. Fallout - Brzmi tak, że powinni go nazwać Robot Boy. Mike śpiewa "robocim" głosem, wprowadza w The Catalyst.
14. The Catalyst - Dobry singiel na początek, ale pasuje lepiej jako część całego albumu niż samodzielny utwór. Kiedy wchodzi, czujesz że jest we właściwym miejscu płyty.
15. The Messenger - Na początku akustyczna gitara i śpiew Chestera, jakiego jeszcze NIGDY nie słyszałem. Uderza naprawdę niesamowitymi tekstami. Mocne słowa dotyczące aniołów. Chester nie oszczędza się wokalnie; powoli przechodzi w spokojne brzmienie. Świetny sposób na zakończenie podróży z A Thousand Suns.
Wszystkie, Linkin Park, Media, Projekty, Zion Poleca, Strona
