LP szaleje na "Living Things"

12 maj 2012
komentarze (10) 12.05.2012 - 11:02 - napisał Qba, credits: LPAssociation.com

Serwis LPAssociation udostępnił skan artykułu z magazynu Rolling Stone, gdzie Mike, Chester oraz Rick Rubin udzielili wywiadu na temat "Living Things". Tłumaczenie poniżej:

Linkin Park znów szaleje na nowym albumie.

O tym, jak Rick Rubin pozwolił powrócić zespołowi do jego rap-rockowych korzeni.

Minionej jesieni, Linkin Park spotkał się z producentem Rickiem Rubinem w Północnym Hollywood, w NRG Recording Studios, aby spełnić pilną misję: po czterech wielkich albumach, zespół chciał odzyskać energię ze swoich wcześniejszych hitów na swojej piątej płycie. "To tutaj nagraliśmy wszystkie nasze albumy, z wyjątkiem jednego", mówi raper-producent Mike Shinoda, siedzący nad masywną konsolą do miksowania którą zespół używał przy nagrywaniu Living Things, albumu mającego swoją premierę przewidzianą na 26 czerwca. "Jest tutaj poczucie komfortu".

Ostatni album Linkin Park, eksperymentalny, przypominający U2 "A Thousand Suns" z 2010 roku, sprzedał się w imponującej liczbie 840 000 egzemplarzy, ale doprowadził do podziałów. "Chcieliśmy znaleźć nowe brzmienie, ale odstraszyliśmy niektórych naszych starszych fanów", mówi wokalista Chester Bennington. Więc tym razem sześciu członków zespołu - Shinoda, Bennington, gitarzysta Brad Delson, basista Dave Farrell, perkusista Rob Burdon i DJ Joe Hahn - powrócili do dźwięków, które ich zdefiniowały. Porażający "Burn It Down" znakomicie wyróżnia chemię między intensywnym rapem Shinody a emocjonalnym wokalem Beningtona, podczas gdy brutalny "Victimized" jest najbardziej agresywnym utworem zespołu od lat. "W przeszłości świadomie trzymaliśmy się z dala od tego, co zrobiliśmy wcześniej, ale teraz, energia jest wyraźnie podobna do tej z Hybrid Theory", mówi Bennington, nawiązując do przebojowego debiutu zespołu z 2000 roku.

Proces nagrywania nie zawsze był łatwy. "Pamiętam jedno spotkanie, gdzie słuchaliśmy wszystkiego, co do tej pory mieliśmy", mówi Rubin. "Większość zespołu była krytyczna i pojawiło się mnóstwo nieporozumień. Przez kilka następnych dni, Mike i Brad ciężko pracowali i nagle wszystko zaczęło brzmieć świetnie! Nie jestem pewien co dokładnie się stało, ale cokolwiek to było, zadziałało."

W wyniku tego, Living Things zawiera pewne nieoczekiwane wpływy: wokale w stylu ogniska obozowego w "Skin To Bone" i szantowe rytmy "Roads Untraveled" odzwierciedlają zainteresowanie zespołu folkiem. "Patrzyliśmy nie tylko na Boba Dylana, ale również na muzykę, która Dylana inspirowała", mówi wokalista. "Pędzący beat z tą country-folkową melodią jest dziwny – ale to całkowicie Linkin Park."

Komentarze

Odpowiedz ghost of zayl 14 lata temu napisał:

Dylana nie lubię na Victimized czekam

Odpowiedz Simonek 14 lata temu napisał:

"na swoim piątym rekordzie"
Że niby Guinessa tak? ^_^
Czepiam się wiem ale cóż...

Odpowiedz iridescent 14 lata temu napisał:

Victimized najmocniejszy od lat?
Pewnie od lat MTM!

Odpowiedz BlueSun 14 lata temu napisała:

Szantowe rytmy, folk ... Szczerze mówiąc nie bardzo mi się to podoba, ale może jednak będzie dobrze :D I cieszę się z opisu 'Victimized' ;)

Odpowiedz Polinezja 14 lata temu napisała:

@iridescent, nawet jak od MtM to w czym problem? No more sorrow i given up też były mocne, więc jak będzie piosenka mocniejsza od tych no to fajnie.

Odpowiedz gottsu 14 lata temu napisał:

@Polinezja,
przecież na Victimized będzie czysty metal :D Rob będzie nakurwiał blasty, Brad będzie grał tremolo, a Czesiu growlował :D

Odpowiedz Kade 14 lata temu napisał:

Zapowiada się to coraz bardziej ciekawie. Bezczelnie czekam na wyciek :)

Odpowiedz Polinezja 14 lata temu napisała:

@gottsu, super.

Odpowiedz corell 14 lata temu napisał:

@Simonek, też zauważyłem. poprawione :)

Odpowiedz magic22 14 lata temu napisał:

Hybrid sprzedało się w ponad 24milionowym nakładzie. Meteora w ponad 11 milionowym. M2M ponad 8. ATS w 800tys? Ale to chyba tylko w Stanach, nie?

Dodaj komentarz

Dodawanie dalszych komentarzy zostało zablokowane.