HitFix opisuje sześć utworów z "Living Things"

03 maj 2012
więcej | komentarze (19) 03.05.2012 - 09:49 - napisał Qba, credits: HitFix.com

Serwis HitFix.com opublikował artykuł, w którym to zamieszczono wrażenia po odsłuchaniu sześciu utworów z nowego albumu Linkin Park - "Living Things". Tłumaczenie poniżej (całość po kliknięciu na "więcej"):

Proces tworzenia nowego albumu, “Living Things,” Mike Shinoda z Linkin Park określił jako "niemalże jak narkotykowy odjazd".

Shinoda zaprezentował sześć utworów z nowego materiału, który ukaże się 26 czerwca. Przed rozpoczęciem słuchania powiedział: "Zdaliśmy sobie sprawę, że możemy całkowicie uciec od brzmienia, które zapoczątkowało naszą karierę." Zamiast kopiować styl debiutanckiej płyty, “Hybrid Theory” z 2000 r., Linkin Park wraz z producentem Rickiem Rubinem (który jest właściwie współproducentem płyty z Shinodą) skorzystali z najlepszych pomysłów opierających się na mieszance rocka i rapu by rozcieńczyć je z nowymi brzmieniami w celu stworzenia czegoś zupełnie nowego.

"Chcieliśmy wszystko zredefiniować", powiedział Shinoda, który postanowił dać nam wsłuchać się w pierwsze cztery utwory z płyty, które w najlepszy sposób odzwierciedlają główny ton albumu. "Wybierzecie się w małą podróż... To jest bardzo specyficzny klimat", powiedział. Kolejne dwa utwory grane dla nas również wyraźnie zaprezentowały eksperyment, jaki zespół dopuścił się w studio.

Utwór "Lost In the Echo" otwiera album. Rozpoczyna się potężnym brzmieniem i taki już pozostaje do końca. Linkin Park w przeszłości był bardziej skłonny do instrumentalnego intra, które rozpoczynało się spokojnie, by w końcu zmienić się we wstrząsającą kakofonię. Z kolei teraz Shinoda rapuje od początku, potem dołącza wokalista Chester Bennington, którego wokal jest otoczony przez echo rozbrzmiewające w utworze posiadającym potężną napędową siłę. Jak Shinoda wyjaśnił na końcu, kawałek sygnalizuje, że mimo iż zespół starał się brzmieć nowocześnie, to jednak odwołał się do pewnych trików z lat 80. Tekstowo, głównym motywem który przenika utwór i cały album jest poczucie rozczarowania. "These promised are broken, defeated. Each word gets lost in the echo", śpiewa Bennington.

W drugim kawałku, "In My Remains", Bennington śpiewa o strachu i cierpieniu, a w tle słychać elektroniczny, agresywny i masywny pejzaż; nieharmonijny i zgrzytający. Jednak później przemienia się w precyzyjne, militarne uderzenia, gdzie Bennington śpiewa: "Like an Army falling, one by one." Powtarza te słowa, a Rob Bourdon buduje napięcie utworu grą na bębnach przyśpieszając tempo.

Nie będziemy poświęcać zbyt wiele uwagi na "Burn It Down", ponieważ już mieliście okazję usłyszeć pierwszy singiel. Jednak powiemy tylko, że nie możemy doczekać się tanecznych remiksów tego utworu.

Kolejny utwór, "Lies, Greed & Misery", okazał się najbardziej innowacyjnym i urzekającym spośród całej szóstki. Na początku Shinoda rapuje na tle przesiąkniętym syntezatorami i jąkającymi dźwiękami. Piosenka brzmi jak Linkin Park skrzyżowany z Skrillexem i M.I.A. Postrzępiony, rozmyty keyboard w bridge'u ustępuje wokalowi Benningtona: "You Did It To Yourself". Potem Chester zaczyna wykrzykiwać te słowa raz po raz w hipnotycznym szale.

"Until It Breaks" rozpoczyna się rapem Shinody na tle zawrotnych beatów, otoczonych przez kolejne dźwięki napływające ze wszystkich stron. Utwór zmienia się w rap w stylu Kanye'a Westa, po czym wkraczają prawdziwe instrumenty - smyczki, klawisze - a wokal Benningtona jest niczym modlitwa o "siłę wschodzącego słońca" ("strength of the rising sun"). Otoczenie staje się coraz głośniejsze i silniejsze, a głosy zostają stłumione przez dźwięki maszyn.

Wraz z "Lies", "Castle Of Glass" zdaje się być największym graczem dającym różnicę. Na tle niemalże alternatywnej melodii country, Bennington śpiewa: "Take me down to the river bank... wash the poison off my skin...show me how to be whole again." Jest to jedna z najbardziej szczerych piosenek jakie zespół stworzył do tej pory opierając się na tradycyjnej strukturze. Bennington i Shinoda śpiewają razem: "I’m on a crack in this castle of glass."

Po wszystkim, Shinoda powiedział, że tworząc ten album zespół inspirował się szwedzką harcore'ową grupą Refused, a także industrialym zespołem Ministry. Niektóre elementy wspólne dla obu tych grup są wyraźnie widoczne w nowej muzyce Linkin Park. Piosenki, które mieliśmy okazję usłyszeć, dają jasno do zrozumienia, że zespół chciał podjąć pewne techniki dźwięku i postawić je na "głowie", zakłócać i oderwać je od siebie.

"Eksperymentujemy z nowymi narzędziami", powiedział Shinoda. "Nie bylibyśmy w stanie zrobić czegoś takiego pięć lat temu."

Komentarze

Odpowiedz Simonek 14 lata temu napisał:

"(...) skorzystali z najlepszych pomysłów opierających się na mieszance rocka i rapu by rozcieńczyć je z nowymi brzmieniami w celu stworzenia czegoś zupełnie nowego (...)"
Myślę że słowo 'rozcieńczyć' jest tu kluczowym słowem...
A co do tłumaczenia jako takiego to czepiam się ale:
1) 'W drugi kawałku' chyba brakuje M
2) co to są zinfiltrowane syntezatory?

Odpowiedz k1c1u5 14 lata temu napisał:

Papa HT, Meteora i MTM będę tęsknić.

Odpowiedz gottsu 14 lata temu napisał:

Wkurzają mnie takie poetyckie opisy piosenek, i jak się zapewne okaże, one będą wyglądać inaczej gdy się ich przesłucha.

Odpowiedz gottsu 14 lata temu napisał:

i jeszcze będzie kilka elaboratów Mike'a o samym albumie :/

Odpowiedz Qba 14 lata temu napisał:

@Simonek - poprawione.

tak btw, dosłownego tłumaczenia nie ma się co doszukiwać, tłumaczenie opisu piosenek to prze****na sprawa. zmodyfikowałem trochę to zdanie z syntezatorami, powinno być lepiej zrozumiałe:)

Odpowiedz morfeo 14 lata temu napisał:

Ministry, dźwięki maszyn? mmm

Odpowiedz DeMz 14 lata temu napisał:

"odwołał się do pewnych trików z lat 80" ahahah znowu lecą za trendami. zobaczyli, że piosenka "We are young" robi furorę i postanowili skopiować pomysł. hah, żenada moim zdaniem. mam nadzieję, że to tylko autora tekstu tak poniosła wyobraźnia, bo będzie beka. :)

Odpowiedz gottsu 14 lata temu napisał:

@morfeo,

Chester słuchał (teraz słucha?) Ministry. Lubił głos Ala Jourgensena xD

Odpowiedz Chimi 14 lata temu napisał:

jak ja nie lubie tych opisów piosenek, jak można w ogole opisać piosenke wtf, jak opisywali ATS rok temu to po przesłuchaniu płyty mialem total mindfuck bo nic mi sie nie zgadzało, to jest tylko niszczenie smaczku na płyte według mnie, bo każda osoba bedzie postrzegać utwory inaczej wiec... tak jak napisali o lies greed & misery że brzmi jak skrzyzowanie ze skrilexem a na koncu artykułu pisza "Shinoda powiedział, że tworząc ten album zespół inspirował się szwedzką harcore'ową grupą Refused, a także industrialym zespołem Ministry". epic.

Odpowiedz Freddy 14 lata temu napisał:

Eee DeMz, z czego zauważyłem, trend do powrotu do lat 80 pod względem pewnych elementów mamy obecny od około roku, więc :)

Odpowiedz emq 14 lata temu napisał:

padło te słowo: Skrillex ...

Odpowiedz BluEye 14 lata temu napisała:

Po przeczytaniu tych opisów zaczynam się bać :D raz Chester śpiewa, jakby się modlił, innym razem krzyczy w ,,hipnotycznym szale''...:D wolę się niczego nie spodziewać!

Chimi, to oznacza, że kawałki mogą brzmieć zupełnie inaczej niż je opisano? Szczerze mówiąc liczyłam na ,,pokrzykiwanie'' ale te opisy mnie rozbroiły :D

Odpowiedz DeMz 14 lata temu napisał:

@Freddy, no a LP jakoś od tego czasu tworzy, więc zgapiają znowu. :D na fejsie "We Are Young" już chyba każdy udostępniał, LP chyba liczą na to samo. :)

Odpowiedz Freddy 14 lata temu napisał:

LP zawsze się w sumie wstrzela w popularną muzykę w danym okresie, niby tworząc coś nowego.

Odpowiedz Chimi 14 lata temu napisał:

jeżeli chodzi o te skrzyżowanie ze skrilexem to myśle że tylko tak dali dla poruwnania ze jest takie brzmienie, a wiadomo ze jesli chodzi o dubstep to wszędzie skrillex :p, a tak na poboczu to tak jak nu metal da sie odróznic od np hard rocka, to w brzmieniach elektronicznych nie da sie za bardzo powiedziec ze cos nie brzmi podobnie do dubsteppu, bo wszyscy chyba wiemy ze tam tylko naparzaja dzwieki byle jak, z wyjatkiem tego co ktos tu linkowal ostatnio ze skrzypkami ( nie slucham dubsteppu wiec nie potrafie wyjasnic inaczej).

Odpowiedz Chimi 14 lata temu napisał:

z tego wszystkiego nie wyraziłem swojej opinii jeśli kogoś by interesowała, całkiem ciekawe są niektóre opisy ale wiemy wszyscy jak sie to może skończyć

Odpowiedz riddick96 14 lata temu napisał:

a jakaś gitara brzmi tam czy nie bardzo..?

Odpowiedz blackout 14 lata temu napisał:

Mnie najbardziej martwi to, że w żadnym z opisów nie pojawiła się gitara tak jak na przykład przy ATS nawet było. ;( Pamiętam, że pisali, że w Wretches and Kings jest mocna gitara.

Odpowiedz Chimi 14 lata temu napisał:

bo nie będzie gitary, ciężko jest ci pojąć że zespól zrobi to na co ma ochote?

Dodaj komentarz

Dodawanie dalszych komentarzy zostało zablokowane.